Rozpadające się opony, szyba sklejona taśmą, wycieki z siłowników, a waga niemal 94 tony. To jednak nie wszystko (zdjęcia)
10:56 05-01-2020 | Autor: redakcja
Kontrola ciężarówki widocznej na zdjęciach zaczęła się niewinnie, bo od braku opłaty za przejazd po drogach płatnych. Pojazd został zatrzymany w miniony piątek w okolicach Piask w powiecie świdnickim.
Inspektorzy Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zatrzymali do kontroli pojazd członowy składający się z 3-osiowego ciągnika i 6-osiowej naczepy przewożący przeciwwagi do dźwigu oraz liny stalowe i zawiesia łańcuchowe. Po wstępnej kontroli do działań przystąpili inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie.
Jak się okazało w pojeździe stwierdzono m.in. pęknięcie szyby czołowej, nadmiernie skorodowane poprzeczki na łączeniu z ramą główną, uszkodzenia wielu opon – widoczny i uszkodzony kord, opony o różnej rzeźbie bieżnika na jednej osi, wycieki z siłowników hydraulicznych zawieszenia, uszkodzone elementy oświetlenia zewnętrznego pojazdu. Stwierdzono także, że ładunek, będący kilkutonowymi płytami, częściowo nie był zabezpieczony.
Funkcjonariusze zatrzymali 2 dowody rejestracyjne pojazdów zakazując dalszej jazdy. Co więcej, po zważeniu pojazdu okazało się, że zamiast 40 ton, waży on 93,9 tony. Waga przekroczyła wartość dopuszczalną o 135%. Stwierdzono również przekroczenia nacisków osi oraz nadmierną długość zestawu. Nakazano rozładunek pojazdu oraz naprawę uszkodzeń. Kierowca zapytany o to, dlaczego zakleił szybę taśmą, odpowiedział, że gdy nie było taśmy to deszczówka wlewała się do kabiny.
Kierowca został ukarany 2 mandatami na łączną kwotę 300 zł m.in. za nieprawidłowe zabezpieczenie ładunku. Wobec przedsiębiorcy zostaną wszczęte dwa postępowania administracyjne za stan techniczny pojazdów oraz przeciążenie pojazdu, na łączną kwotę 19 000 zł. Aby doprowadzić pojazd do normatywności na miejsce kontroli przewoźnik podstawił dźwig i kolejne pojazdy, na które przeładowano ponadnormatywny ładunek.
Galeria zdjęć
(fot. WITD)
– Szefie, tym pojazdem nie można już jeździc. Co mam robić? A co jak mnie zatrzymają?
– hmm.. Jeździć, obserwować.
90 ton? To jaką ma to drogę hamowania z 70 km/h?
Na tych oponach to z 300metrów buahaha 😉 może to nowa technologia punktowy bieżnik
… badanie techniczne z przeglądu okresowego miał ważne czyli pojazd sprawny dopuszczony do ruchu … potwierdził to diagnosta uprawniony ! … co się czepiacie
powołać rzeczoznawcę który określi czy widoczne nie prawidłowości mogły powstać po dacie ostatniego badania technicznego.
Jeżeli potwierdzi że musiały być wcześniej, cofnąć uprawnienia diagnoście i stacji diagnostycznej.
Ta… od razu zlicytować właściciela stacji diagnostycznej i całą jego rodzinę 3 pokolenia wstecz… Diagnosta dopuścił złoma to niech odpowie za to i straci uprawnienia. Co ma do tego jego pracodawca? Ma stać nad diagnostą i pilnować jak robi przeglądy?
dokładnie to samo miałem napisać! gdyby diagności nie przymykali oka za dodatkowe $$$, to by takich szrotów było dużo mniej…
300 PLN mandatu za jeżdżącą bombę? To jest kpina. Zaraz się pojawi grupa obrońców, którzy będą twierdzić, że jechał bo mu szef kazał. A jakby mu kazał skoczyć z wieżowca na główkę to też by skoczył?
powinni wydawać natychmiastowy nakaz zezłomowania pojazdu za taki stan techniczny…
Być może, ale za odpowienie wynagrodzenie…
poieram
mandat jest dla kierowcy, a DZIAD-TRANSOWI grożą 5-cyfrowe grzywny…
Mam nadzieję że z górnej półki dostanie ta *** właściciel. To śmieć na kołach…
hmmm czyżby M*M ?
Witamy w polsce!
