Niedziela, 28 czerwca 202628/06/2026
690 680 960
690 680 960

Ursus stoi nad przepaścią? Komornik zajął mienie spółki, akcje notują duże spadki

Przybywa czarnych chmur, jakie od pewnego czasu zbierają się nad lubelskim Ursusem. W czwartek spółka poinformowała w komunikacie, że do jej siedziby wkroczył komornik sądowy. Dokonał zajęcia ruchomości obciążonych zastawami. Firma nie określiła, co dokładnie zostało zajęte, przedmioty te mają jednak służyć do produkcji. Mowa jest również o zapasach magazynowych.

Komornik działał na wniosek banku PKO BP, któremu to Ursus jest winien ponad 10 mln złotych. Składają się na to należność główna w kwocie 10 mln 31 tys. 697 zł oraz odsetki wynoszące 618 tys. zł. Spółka uważa, że zajęcie mienia było niezgodne z przepisami. Wszystko dlatego, że znajduje się ona w restrukturyzacji. Dodatkowo działania te utrudniają jej bieżącą działalność.

– Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski rozpoczęła egzekucję z zabezpieczeń rzeczowych, pomimo otwarcia w dniu 7 listopada 2018 roku przyspieszonego postępowania układowego wobec Ursusa oraz pomimo prowadzonych przez firmę z bankiem rozmów i negocjacji odnośnie spłaty zobowiązań – podają władze Ursusa.

Kolejnym problemem jest fakt, iż Ursus miał zataić przed akcjonariuszami tak ważną informację. Z oświadczenia wynika jednoznacznie, że dokumenty od działającego przy Sądzie Rejonowym Lublin-Wschód komornika spółka otrzymała 11 marca. Przez ponad tydzień wstrzymywała się z opublikowaniem informacji na ten temat. Jest to o tyle ważne, że jak można było się spodziewać, inwestorzy zareagowali natychmiast. Kurs akcji zaczął notować bardzo duże spadki. Tymczasem w dniach od wkroczenia komornika do dnia ogłoszenia o tym fakcie informacji, główny akcjonariusz sprzedał ponad 700 tys. akcji Ursusa.

Jaki jest obecnie stan finansów w spółce, nie wiadomo. Raport na ten temat ma zostać opublikowany pod koniec kwietnia. W pierwszych 3 kwartałach ubiegłego roku spółka przyniosła aż 44 mln zł strat. Zaskakującym posunięciem zdaniem znawców rynku, jest także decyzja o sprzedaży zajmującej się produkcją autobusów spółki zależnej Ursus Bus. Wszystko dlatego, że głównym powodem pogłębiających się problemów finansowych Ursusa, jest znaczny spadek obrotów związanych z podstawowa działalnością firmy, jaką jest produkcja ciągników rolniczych.

Z kolei rynek autobusów, zwłaszcza elektrycznych, dopiero się rozwija i spółka miała szansę na duże kontrakty. Co więcej Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wybrało ofertę Ursus Bus jako najkorzystniejszą w postępowaniu na skonstruowanie i wyprodukowanie autobusów elektrycznych nowej generacji. Lubelska firma przeszła do kolejnego etapu i uzyskała dofinansowanie w kwocie 22 milionów 350 tys zł netto na badania i rozwój pojazdów. Jeżeli zakończy ten etap, otrzyma kontrakt na opracowanie szeregu pojazdów 10, 12 i 18-metrowych. Wiąże się to z kolejną pulą rządowych pieniędzy, tym razem w kwocie 15 mln złotych oraz zamówieniem na ok. 1000 elektrycznych autobusów, jakie mają jeździć po polskich miastach.

W ostatnim czasie na jaw wychodzą też kolejne dziwne decyzje. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Katowicach zerwało umowę, jaką w 2017 roku zawarło z Ursusem na dostawę elektrycznych autobusów. Chodziło o pięć pojazdów jednoczłonowych. Lubelski producent od września 2018 r., kiedy to minął termin na realizację kontraktu, nie był w stanie nawet wykazać, na jakim etapie jest ich produkcja.

Pod znakiem zapytania stoi też kontrakt Ursusa z małopolskim Miechowem. W lutym miasto rozstrzygnęło przetarg na zakup dwóch autobusów oraz infrastruktury do ich ładowania. Ursus Bus, który jako jedyny wystartował w postępowaniu, zaoferował kwotę blisko 4,5 mln zł i w marcu miało nastąpić podpisanie umowy. Ostatecznie jednak do tego nie doszło.

Jak wyjaśnia Dariusz Marczewski burmistrz Miechowa, producent nie wykazał zainteresowania zamówieniem, o które się starał. Przedstawiciele Ursus Bus nie przybyli na podpisanie umowy. Jednocześnie brak jest z firmą kontaktu i jakichkolwiek informacji, co dalej z kontraktem. Burmistrz postanowił powstrzymać się od komentarza na temat podejścia lubelskiej firmy do tej sprawy i dał jej drugą szansę wyznaczając kolejny termin. Oczywiście o ile wcześniej uda się miastu skontaktować z producentem autobusów i przekazać mu tę informację.

