Poniedziałek, 24 czerwca 202424/06/2024
690 680 960
690 680 960

Ponad 90% placówek oświatowych w Lublinie przystąpiło do strajku

Miasto Lublin po południu poinformowało o liczbie placówek oświatowych biorących udział w strajku. Na terenie Lublina nie odbyły się dziś zajęcia w ponad 90% szkół.

56 komentarzy

  1. Asia zgadzam się z Tobą.strajkuja bo tak im opozycja nakazuje.dlaczego w mniejszych miejscowościach nie strajkują?bo opozycja ma całe g…..o do gadania.ale ok.podwyzki dać i wprowadzić place godzinowa oraz tylko 26dni urlopu.kazde inne wolne dni traktować jak urlop bezpłatny.oraz dokładne rozliczenia roczne.to może przestanie się w głowach przewracać.jak ja chodziłem do szkoły to było na 8 do 14.i kto chciał to się uczył i nauczył bez korepetycji.duzo osób zostało lekarzami nauczycielami policjantami i księżmi.i nikt nie musiał brać korepetycji bo byli nauczyciele z zawodu a nie dla przywilejów jak obecnie.jeszcze powinni posiadać policji i wojsku.kiedys również policjant był z zawodu i żołnierz a nie lajzy po znajomościach.do szkoły również bez znajomości się nie dostanie pierwszy lepszy.

  2. Jak nie pasuje pensja, to trzeba zmienić prace!

  3. Agnieszka nauczycielka

    Lekarz, przychodzi do pracy, ma komputer, recepty, druki itd. ma czas na ich wypełnienie. Nauczyciel, musi sobie to wszystko sam zapewnić. Nikt mu tego nie kupi. Kradnie pieniądze swoim dzieciom!!!

  4. Mi tam ten strajk zwisa kalafiorem. Przynajmniej bahorki nacieszą się wiosną:)

  5. Nauczyciele już zapomnieli o wszystkich dodatkach pieniężnych? nic się nie mówi o tym, że na wakacje pieniądze dostają dla siebie i swoich dzieci. Kto ma lepiej niż nie oni? Czy normalny Jan Kowalski ma 13? ma wolne ferie i wakacje? to on teraz ma się martwić co zrobić z dziećmi, bo nie ma nauczycieli, ma brać urlop wykorzystać wszystko, a zadowoleni nauczyciele wakacje będą mieli, a Jan Kowalski ma nie mieć odpoczynku, tylko pracować na okrągło.
    Do pracy jak każdy normalny człowiek, a nie strajku się zachciało w czasie roku szkolnego, nie podoba się to do innej pracy i skończą się dodatki, trzynastki, wakacje wolne, ferie. Wtedy może im przyjdzie do głowy, że jednak mieli dobrze. Strajk powinien być w wakacje, po egzaminach, maturach. Czego są winne dzieci?? dlaczego one mają cierpieć, nie skończyć szkoły, a maturzyści mieć problem do przystąpienia do matur.
    Nie myślą o uczniach tylko o sobie jak im źle, czasu nie mają na sprawdzenie klasówek, muszą zabierać do domu ?? śmieszne, nie plotkować na przerwach w pokoju nauczycielskim to czas się znajdzie.