Tysiące wiernych uczciło rocznicę cudu lubelskiego. Procesja przeszła ulicami miasta
21:28 03-07-2026 | Autor: redakcja
W piątkowy wieczór, 3 lipca, na placu przed Archikatedrą Lubelską odbyły się główne obchody święta Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowionego w rocznicę „cudu lubelskiego”. Głównym punktem uroczystości była Eucharystia odprawiona o godz. 19.00. Mszy świętej pontyfikalnej przewodniczył abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, który wygłosił również homilię.
Po Eucharystii wierni wyruszyli w procesji różańcowej z cudownym obrazem Matki Bożej, Pani Katedralnej. Trasa procesji prowadziła ulicami: Królewską, Lubartowską, Świętoduską, Krakowskim Przedmieściem i ponownie Królewską na plac Katedralny. Uroczystości zakończyły się przed godz. 22.00 aktem zawierzenia Matce Bożej oraz Apelem Jasnogórskim.
Tegorocznym obchodom towarzyszyło hasło „Łzy radości i spełnienia”. Nawiązuje ono do duchowego charakteru święta oraz do pamięci o wydarzeniu, które od 77 lat pozostaje żywe w świadomości mieszkańców Lublina i pielgrzymów przybywających do archikatedry.
Dzisiejsze uroczystości stanowią upamiętnienie wydarzeń z 3 lipca 1949 roku. Tego dnia około godziny 15.00, po sumie w lubelskiej katedrze, znajdowało się kilkoro ludzi modlących się pod obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. W pewnym momencie jedna z nich, siostra Barbara, szarytka, zauważyła zmianę w obliczu Maryi. Pod prawym okiem miała się pojawić ciemnoczerwona łza. Początkowo siostrze nikt nie chciał uwierzyć, jednak jej relację potwierdziły inne osoby modlące się przed obrazem. Na miejscu pojawił się ksiądz Tadeusz Malec i potwierdził to, co mówili ludzie.
Wiadomość o wydarzeniach w archikatedrze rozniosła się po całym kraju. Ludzie zaczęli przychodzić i przyjeżdżać do świątyni, śpiewali pieśni i modlili się. Wszyscy chcieli zobaczyć cudowny obraz. Tydzień później na placu przed katedrą zgromadziło się ponad 20 tys. osób. Komunistyczna władza, widząc, co się dzieje, rozpoczęła akcję wyszydzania cudu, m.in. za pośrednictwem lokalnej prasy, a przodowały w tym „Trybuna Ludu” i „Sztandar Ludu”. Władza za wszelką cenę starała się ograniczyć napływ wiernych do Lublina, nawet przestając sprzedawać bilety kolejowe. Nie zniechęciło to jednak osób, które chciały zobaczyć cudowny obraz. W końcu wojsko i milicja otoczyły Lublin, aby uniemożliwić wjazd do miasta.
17 lipca władza zorganizowała wiec, którego celem było przekonanie ludności, że cud to oszustwo i bujda. W jego trakcie ludzie krzyczeli hasła antyrządowe, co spowodowało, że Urząd Bezpieczeństwa wyłapywał „niebezpiecznych” obywateli. Szacuje się, że zatrzymano co najmniej 500 osób. Trafiały one do więzień z adnotacją, że są niebezpieczne dla ustroju. Zjawisko na obrazie występowało do 8 sierpnia 1949 roku. Po tym czasie łzy już nie pojawiły się ponownie. Komisja badająca cud oceniła, że na obrazie pojawiły się łzy o długości 3 cm i szerokości 1,5 cm. Co więcej, wykluczono wówczas wilgoć, która mogła wystąpić w kościele, a także ludzkie łzy i krew. Dopiero w 1981 roku zezwolono na organizację obchodów upamiętniających wydarzenia z lipca 1949 roku.
Galeria zdjęć
Prawosławny krzyż na czele?
Są u siebie i wolno im. Wara!
on nie umarł za ciebie, lecz po to by syjonu wiara zabiła nas
Lubelskie: wojewoda, marszałek, prezydent miasta, radni miasta Lublina, gdzie oni są? Na tak zacnym wydarzeniu nie zauważyłem żadnego! Może przygotowują się do następnych wyborów? Jak ktoś widzi kogoś z białych kołnierzyków to proszę podać numer zdjęcia.
Gdzie jest BÓG jak w USK4 na OIOK-u pracują pielęgniarki które przez swoje zaniedbania doprowadzają do śmierci ciężko chorych pacjentów i się z tego cieszą .Lekarze rezydenci bez pojęcia zajmują się chorymi doprowadzając do śmierci chorych których można było uratować i mają układ z PUK którzy mają umowę z USK4 na odbieranie ciał zmarłych.Patologia jest wszedzie.
Masz na myśli pochód RTVAGD+? Faktycznie, niech siedzą w domu i się z tym nie obnoszą.
Najwyższy mógł zrobić jakiś pożyteczny cud – uzdrowić umierającego, pomóc biednym, zapobiec zabójstwu, to zrobił sztuczkę jak magik w cyrku – płaczący obraz…
Gdzie ten wasz Bóg jak żydzi mordują niewinne dzieci w Palestynie przecież jego syn wywodzi sie z rodu izraela i pozwala na to????
Komentarz na poziomie intelektu twojego nicku
chlopie przecierz to jest ten sam bóg co poprzysiągł izraelitom ziemię obiecaną 3000 lat temu
i ty sie dziwisz ze on stoi po stronie izraela
w sumie nie mam nic przeciwko, ale niech siedzą w domu i się z tym nie obnoszą