Firmę Ursus Bus skontrolowała także Państwowa Inspekcja Pracy. Jak się okazało, do dnia zakończenia kontroli, 234 pracowników nie otrzymało wynagrodzenia za pracę i innych należności pieniężnych ze stosunku pracy za miesiąc styczeń 2019 r. W związku z tym, inspektor pracy skierował do firmy decyzję w postaci nakazu płacowego dotyczącego niezwłocznego wypłacenia pracownikom należnego im wynagrodzenia. Jak ustaliliśmy, pobory za styczeń zostały już wypłacone, jednak teraz podobny problem jest z wynagrodzeniem za luty.

(fot. Ursus)

.

21 komentarzy

  1. Czy ktoś z urzędu miasta odpowie za forowanie tego trupa w przetargach na tabor komunikacji u nas w mieście?

    • Trzeba czasami dać fory firmie która tu płaci podatki i daje pracę ale wieczne przywileje i układy z politykami to zguba w realiach wolnorynkowych… Druga sprawa czego się nie dotkną polityki to zamieniają w g… A miało być tak pięknie i trzymałem jak wielu lublinian kciuki że wreszcie coś produkujemy…

  2. Ocena: 0

    Widocznie to takie miejsce co nic nie wychodzi tam każdy się potknie 😉
    Zaprać i bloki postawić

    • Nie że nie wychodzi tylko od razu powinny tam wkroczyć odpowiednie organa i wsadzić do pierdla kogo trzeba. Tu nie ma innego wyjaśnienia jak tylko słowo 'machlojki’.

  3. Ocena: 0

    Strasznie „lubelska” ta firma – szczególnie że nadwozia do tych ich autobusów to klepią ukry za Bugiem. Za to tutaj można było poczytać komentarze wielu patriotów idiotów snujących jakieś fantasmagorie o miejscach pracy itd itp. Śmiech na sali żałosna firemka i wszyscy którzy skusili się na ich wyroby i opóźnione po pół roku dostawy.

    • Pierwsze byłu rzeczywiście ukraińskiego Bogdana, ale te nowe to AMZ Kutno.

  4. Ocena: 0

    Mieli szansę na rozwój i w tak głupi sposób zaprzepaścili. Potem się dziwią, że zamiast ich produktów, kupowane są zachodnie marki. To samo jest z rolnikami czy też innymi polskimi spółkami. Po prostu za szybko chcecie się dorobić.

  5. > Tymczasem w dniach od wkroczenia komornika do dnia ogłoszenia o tym fakcie informacji, główny akcjonariusz sprzedał ponad 700 tys. akcji Ursusa.

    Spokojnie, na to też są paragrafy.

  6. Małe sprostowanie, pracownicy za miesiąc styczeń otrzymali kwotę zaliczkową wypłaty w wysokości ok 1200 zł, do dziś dnia pracownicy za miesiąc styczeń oraz luty nie otrzymali ani złotówki. W firmie zaczęły się już masowe odejścia pracowników. Ursus Bus takimi działaniami stacza się na dno.

  7. A ja tylko.moze az tylko tyle dodam.ze kazdy rolnik w polsce wiedzial ze nowego ursusa ktory to.jest ursusem.jedynie z nazwy sie nie dotyka bo to jedynie skarbnica klopotow i utopionej kady no.ale dziwnym.trafem zaden.urzedniczy pacyk jakos o tym nie wiedzial .ze ursus to wykupiony znak.handlowy i marka przez firme warfarma ktora nie miala bladego.pojecia o budowie ciagnikow i samochodow oni robili rozrzutniki kosiarki rotacyjne prasy itd itd .mysleli ze zbija kapital.bo kupili znak.firmowy starej dobrej firmy i polskim.chlopom.wcisna szmelc na kolach .jak.sie nie udalo z polakami to wciskali swoj szmelc murzynkom lecz i ci sie zbuntowali i zaczeli skarzyc pacykom.z rzadu ze to jakis szmelc no i rzad cafnal.finansowanie i firma raczej pseldo firma padla chociaz szkoda ze tak.pozno

  8. Głosujcie na PIS , ale co tam i tak PISuary zgonią na POrzedników

  9. Ocena: 0

    Jeszcze 2-3 lata temu tak zachwalali w tv narodowej jaki to mają zbyt traktorów do mudżińskich krajów w Afryka.

    • Ocena: 0

      Tutaj tez był zachwyt, nawet jeszcze niedawno jak dostali to dofinansowanie. To wszystko wyglada jak by było grubymi nićmi szyte i ukartowane. Co tu się dziwić jeśli firmą rządzą ludzie pokroju absolwentów wydziału mechanicznego, gdzie głównie uczy się „życia” (czytaj kombinowania i cwaniactwa)…

      • Ocena: 0

        Z tym zachwytem to tak jak z Macierewiczem i torami do Warszawy, pierw och ach a za chwilę wielka klapa. Coś czesto się ten schemat powtarza za panowania PiS.

  10. a miał być producent miliona jelektrycznych solarnych autobusów autonomicznych krązących po prowincji i zabierających babcie na targ z lodóweczkami pełnymi jajek i do przychodni NFZ jak dożyje kolejki u specjalisty..

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia