Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sygnał od Czytelnika. „Ogórek z Rumunii udaje polskiego, zamiast polskich pomidorów są marokańskie i holenderskie”

Wczoraj pisaliśmy o kontrolach Inspekcji Handlowej, które wykazały nieprawidłowości w oznakowaniu warzyw i owoców krajem pochodzenia w ponad 30% skontrolowanych marketów. Jak widać na zdjęciach od naszego Czytelnika, pomimo kontroli, nadal w sklepach występują nieprawidłowości.

Przeprowadzone przez Inspekcję Handlową kontrole w sklepach dużych sieci wykazały nieprawidłowości w zakresie oznakowania warzyw i owoców znajdujących się w ofercie. Chodzi tutaj o informację o kraju pochodzenia danego produktu i właściwe jego oznaczenie na sklepowej półce. Niestety praktyki stosowane przez markety sprawiają, że klienci wprowadzani są w błąd.

Po kontrolach okazało się, że nieprawidłowości dotyczyły 31 sklepów (32,3 proc.) sieci: Aldi, Auchan, Biedronka, Dino, Hipermarket Bi1, Intermarché, Kaufland, Lewiatan, Lidl, Netto, Polo Market, Stokrotka i Tesco. 118 partii warzyw i owoców (10,2 proc., kontrola objęła 1162 partie) było błędnie oznakowanych krajem pochodzenia.

Badania pokazują, że Polacy chętniej wybierają rodzime produkty niż te pochodzące z importu. Niestety zdarza się tak, że warzywa lub owoce zagraniczne udają polskie.

Nasz Czytelnik sprawdził dzisiaj, jak wygląda sytuacja w jednej z Biedronek w Lublinie. Większość warzyw i owoców oznakowana była właściwie, co ciekawe większość warzyw pochodziła z Polski. Niestety wśród nich natrafił na ogórki z Rumunii udające polskie, zaś pomidory, które miały być z Polski, były z Maroka i Holandii.

Jak pokazały niedawne kontrole Inspekcji Handlowej, 61 produktów (5,2 proc. skontrolowanych) było oznakowanych innym krajem pochodzenia, niż wynikało z dokumentów lub opakowań zbiorczych, w tym 31 niezgodnie z prawdą jako produkty z Polski. Na przykład rzekomo polski seler pochodził z Holandii, o czym informowało opakowanie. Wywieszka przy czosnku mówiła, że pochodzi on z Polski, ale z faktury wynikało, że jest z Egiptu.

Zdarzało się też (46 partii), że na wywieszce przy produkcie podane było kilka krajów pochodzenia. Na przykład cebula „pochodziła” jednocześnie z Polski, Francji, Holandii i Słowacji, a konsument nie wiedział, który z krajów jest właściwy. 9 partii w ogóle nie miało informacji o kraju pochodzenia.

Zobacz także:

Rolnicy idą na wojnę z Biedronką. Zamierzają podać sieć sklepów do sądu

„Polski” czosnek z Egiptu, a krajowy seler z Holandii. Inspekcja Handlowa skontrolowała owoce i warzywa sprzedawane w marketach

(fot. nadesłane Piotr – dziękujemy!)

27 komentarzy

  1. Tanie to zdrowe
    Odpowiedz

    Sanepid niech zbada krajowe owoce i warzywa bo połowa ich zawartości to chemia a pozostała połowa to owoc. Dlatego są dwa razy droższe niż powinny.

    1. jerbie
      Odpowiedz

      To prawda a wy naiwni wierzycie że polskie to dobre. Patriotą należy być ale dawać się robić w bambuko to inna sprawa, a o cenach nie wspomnę bo susza to po uj z mojej kasy dopłaca się za straty w uprawach jak sobie to chłopki w cenach odbijają z nawiązką.

  2. Arek
    Odpowiedz

    Mamy to w D….!! Jeżeli chodzi o coś co jest tańsze to może być nawet z USA! Klient chce taniej kupić. Durnie! Chcecie przepłacać za Polskie? G…

    1. Cobi
      Odpowiedz

      Tu chodzi tylko o wprowadzanie w błąd co do kraju pochodzenia, a nie ocenę produktu. Podobnie chciałbym wiedzieć, czy produkt zawiera GMO.

      1. Greenpeace leader
        Odpowiedz

        Cobi, doucz się. Wszystko, co kupujesz to produkty GMO. Tym bardziej, że GMO to nie jest jakiś tajemniczy składnik, który się dodaje do żywności. Wypadałoby poczytać nawet głupią Wikipedię.

    2. Jarek
      Odpowiedz

      Arek, skoro Polskie „G” Ci nie pasuje… to papa, nikt za Tobą tęsknić nie będzie 🙂

    1. łapacz snów
      Odpowiedz

      Bury Trade to największa z dywizji Grupy Bury. Obejmuje zagraniczny i krajowy handel owocami i warzywami. Firma Bury zdobyła miano jednego z największych i najprężniej rozwijających się importerów i dystrybutorów w branży świeżych owoców i warzyw w Polsce.
      Żródło:
      http://lublin.wyborcza.pl/lublin/56,48724,23843458,bury-sp-z-o-o,,5.html?disableRedirects=true
      I ta sama gazeta:
      – Polityka to służba publiczna. Powinny znajdować się w niej osoby, które odniosły sukces zawodowy i stać je na to, by bezinteresownie współpracować i pomagać innym ludziom – uważa Jacek Bury, kandydat KO do Senatu.
      Żródło:
      -http://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,25256060,wybory-parlamentarne-2019-jacek-bury-zrezygnuje-z-senatorskiego.html
      Wnioski wyciągnijcie sobie sami …..

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy