Środa, 01 lipca 202601/07/2026
690 680 960
690 680 960

Ratownicy widząc stan opon w BMW łapali się za głowy. Wiadomo już, kto doprowadził do tragicznego wypadku w Lublinie

Śledztwo po tragicznym wypadku na ul. Lipowej w Lublinie nabiera tempa. Policjanci potwierdzili już, że BMW kierował 19-latek, którego dotąd nie można było przesłuchać. Kluczowe mają być wyniki badań krwi, a dodatkowo na jaw wychodzą kolejne niepokojące ustalenia dotyczące stanu technicznego auta.

Policjanci potwierdzili już, kto siedział za kierownicą BMW, które we wtorek nad ranem zderzyło się na ul. Lipowej w Lublinie z Toyotą. To 19-letni mężczyzna. Do tej pory nie udało się go jednak przesłuchać, ponieważ nie pozwala na to jego stan zdrowia. Z tego samego powodu nie było również możliwości sprawdzenia jego trzeźwości.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że od mężczyzny miała być wyczuwalna woń alkoholu. Śledczy wyjaśniają jednak, że badanie alkomatem było niemożliwe ze względu na obrażenia, jakich doznał w wypadku. Pobrano natomiast krew do badań pod kątem obecności zarówno alkoholu, jak i substancji odurzających.

Jak ustaliliśmy, wyniki analiz powinny być znane w czwartek. Wówczas z kierowcą mają zostać przeprowadzone dalsze czynności procesowe, w tym przedstawienie zarzutów. Oczywiście pod warunkiem, że lekarze wyrażą na to zgodę, co zależy od stanu zdrowia 19-latka. Na razie przez cały czas jest on pilnowany w szpitalu przez policjantów.

Równolegle funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności i przyczyny wypadku. Wiadomo już, że kierowca BMW na prostym odcinku jezdni stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem. Cały przebieg zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu. Z nagrań wynika, że nie było żadnego czynnika zewnętrznego, który zmusiłby 19-latka do wykonania gwałtownego manewru.

Pewne jest natomiast, że nawierzchnia była mokra po opadach deszczu. Jak się dowiedzieliśmy, ratownicy byli zaskoczeni stanem opon w BMW. Na osi napędowej zamontowane były dwa różne ogumienia. Dodatkowo jedna z opon była skrajnie zużyta – jak obrazowo określono, „bieżnik skończył się w ubiegłym roku”. Sam pojazd, decyzją prokuratora został zabezpieczony. Jego stan będzie analizował teraz biegły.

– Zgodnie z przepisami i względami bezpieczeństwa na tej samej osi pojazdu powinny być zamontowane identyczne opony. Oznacza to ten sam rozmiar, markę, model, wzór bieżnika oraz indeksy nośności i prędkości. Opony o różnych bieżnikach lub wykonane z różnych mieszanek gumowych mają inną drogę hamowania. Z kolei różnice w obwodzie opon zakłócają pracę systemów ABS i ESP, co może prowadzić do nieprzewidywalnego zachowania samochodu na drodze – mówi nam jeden z funkcjonariuszy.

Łącznie oboma samochodami podróżowało osiem osób – po cztery w BMW i Toyocie. 17-latka, która zginęła w wypadku, w chwili zderzenia wypadła z BMW na jezdnię. Pozostali uczestnicy zostali przetransportowani do szpitali. Doznali licznych obrażeń, w tym złamań. W ciężkim stanie pozostaje m.in. kierowca Toyoty, u którego stwierdzono złamanie kręgosłupa. Jak podkreślają lekarze, obecnie życiu żadnego z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ratownicy widząc stan opon w BMW łapali się za głowy. Wiadomo już, kto doprowadził do tragicznego wypadku w Lublinie

fot. lublin112.pl

Ratownicy widząc stan opon w BMW łapali się za głowy. Wiadomo już, kto doprowadził do tragicznego wypadku w Lublinie

fot. lublin112.pl

Ratownicy widząc stan opon w BMW łapali się za głowy. Wiadomo już, kto doprowadził do tragicznego wypadku w Lublinie

fot. lublin112.pl

31 komentarzy

  1. Ocena: 38

    Cóż, że opony łyse, grunt że głośnik w aucie był pierwszą klasa.

