W Krzemieńczuku na Ukrainie powstanie Skwer Lubelski. „To podziękowanie za pomoc”
20:36 22-09-2023

W leżącym w środkowej części Ukrainy Krzemieńczuku powstanie Skwer Lubelski. Kilka dni temu tego typu decyzję podjęli członkowie komisji ds. zmiany nazw obiektów toponimicznych Rady Miasta. Jak wskazywano, jest to inicjatywa obywatelska, za którą stoi działacz społeczny z Krzemieńczuka, Artem Riasa.
Inicjator podkreśla, że Lublin jest dla niego bardzo ważnym miejscem. Samo uhonorowanie Lublina skwerem ma być podziękowaniem za pomoc humanitarną i wieloletnią przyjaźń między tymi dwoma miastami. Przypomina również, że zasługi Lublina zostały docenione na szczeblu narodowym, kiedy to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał mu status „Miasta Zbawiciela”. Zaznaczył, że również inicjatywa ta wyszła od mieszkańców Krzemieńczuka, którzy zbierali podpisy i apelowali do rządu o nadanie tego statusu i tak się stało.
– Lublin wsparł tysiące Ukraińców, zapewnił schronienie, dostarczył tony pomocy humanitarnej i zainspirował do dalszych działań. Państwo ukraińskie to docenia i odpowiada z wdzięcznością. Dziękujemy obywatelom Lublina i władzom miasta. Niedawno dowiedziałem się, że miejsce, w którym powstanie skwer, nie ma żadnego statusu i dlatego nie jest chronione prawem. Obszar ten będzie więc oficjalnym skwerem. Jestem pewien, że skwer czeka na nowe życie. Miejsce to cieszy się ogromną popularnością wśród starszego pokolenia i miło jest zobaczyć młodych ludzi ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi. Będzie to miejsce inspiracji. Czyli skwer inspiracji – mówi Artem Riasa.
Pomysłodawca stworzenia skweru jest absolwentem UMCS. Podczas studiów pełnił też funkcję Przewodniczącego Komisji do spraw Studentów Zagranicznych Samorządu Studentów Wydziału Politologii i Dziennikarstwa. Po zakończeniu nauki na Wydziale Stosunków Międzynarodowych wrócił do swojego kraju. Od tamtej pory wielokrotnie inicjował współpracę między instytucjami kulturalnymi Krzemieńczuka i Lublina.
W rewanżu Ukraińcy mają nadzieje na powstanie w Lublinie ulicy Ukraińskiej.
Albo placu B4andery. 😀
Wystarczy skwer Tarasa Szewczenki. I tak Ukraińców pełno na każdej ulicy, zwłaszcza młodych mężczyzn. Swoją drogą korupcja w wersji ukraińskiej, czyli płacisz i unikasz konieczności zostania na terenie UA w trakcie stanu wojennego to dopiero afera, do której nasza wizowa nijak się nie umywa. Ale ukraińskie standardy, jakże europejskie, to dla nich chleb powszedni. Korupcja na każdym kroku. I oni chcą z tym do europy?
Jakie miasto taki skwer
Miło z ich strony. Zdrowia i pokoju.
W Tarnopolu nadal funkcjonuje Stadion Miejski im. Romana Szuchewycza…
A w Polsce niejeden im Romana Dmowskiego. My mamy swoich bohaterów oni swoich, to chyba naturalne.
Ukraińcy wdzięczności nie znają. Dla nich to pustosłowie. Dzisiaj „dziękujemy, dziękujemy”, a jutro z nożem w kark.
Nareszcie jakieś rozsądne słowa.
żyd to zawsze żyd
LU, tez tak to widze