Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Trwają obchody 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”. „Bez Lubelskiego Lipca nie byłoby wolnej i suwerennej Polski” (zdjęcia)

Uroczystym posiedzeniem Zarządu Regionu NSZZ Solidarność, a następnie złożeniem kwiatów pod Krzyżem Wdzięczności przy Drodze Męczenników Majdanka rozpoczęto tegoroczne obchody rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”. Zaplanowano jeszcze m.in. konferencję.

Dziś w Lublinie odbywają się obchody 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”. Chodzi o wydarzenia z lipca 1980 r., kiedy to w Świdniku, Lublinie a także innych miastach naszego regionu wybuchły pierwsze masowe strajki robotnicze, które później przeszły do historii.

Co ważne, w porównaniu do wydarzeń z grudnia 1970 roku czy czerwca 1976 roku, lubelscy robotnicy zamiast demonstracji ulicznych, które kończyły się rozlewem krwi, wypracowali metodę strajku okupacyjnego. Nie dawali się też sprowokować, dzięki czemu protesty te były bezpieczniejsze a przede wszystkim skuteczne.

Strajkujący pokonali również barierę strachu. To sprawiło, że w regionie lubelskim protestowało ponad 150 tys. osób z ponad 170 zakładów pracy a następnie fala strajków rozlała się na cały kraj. Sukces Świdnika i Lublina pokazał bowiem, że władze komunistyczne mogą się cofnąć i przystać na żądania robotników.

-Wydarzenia „Lubelskiego Lipca 1980” przez wiele lat były niedoceniane. Dziś, w wyniku naszej mozolnej i uporczywej pracy, jest z tym już troszkę lepiej. Nie tylko tu, w Lublinie, lecz również w całej Polsce jest coraz więcej wiedzy zarówno o „Lubelskim Lipcu 1980” jak też o jego znaczeniu. Nie jest ona jeszcze dostateczna, ale mogę powiedzieć, znacząca. A cieszy nas to, że młodzież lubelska bierze na swoje sztandary to wydarzenie i je promuje, myśmy ich do tego w jakiś sposób inspirowali – mówił Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność Marian Król.

Niedzielne obchody rozpoczęło uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu NSZZ Solidarność, następnie nastąpiło złożenie kwiatów pod Krzyżem Wdzięczności przy Drodze Męczenników Majdanka. W uroczystości wzięli udział m.in. posłowie i senatorowie z Lubelszczyzny, przedstawiciele samorządów, służb mundurowych czy też przedsiębiorstw, w których ówczesne wydarzenia miały miejsce.

– Spotkaliśmy się tu aby uczcić pamięć tych, którzy 43 lata temu, w tym trudnym, mrocznym czasie podnieśli ten sztandar, osób, które posłuchały też słów Jana Pawła II i podniosły głowę, aby odmienić oblicze tej ziemi. Te tereny są miejscem, skąd ta iskra wyszła i zmieniła Polskę. Bez solidarności, bez lubelskiego lipca nie byłoby wolnej i suwerennej Polski – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

Z kolei wicewojewoda lubelski Bolesław Gzik podkreślał, że dziś rozpoczynamy kolejną, praktyczną lekcję historii. Wyraził też nadzieję, aby były one dostępne w szkołach czy na uczelniach. Wszystko po to, aby młode pokolenie wiedziało, że Solidarność wyrosła w Świdniku, a potem rozpoczęła swój marsz najpierw przez Lublin, a później poszczególne strony Polski a nawet i świata łącznie ze wschodem.

– To wszystko po to, abyśmy pamiętali i mówili prawdę o tym, gdzie marsz ku wolności i suwerenności się rozpoczął. A zadaniem naszego i kolejnych pokoleń jest utrzymanie tych wszystkich działań, które utwierdzają naszą wolność i suwerenność – dodał wicewojewoda.

W ramach obchodów 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980” dziś jeszcze odprawiona zostanie msza św. w Archikatedrze Lubelskiej a po nabożeństwie w auli lubelskiego Caritasu odbędzie się konferencja „św. Jan Paweł II – wdzięczność i zobowiązanie”.

30 komentarzy

  1. A to nasz naczelny Wuc nie zaszczycił tych obchodów? Wiem dlaczego. On wie, że w tym zapyziałym regionie i tak ma wygraną za pazuchą

  2. Wolną i suwerenną Polskę podzielili sobie przy wódzie i okrągłym stole, a teraz mamy przez to pozorny wybór między rudym, sepleniącym karakanem, a siwym, mlaskającym karakanem.

  3. Wszystko wyprzedane za bezcen za czasów panowania ryżego szwaba.

    • Naciąg beret bardziej na czerep bo reszta rozumu ci ucieknie trolu pisi. nie zapomnij o stoczni która upadła w 2006r i wielebny z Torunia sprzedawał cegiełki na ratowanie jej.

    • Naciąg beret bardziej na czerep bo reszta rozumu ci ucieknie trolu pisi. nie zapomnij o stoczni która upadła w 2006r i wielebny z Torunia sprzedawał cegiełki na ratowanie jej.

  4. „a po strajku chodzliśmy na pitce do grubego ben ka”.
    Ciekawi mnie, po ile lat mieli w momencie strajków ci opasani szarfami działacze?

    • Niektórzy to nie byli nawet ideą zrodzona w worach ich ojców. 😀

    • Wielcy działacze. Znam jednego takiego, który kiedyś bardzo zachęcał do wstępowania do ZSMP, póżniej wielki działacz i radny jedynej słusznej partii. A za brak zaangażowania ideowego i za odmowę zapisania się do powyższej organizacji miałem obniżoną ocenę z zachowania.

  5. Więcej pokory.

  6. Dzisiejsi dzielni działacze „Solidurności” nie byli wtedy jeszcze w planach a starsi biegali w pieluchach a dziś wypinają piersi po medale i udają męczynników.

  7. Bez lubelskiego lipca 80 nie powstałyby fortuny solidaruchow

Dodaj komentarz