690 680 960

Sygnał od Czytelnika. Rowerzysta jechał ekspresówką na trasie Lublin – Piaski (zdjęcia)

Wczoraj drogą ekspresową pomiędzy Lublinem a Piaskami poruszał się rowerzysta. Skrajnie nieodpowiedzialnego cyklistę zarejestrował na nagraniu nasz Czytelnik.

Kierowca jednośladu wykazał się brakiem poszanowania przepisów, wjeżdżając na drogę ekspresową. Należy przypomnieć wszystkim rowerzystom, że poruszanie się po drogach ekspresowych oraz autostradach rowerem jest zabronione.

Niestety, co jakiś czas dochodzi do takich sytuacji, jak ta zarejestrowana przez naszego Czytelnika. Przepisy mówią jasno, rowerzyści nie mogą korzystać z autostrady oraz drogi ekspresowej. Dotyczy to także przypadku poruszania się przez cyklistę jedynie pasem awaryjnym lub poboczem.

Jakiś czas temu opisywaliśmy podobną sytuację na tej samej trasie. Mandat za wjazd rowerem na drogę szybkiego ruchu wynosi 250 zł.

(fot. screen wideo Andrzej – dziękujemy!)

29 komentarzy

  1. Takie rzeczy zgłasza się na policję a nie do redakcji.

  2. lubelska policja to banda idiotów bojących się zatrzymać pedalarza na chodniki dla pieszych, wielokrotnie widziałem jak patrol policji nie reagował na pedalarza bez odblasków poza obszarem zabudowanym, czy pedalarza jadącego jezdnią obok drogi rowerowej. lubelska policja tak samo nie reaguje na traktory bez świateł, lusterek – za to stoją w krzakach szukając jelenia na mandat

  3. polska kraj chorych ustaw i przepisów

    Ktoś tu wczesniej napisał …nie można wymagać od rowerzystów znajomości znaków ,bo oni nie muszą znać żadnych przepisów ani znaków …takie mamy teraz „eldorado ” dla bezmuzgów …wsiadasz i jedziesz po drodze publicznej ,znaków znać nie musisz ,co najwyżej spowodujesz wypadek .Kiedyś przynajmniej trzeba bylo znać znaki i zdać na kartę rowerową …teraz nie „eldorado „

    • polska kraj idiotycznych komentarzy

      A ty jeździsz według ustaw i przepisów czy według tego, co wyczytasz w idiotycznych komentarzach?
      Żadne ustawy i przepisy nie zwalniają rowerzystów (i innych użytkowników dróg) ze znajomości przepisów.

  4. To ja zadam takie hipotetyczne pytanie, ja to ludzie robią ze przechodzą lub ptzejezdzają na rowerach tą całą drogę do Santiago di Compostella omijając te wszystkie ekspresówki czy autostrady???; mając do dyspozycji uwaga: Tela który włączonym GPS rozładuje sie po 1 dniu i 2 powerbanki to msx tel wytrzyma 3 dni…
    Jak oni to robią, obczajcie jak wysoki muszą miec poziom ogarnięcia idąc lub jadac te 2 tygodnie….

    • Dajesz Gpsie zaplanować trasę pod odpowiedni rower (omija automatycznie odcinki zakazane), zapisujesz GPX w kawałkach po 10000 punktów, zabierasz w drogę jakiegoś Garmina na baterie AA (np. Dakotę, schodzi para paluszków na dzień) i jedziesz po śladzie,

  5. Do „polska kraj idiotycznych komentarzy „,skoro jesteś taki madry ,to powiedz nam wszystkim czemu od przyszłego kierowcy który bedzie się poruszać drogami publicznymi ,wymaga się potwierdzenia tego ze zna znaki i przepisy ruchu drogowego w formie egzaminu teoretycznego i praktycznego i wtedy dopiero dostaje prawo jazdy ,a od takiego rowerzysty który również będzie się poruszał drogą publiczną ,nie wymaga się niczego …bo wymaganie na zasadzie że „my zakładamy ze znasz przepisy i znaki drogowe ” to sobie można wsadzić wiesz gdzie …równie dobrze kandydat na kierowcę mógłby złozyć oświadczenie „znam przepisy i znaki i prosze mi wydać prawo jazdy „

    • polska kraj idiotycznych komentarzy

      Z całym szacunkiem @qwerty
      To była reakcja na konkretny komentarz i odnoszę wrażenie, że źle to zrozumiałeś.
      Ale „skoro jesteś taki mądry” to zerknij do „Taryfikatora mandatów” i powiedz, wobec których użytkowników dróg jest tam najdłuższa lista wykroczeń?
      Jak to jest, że trzeba tworzyć taki „taryfikator” wobec osób, które przeszły szkolenie, zdały egzamin, posiadają „papierek” i rozumiem, że „znają”(?) przepisy o ruchu drogowym a nawet ich „przestrzegają”(?)
      Dla niektórych ważny jest jeszcze jeszcze jeden element – OC.
      Tylko coraz więcej kierowców zapomina, że nie zawsze ubezpieczyciel zapłaci 🙂

  6. Rowerzyści w Lublinie to święte krowy niestety robią co chcą i wszystko im się należy a spróbuj mu zwrócić uwagę na to że jedzie ulicą a obok jest ścieżka rowerowa, albo przejeżdżając po przejściach dla pieszych to mogą uszy zwiędnąć od tego co można usłyszeć… ?
    Ja na szczęście roweru używam do celów turystycznych na szczęście nie w tym „pięknym” kraju! Pozdrawiam!

    • Zazdroszczę bycia najlepszym oraz skromności.
      Jak można pisać taki bełkot, że rowerzyści w Lublinie jeżdżą ulica, gdy obok jest droga rowerowa, kiedy to jest sytuacja 1000 razy rzadsza niż jazda po chodniku, kiedy obok jest jezdnia.
      A z tym, że lubelscy para-rowerzyści przejeżdżają po przejściach dla pieszych, to się zgadzam, bo zestaw: chodnik + PdP = droga rowerowa + przejazd rowerowy.
      Nie chcę tłumaczyć tego zachowania, bo nie jestem za tym (bo to olewanie przepisów i wykroczenie), ale nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, dlaczego rowerzyści boją się poruszać jezdnią.

Kursy walut

  • USD 4.3252zł -0.24%
  • GBP 5.3505zł -0.34%
  • EUR 4.7076zł -0.35%
  • CHF 4.6961zł -0.38%

Polub nas