Środa, 28 lutego 202428/02/2024
690 680 960
690 680 960

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Kilkaset kilogramów owoców sprzedali dziś w kilka godzin sadownicy, którzy ustawili stragan przed budynkiem ministerstwa rolnictwa. Na jutro planują kolejną akcję.

Przed budynkiem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie trwa pikieta producentów owoców, w której biorą udział również sadownicy z naszego regionu. Jak już informowaliśmy, wczoraj zorganizowano tam „Malinowy targ wkurzonych”. Krzysztof Chmiel z powiatu kraśnickiego wyjaśniał, że rolnicy czują się pomijani i niepotrzebni. Do tego interwencja państwa dotycząca rządowego skupu malin sprawiła, iż cena tych owoców spadła jeszcze bardziej. Rolnik wskazywał, iż koszt wyprodukowania maliny mrożonej wynosi ok. 8 zł. Do tego należy doliczyć koszt pracownika w kwocie 2 zł. Tymczasem w niektórych skupach otrzymują oni za maliny poniżej 4 zł za kg.

Dziś pikietujący przywieźli pod ministerstwo kilkaset kilogramów owoców, z czego samych czereśni było pół tony. Do tego maliny, porzeczki i agrest. Ustawili stoisko, na którym sprzedawali je mieszkańcom Warszawy znacznie taniej, niż w sklepach. W ten sposób postanowiono pokazać, ile za owoce dostaje ich producent, oraz jak dużo zarabiają pośrednicy.

Zabrani poruszyli też jeszcze jeden problem. Mianowicie chodzi o działania firm skupujących owoce. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak tłumaczył, że potrafią one wstrzymywać przyjmowanie owoców, aby za kilka dni kupić je w niższej klasie za bezcen. Sytuację potwierdził Łukasz Cmiel, który przywiózł do stolicy czereśnie ze swojego sadu. Wyjaśnia, że dzień wcześniej ich nie sprzedał.

– Te czereśnie zostały odrzucone, bo ogonek jednej z czereśni był lekko przysuszony. To są chore oczekiwania tylko po to, by specjalnie zbić cenę. A później za darmo każdy chętnie weźmie. To jest mafia – mówił producent owoców.

Jak podkreślają sadownicy, zainteresowanie mieszkańców Warszawy owocami w jak to określili, uczciwej cenie, było ogromne. Sprzedali 500 kg czereśni i ok. 100 kg malin. Jutro planują ponownie przyjechać pod ministerstwo ze swoimi owocami.

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

Sadownicy przywieźli pod ministerstwo pół tony owoców. Sprzedają je mieszkańcom stolicy (zdjęcia)

29 komentarzy

  1. Nie co roku będzie owocowe eldorado za 15 zł kilogram.

    • Ale nawozy, opryski i minimalna będą szły do góry czy nie ??
      Kij ma 2 końce, przez tanie maliny z Ukrainy wcale te produkty nie są tańsze dla klienta końcowego – zarabiają na tym tylko pośrednicy.
      W zeszłym roku zboża zdrożały i chleb też, teraz zboża są tańsze a słyszałeś aby chleb potaniał ?

  2. ukrainie trzeba dac

  3. I co można? Można, tylko trzeba się ruszyć a nie oczekiwać w skupie ceny detalicznej.

  4. no tak w Warszawie sprzedają na ulicy jak w skupie a w Lublinie cena na ulicy droższa niż w markecie.

  5. Pamięta ktoś żeby kiedykolwiek polski rolnik czy producent rolny był zadowolony?

    • Marek pogromca szparek

      A ty pamiętasz żeby kiedykolwiek w tym chorym kraju ktoś otrzymał godziwą zapłatę za swoją pracę?

      Polska to kraj złodziei, konfidentów, cwaniakow i krętaczy

  6. Paragony wydają ?

  7. Ciągle im źle, daj dopłatę na ciągnik, na nawozy, na paliwo, na za tanie zboże, na wszystko co można. Masakra

    • wszystkie te wymienione przez ciebie „dopłaty” sprawiły że ceny wyjściowe tychże ciągników, nawozów itd poszybowały w górę w niewytłumaczalny sposób

  8. Dobrze że na ulice nie wysypali i co można zarabiać na doplatach do hektara ,do paliwa i jeszcze sprzedawać beż paragonu

  9. No i tak powinno być. Powinni przy każdym dużym markecie rozstawić skrzynki z owocami i warzywami i sprzedawać po trochę niższych cenach niż markety. Towar by im schodził jak świeże bułeczki. Brawo za pomysłowość sadowników.

    • Człowieku. Czy ty nie znasz mentalności polskiego wieśniaka? To za ludzie wyjątkowo pazerni i chciwi. Nigdy nieczego nie podaruje za darmo. Myśli tylko jak najwięcej zarobić. I całe życie narzeka że mało! Że tanio! Że susza ,że mokro.

  10. Karzel spod janowa

    Pazerne chłopstwo.
    Powinni rozdawać a nie sprzedawać.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo