690 680 960

Straż Miejska robi wszystko, żeby je usunąć. Wraki jednak nadal straszą na ulicach miasta (zdjęcia)

Temat wraków na ulicach Lublina wraca jak bumerang. Niestety przez skonturowane, tak a nie inaczej przepisy prawa, jeszcze długo przyjdzie nam patrzeć na porzucone i zdewastowane pojazdy.

Spalone, porzucone, zapomniane, wrastające w asfalt, szpecące miejski krajobraz, ale i stanowiące zagrożenie dla np. dzieci – lubelskie wraki. Każdego roku Straż Miejska z terenu Lublina odholowuje dziesiątki takich pojazdów. Niestety są przypadki, gdzie sprawne i szybkie zabranie wraku jest niemożliwe. Wynika to głównie z konieczności dotarcia do właściciela takiego pojazdu, ale również oceny, na jakim terenie znajduje się porzucone auto.

Ostatnio o dwóch takich „nieusuwalnych” od lat wrakach poinformował nas czytelnik, zwracając uwagę na „skorupy aut niebezpieczne dla dzieci i środowiska” przy ul. Balladyny. Porzucone, można to nazwać, resztki już pojazdów, znajdują się na terenie zarządzanym przez Zarząd Nieruchomości Komunalnych.

– Widok opłakany, nie wymagający dodatkowego komentarza. Poza tym blokują one miejsca parkingowe. Obecnie to już składowisko wrzucanych do nich śmieci. Do natychmiastowego usunięcia – napisał Czytelnik.

Jak tłumaczy Robert Gogola ze Straży Miejskiej w Lublinie, w przypadku działań strażników w takich przypadkach ważna jest ocena, na jakim terenie stoi porzucone auto. Jeżeli jest to droga publiczna, wówczas Straż Miejska nakazuje usunięcie pojazdu. Sprawa nieco komplikuje się, jeżeli trzeba ustalić właściciela pojazdu, a także to, na jakim terenie znajduje się wrak. Wówczas konieczne jest interwencja u zarządcy właściwego parkingu czy uliczki osiedlowej. W przypadku braku możliwości ustalenia właściciela pojazdu lub jeżeli nie zabierze on takiego samochodu, strażnicy wnioskują do Zarządu Dróg i Mostów o wydanie dyspozycji zgody na usunięcie samochodu. Po zgłoszeniu od strażników miejskich do Zarządu Dróg i Mostów następuje weryfikacja takiego zgłoszenie w terenie. Kiedy pojawia się zgoda od ZDiM, wówczas Straż Miejska może taki pojazd odholować.

Strażnicy miejscy w swoich działaniach opierają się na przepisach Prawo o Ruchu Drogowym art. 50a. – „Usuwanie pojazdów bez tablic rejestracyjnych lub nieużywanych” oraz art. 130a. – „Usunięcie pojazdu z drogi. Przepadek pojazdu. Koszty usunięcia. Blokada kół pojazdu”. Oba z nich obwarowane są konkretnymi wskazaniami dającymi możliwość odholowania wraku. Czasami w sprawie usunięcia jednego auta strażnicy potrafią zebrać grubą teczkę korespondencji, trwającej miesiącami. Chociażby w sprawie dotarcia do właściciela danego samochodu.

Tak m.in. dzieje się w sprawie pozostawionego samochodu marki Volkswagen, przy ul. Samsonowicza, na odcinku drogi wewnętrznej. Jak się okazuje, samochód należy do obywatela Ukrainy, który jakiś czas temu opuścił on Lublin i nie wrócił. Jego pojazd zaś kolejny rok wrasta już w asfalt. Do pewnego czasu na aucie znajdowały się tablice rejestracyjne, ostatnio zostały skradzione. Samochód częściowo blokuje chodnik, ale do tej pory nie został odholowany. Jak tłumaczył nam Robert Gogola, samochód znajduje się na odcinku drogi wewnętrznej, stąd jest problem ze skutecznym i szybkim zabraniem tego wraku. Jednak jak zapewnił, strażnicy robią wszystko, aby stamtąd zniknął.

Kolejnym „kwiatkiem” wśród lubelskich wraków jest doszczętnie spalony pojazd marki Opel znajdujący się w rejonie ul. Herberta. Do pewnego czasu samochód był w miarę kompletny, jednak w tamtym roku doszczętnie spłonął. Jego metalowe „resztki” nadal straszą. Strażnicy miejscy posiadają wiedzę o tym aucie i również prowadzą czynności, aby je usunąć.

Co się dzieje z odholowanymi samochodami? 

Auta zabrane z terenu miasta trafiają na parking strzeżony, gdzie muszą odstać pół roku. Następnie część samochodów, która nie została zabrana przez właścicieli, trafia do rozbiórki. Z kolei inne przechodzą na własność gminy Lublin. Następnie są one ubezpieczane i wycenianie. Na koniec sprzedawane podczas licytacji. Większość jednak, ze względu na swój stan, nadaje się jedynie do rozbiórki. Zanim jednak dojdzie do odholowania samochodu z terenu miasta mijają długie tygodnie i miesiące. Jak słusznie zaznacza nasz czytelnik, zasługę w tym mają głównie przepisy oraz biurokracja.

– Typowa biurokracja i brak działania w tej kwestii. Obok wrasta w ziemię seat już 5 rok, przy kościele na tym samym osiedlu fiesta po studencie już 3 rok, koło szkoły peugeot 5 rok. Wszystko zdewastowane, bez rejestracji. Zgodnie z prawem powinny być zarejestrowane, a jeśli nie są i stan ich wskazuje na nieużytkowanie latami powinny być wyrwane z korzeniami na złom. Niestety w Polsce przepisy są kulawe w tej kwestii. Nawet za Bugiem, podjeżdża Kamazem bierze chwytakiem za dach i do widzenia – po wraku. Tu będą sprawdzać, szukać. Złomiarz to by miał raj, aby zabrać. Jak się sprawa miała z zasypanym wręcz po dach wrakiem przy Inżynierskiej, podobnie. Pani ze Straży Miejskiej tak gloryfikowała działania, że ściągają wraki takie, a takie. Chyba w teorii – podsumowuje czytelnik, który poinformował nas o problemie wraków w rejonie LSM.

Co ciekawe, ostatnio pojawiło się również zjawisko porzucania rozbitych pojazdów po kolizjach. Do tego tematu jednak wrócimy w innym materiale.

(fot. nadesłane, lublin112.pl)

29 komentarzy

  1. Czasami przechodzę koło tego golfa i zastanawiam się, czy to oryginalne malowanie w tym kolorze?

  2. od przyszłego roku bedzie można wyrejestrowywać czasowo i dopiero bedzie zalew wraków. Brawo rzondt , UFG do rozwiązania bo i tak gooofno robia !

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Bezpłatne warsztaty Know Hau w Strefie Psa w SKENDE
51. Ogólnopolskie Święto Chmielarzy i Piwowarów „Chmielaki Krasnostawskie” 2022
Zaproszenie na terenową akcję poboru krwi – 19 sierpnia
Piknik „Kwiaty we włosach” dla najstarszych mieszkańców Lublina
175. rocznica urodzin Bolesława Prusa