Ale truposz, jeszcze góra 10lat w Polsce i kolejne 10lat na Ukrainie.
no,ale za tak uszkodzoną tylną lampę to obligatoryjne zezłomowanie pojazdu…no jak tak można jeździć z taką lampą ? przecież to jest sprowadzanie katastrofy w ruchu lądowym,morskim,powietrznym i drastyczny spadek efektywności kur niosek w pobliskich gospodarstwach
Powinien mieć zarzut usiłowania zabojstwa. Takie opony?? Szok
Ładne te opony takie typowo zimowe, a tak poważne tylko 300 zl za świadome zagrożenie zycia i zdrowia wielu ludzi w razie wypadku.
Kazio mam rozumieć że ty możesz sobie pozwolić na stratę pracy z dnia na dzień, ale pomysł ze niektórzy mają na utrzymaniu dom żonę dzieci, muszą spłacać kredyty i nie mogą sobie pozwolić na stratę pracy… A podły pracodawca to wykorzystuje… No bo ty zapłacisz za niego rachunki? Nakarmisz mu dzieci? Splacisz kredyt? A może ksiądz mu da albo sąsiad? Postaw się na miejscu kogoś nie każdy jest wolnym ptakiem i może sobie nie pracować tylko żyć z zasiłków
@polak mały ja wypróżniam się na kierowcę i jego rodzinę bo ten bvdlak mógł kogoś zabić, powinien trafić do pierdla a bynajmniej stracić PJ i zabulić tyle co dziadtrans bo inaczej to się nigdy nie skończy. Diagnosta też.
A jak zabije kilku kierowców na drodze to kto wykarmi ich rodziny i spłaci kredyty?
Ciiii…. Kazio to typowy przedstawiciel naszego idiociejącego społeczeństwa. Gęba pełna frazesów i nic poza tym. Najłatwiej jest doj**c robolowi,najniższemu w hierarchii-drżącemu o pracę,którego pracodawca traktuje jak śmiecia…
Przerabiałam to jeżdżąc autobusem-zarząd pierdzący w stołki podnosił ceny biletów a na kim pasażerowie się wyzywali? A no na kierowcy. Nikt „tego na górze” nie ruszy, zwłaszcza tego co wie gdzie posmarować żeby było ok. Ruszą tylko najniższy szczebel drabiny. Bo jest niegroźny i często zastraszony wizją utraty pracy. A patologiczne eldorado trwa w najlepsze, lecząc objawy a nie przyczyny.
Najłatwiej jest pie****ć, że ten na dole nic nie może i nic z tym nie robić. Dzisiaj można zwyczajnie ciepłą kupę zrobić na takiego pracodawcę. Miałem ileś lat temu sytuację, że np hasło wymiana opon czy problemy z ogrzewaniem nie robiły wrażenia. Na ogrzewanie pomogły kolejne faktury na płyn chłodniczy. Jak się uzbierało na kilkaset złotych, to nagle dało się naprawić. A jak nie pomagało mówienie o oponach to podjeżdżało się pod pierwszy lepszy patrol z dowodem. Dzisiaj wymiana opon to jednorazowe hasło – trzeba wymienić i temat zakończony. Jak się jest życiowym frajerem i tylko się jęczy, że ten na dole nic nie może, bo ma rodzinę i kredyty to nic się nie zmieni w tej materii.
Mam swoje lata na karku i wiem coś na ten temat. Pracowałem kiedyś w firmie gdzie ponad połowa pracowników miała poglądy podobne do Twoich. Strach i przerażenie w oczach na widok kierownika, i myśl aby tylko mnie z pracy nie wyrzucili. Można było zapomnieć o jakiejkolwiek podwyżce i normalnych godzinach pracy bo większość potulnie godziła się na obecny stan rzeczy. Po jakimś czasie demokracji zakład został oddany kierownikowi w ajencję. Dostawał co jakiś czas od zleceniodawcy kasę na podwyżki dla pracowników, ale wszystko zgarniał dla siebie. Wydało się to przypadkowo po kilku latach. Ja już tam nie pracuję bo dostałem propozycję nie do odrzucenia „Albo przechodzę na własny rozrachunek, albo za bramę” Wybrałem to drugie i jakoś do tej pory z głodu nie umarłem, a też mam rodzinę i jakieś kredyty.
kierowca z papierami na taki zestaw ma kłopot z pracą!!!!????????????????? Jasiu , oddychaj
A jak zabije kilku kierowców na drodze to kto wykarmi ich rodziny i spłaci kredyty?