Utrudnienia na S17. Trwa naprawa nawierzchni na odcinku Żyrzyn–Skrudki
15:51 30-06-2026 | Autor: redakcja
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, oddział w Lublinie, opublikowała film pokazujący postęp prac na drodze ekspresowej S17. Chodzi o odcinek Żyrzyn–Skrudki, gdzie kilka dni temu na nawierzchni pojawiła się nierówność wymagająca pilnej interwencji.
We wtorek po południu GDDKiA przekazała najnowsze informacje dotyczące sytuacji na trasie. Jak poinformowano, „prace naprawcze postępują”. Drogowcy zakończyli już rozbiórkę fragmentu drogi, a wykonawca ułożył nową podbudowę.
Wkrótce układanie masy bitumicznej
Kolejnym etapem prac będzie układanie pierwszych warstw masy bitumicznej. To kluczowy moment naprawy, który ma umożliwić odtworzenie nawierzchni i przywrócenie normalnej organizacji ruchu na jezdni prowadzącej w stronę Warszawy.
— Zakładamy, że do końca tygodnia przywrócimy ruch na jezdni w kierunku Warszawy — przekazała GDDKiA.
Do czasu zakończenia robót kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Na zachodniej jezdni, na odcinku około dwóch kilometrów, wprowadzono ruch dwukierunkowy. Informacje o zmianach w organizacji ruchu są wyświetlane na mobilnych tablicach zmiennej treści.
Apel do kierowców o ostrożność
GDDKiA apeluje do osób podróżujących trasą S17 o zachowanie szczególnej ostrożności. Na miejscu obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu, a kierowcy powinni bezwzględnie stosować się do oznakowania oraz poleceń służb.
— Prosimy kierowców o zachowanie ostrożności, stosowanie się do oznakowania oraz poleceń służb kierujących ruchem — podkreśliła GDDKiA.
S17 to jedna z ważniejszych tras komunikacyjnych w regionie, łącząca Lubelszczyznę z kierunkiem warszawskim. Dlatego utrudnienia na tym odcinku mogą wpływać na płynność ruchu, zwłaszcza w godzinach większego natężenia przejazdów.
i zero słowa o przyczynach.
a Skoro wyboczyło jezdnię to znaczy, że dylatacja nie pozwalała na swobodne odkształcenie się wydłużonego ciepłem elementu. W szynach kolejowych to dość częste zjawisko podczas upałów. Ale o wyboczeniu jezdni drogi asfaltowej/betonowej słyszę pierwszy raz.
Sądząc po zdjęciach awaria nastąpiła na styku odcinak betonowego z asfaltowym. Obstawiam (zgaduję) że wyboczony odcinek betonowy miał dylatację tylko od strony odcinka betonowego. Natomiast od strony asfaltowej jej zabrakło, bo asfalt dowalcowano do tej płyty betonowej. Więc pierwsza płyta betonowa miała 2x mniejszą możliwość swobody odkształceń. I dlatego to właśnie tą podniosło.
A już na poważnie, to projektanci nie przewidzieli tak ogromnego ruchu rowerowego na tamtym odcinku. Dziesiątek tysięcy rowerzystów każdego dnia nie wytrzyma żadna droga ekspresowa.
Niech naprawi to solidna firma, a nie firma krzak,
Ale tempo i przy żarówkach nawet robią. Ekipa z Unii Lubelskiej powinna wziąć przykład.
i co tam nie zadzialalo tmperatura czy co?