    • Cyfrowy tubylca
      Ocena: 19

      Na opony nie stać ale na nagłośnienie już tak 🙂

    • Ocena: 18

      I pasy nie zapięte😎

    • Ocena: 1

      Tak długo szukać i tak dziwnie nagle znaleźć się
      Choć tak co wiosnę jest – to jednak cud
      Noc całą biały diabeł na kieliszka tańczy dnie
      W dzień czekasz u starego parku wrót
      Brzeg oceanu marzeń znaczy połamany płot
      Jak kipiel morskich pian – uliczka bzów
      Lecz nagle pęka cisza, a kto wie, ten pozna w lot
      Pogrzebny dzwon, no cóż – nie przyjdzie znów…
      Bo ona się bała pogrzebów
      Co noc pełzły w spokój jej snów
      Wóz czarny ze srebrem
      I łzy niepotrzebne
      Mdłe drżenie chryzantem i głów
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitami na łbach
      Gdy przyszła brali stary wóz, co długo służył już
      Lecz ciągnął jeszcze stówę stary grat
      Popękał lakier, brzęczą drzwi, rwie sprzęgło – no to cóż?
      Pod krzywym dachem lepiej widać świat
      Zjeździli mapę już – na zachód, wschód, od dołu – wzwyż
      I każdy nowy szlak znajomy był
      I tylko kiedy czerń chorągwi gdzieś poprzedzał krzyż
      W przecznicę pierwszą z brzegu gnał co sił
      Bo ona się bała pogrzebów
      Co noc pełzły w spokój jej snów
      Wóz czarny ze srebrem
      I łzy niepotrzebne
      Mdłe drżenie chryzantem i głów
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitami na łbach
      To tu, spójrz bliżej, jeszcze w korze ostry został ślad
      I płacze las żywicy gorzką łzą
      Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr
      Gdy na dnie nocy on całował ją
      Tu kres podróży znaczy, w krwi rubinach, brudny koc
      Nie skrywam, przedtem jednak wypił ćwierć
      Przez chwilę widział szczęście, w światłach uciekało w noc
      No powiedz, może znasz piękniejszą śmierć?
      A kiedyś się bała pogrzebów
      I drżało jej serce gdy szły
      Aż wreszcie ten pogrzeb
      We dwoje – jak dobrze
      W tym srebrze i czerni się lśni
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitam na łbach

      Dziewczyna się bała pogrzebów
      Utwór: Kult ‧ 1993

    • Ocena: 1

      więcej basu!

    • Ocena: -1

      Tak długo szukać i tak dziwnie nagle znaleźć się
      Choć tak co wiosnę jest – to jednak cud
      Noc całą biały diabeł na kieliszka tańczy dnie
      W dzień czekasz u starego parku wrót
      Brzeg oceanu marzeń znaczy połamany płot
      Jak kipiel morskich pian – uliczka bzów
      Lecz nagle pęka cisza, a kto wie, ten pozna w lot
      Pogrzebny dzwon, no cóż – nie przyjdzie znów…
      Bo ona się bała pogrzebów
      Co noc pełzły w spokój jej snów
      Wóz czarny ze srebrem
      I łzy niepotrzebne
      Mdłe drżenie chryzantem i głów
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitami na łbach
      Gdy przyszła brali stary wóz, co długo służył już
      Lecz ciągnął jeszcze stówę stary grat
      Popękał lakier, brzęczą drzwi, rwie sprzęgło – no to cóż?
      Pod krzywym dachem lepiej widać świat
      Zjeździli mapę już – na zachód, wschód, od dołu – wzwyż
      I każdy nowy szlak znajomy był
      I tylko kiedy czerń chorągwi gdzieś poprzedzał krzyż
      W przecznicę pierwszą z brzegu gnał co sił
      Bo ona się bała pogrzebów
      Co noc pełzły w spokój jej snów
      Wóz czarny ze srebrem
      I łzy niepotrzebne
      Mdłe drżenie chryzantem i głów
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitami na łbach
      To tu, spójrz bliżej, jeszcze w korze ostry został ślad
      I płacze las żywicy gorzką łzą
      Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr
      Gdy na dnie nocy on całował ją
      Tu kres podróży znaczy, w krwi rubinach, brudny koc
      Nie skrywam, przedtem jednak wypił ćwierć
      Przez chwilę widział szczęście, w światłach uciekało w noc
      No powiedz, może znasz piękniejszą śmierć?
      A kiedyś się bała pogrzebów
      I drżało jej serce gdy szły
      Aż wreszcie ten pogrzeb
      We dwoje – jak dobrze
      W tym srebrze i czerni się lśni
      Bo ona się bała pogrzebów
      Jak pająk po twarzy pełzł strach
      Gdy chude jak szczapy
      Szły złe, kare szkapy
      Z czarnymi kitam na łbach

      Dziewczyna się bała pogrzebów
      Utwór: Kult ‧ 1993

  2. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 33

    Ciekawy jestem na której stacji diagnostycznej robił przegląd??? Czy wystarczyła koperta???

    • Ocena: 17

      A jak z przeglądem radzą sobie Dziad Transy? Mają jeden komplet nowych opon, które zakładają, gdy jadą na badanie techniczne. A gdy tylko dostaną pieczątkę do dowodu, to zakładają stare – łyse, na których każą kierowcom jeździć dopóki te nie wybuchną.

      Zresztą diagnosta zawsze może powiedzieć: „jak był u mnie na przeglądzie, to stan ogumienia był bez zarzutu”.

    • Ocena: 4

      Ale jaka koperta?
      Nikt na stacji diagnostycznej nie będzie ryzykował za parę złotych.
      Jest przecież inny sposób.
      Opony w trakcie przeglądu nie są przecież „plombowane”.
      Kliku gówniarzy umawia się, robią zrzutkę i kupują komplet odpowiednich opon.
      A później każdy z nich na tych oponach jedzie do przeglądu.
      Diagnostyka nawet nie ma obowiązku sprawdzania ani spisywania kodu DOT.
      I taki nieużywany komplet opon posłuży kilku bandytom za kierownicą przez wiele lat.
      Stacja diagnostyczne bierze odpowiedzialność za chwilę przeglądu a nie za wszelkie zmiany dokonane po przeglądzie.
      Zmiana opon nie powoduje konieczności dokonania kolejnego przeglądu.

  3. Ocena: 29

    Opony oponami a bieżnik bieżnikiem. Znowu młody kierowca bez doświadczenia. Najwięcej wypadków powodują młodzi kierowcy do lat 30 i to dla tej grupy kierowców powinny być surowe kary.

    • Nie surowość kary a jej nieuchronność jest czymś co odstrasza od popełniania przestępstw. Weźmy taki zakaz prowadzenia pojazdów , co z tego że sąd go wyda jak później taki jeden z drugim i tak jeżdżą i potrafią mieć po kilka aktywnych zakazów na raz

  4. Ocena: 17

    A czy jest szansa że film z monitoringu pojawi się ma 112?

  5. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 15

    Nieeee no… jest bieżnik 😉

  6. sebix w BMW- io
    Ocena: 14

    Czyli wynika, że pasażerka nie zapięła pasa bezpieczeństwa???

  7. zwykły człowiek
    Ocena: 14

    19 lat i BMW to wiadomo czego się spodziewać

  8. Ocena: 13

    Bo to są opony do driftu! Z tyłu stalówka, na przedzie alus, ale ważne, że wszystkie łyse…

  9. Ocena: 13

    Padalec z bmw idzie z torbami

  10. Ocena: 6

    Wszystko wskazuje na ewidentna winę kierowcy. Stan opon zapewne wynikał z częstego palenia gumy. Skutek. Jedna ofiara śmiertelna, złamany kręgosłup. Za takie coś najmniej 20 lat. Niestety… Dzieciak wiedział czym jedzie i co ryzykuje. Nie ma taryfy ulgowej. Musi być odseparowany od społeczeństwa bo dalej zagraża bezpieczeństwu publicznemu.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia