Po niemal 300 latach odbył się pogrzeb Ludwika Konstantego Pocieja. Historyczna uroczystość we Włodawie
09:04 22-06-2026 | Autor: redakcja
We Włodawie odbyła się wyjątkowa i podniosła uroczystość pogrzebowa Ludwika Konstantego Pocieja – wojewody wileńskiego, hetmana wielkiego litewskiego oraz właściciela rozległych dóbr włodawskich, obejmujących między innymi Włodawę, Różankę i Orchówek.
Ludwik Konstanty Pociej zmarł w 1730 roku. Po niemal 300 latach jego szczątki zostały odnalezione podczas prac renowacyjnych prowadzonych w kryptach pod kościołem pw. św. Ludwika we Włodawie. Niedzielna ceremonia była aktem godnego pochówku wybitnego magnata i jednego z najważniejszych urzędników Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Powrót pamięci o ważnej postaci regionu
Uroczystość miała nie tylko wymiar religijny, ale również ogromne znaczenie historyczne dla Włodawy i okolicznych miejscowości. Ludwik Konstanty Pociej był postacią ściśle związaną z tymi ziemiami. To właśnie w Różance znajdowała się jego rezydencja pałacowa oraz centrum rozległych dóbr, które przez lata wpływały na rozwój lokalnych społeczności.
Pogrzeb po niemal trzech wiekach stał się symbolicznym przywróceniem pamięci o człowieku, którego działalność odcisnęła trwały ślad w dziejach regionu. Była to również wyjątkowa lekcja historii, przypominająca o znaczeniu troski o dziedzictwo pozostawione przez poprzednie pokolenia.
Delegacja Gminy Włodawa i lokalne poczty sztandarowe
W uroczystościach uczestniczyła delegacja Gminy Włodawa. Obecni byli: Anna Czajka – zastępca wójta Gminy Włodawa, Andrzej Horbaczewski – radny Rady Gminy Włodawa, Andrzej Łobko – radny Rady Gminy Włodawa, Agnieszka Bilicz-Lejko – dyrektor Szkoły Podstawowej im. Róży Marii Zamoyskiej w Różance, dr Tomasz Stańczuk – historyk z Różanki i przedstawiciel Biblioteki Publicznej Gminy Włodawa, a także Arkadiusz Woliński – nauczyciel Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Orchówku.
Szczególne znaczenie miała obecność pocztów sztandarowych: OSP Orchówek, KSRG OSP Różanka, Szkoły Podstawowej im. Róży Marii Zamoyskiej w Różance oraz Szkoły Podstawowej w Orchówku. Reprezentowały one miejscowości, które niegdyś wchodziły w skład dóbr Ludwika Konstantego Pocieja.
Ich udział był wyrazem szacunku dla historii oraz symbolem ciągłości lokalnej pamięci. W ten sposób współcześni mieszkańcy oddali hołd dziedzictwu, które przez pokolenia kształtowało tożsamość tych ziem.
Podziękowania dla Ojców Paulinów
Ważną rolę w całym procesie odegrali Ojcowie Paulini z klasztoru we Włodawie. To dzięki ich wieloletnim działaniom możliwe było odnalezienie, identyfikacja oraz godny pochówek szczątków Ludwika Konstantego Pocieja.
Zaangażowanie zakonników doprowadziło do zwieńczenia wieloletnich starań i umożliwiło oddanie należnego hołdu jednej z najważniejszych postaci związanych z historią Włodawy, Różanki, Orchówka oraz całego regionu. Uroczystość była zdarzeniem rzadkim i wyjątkowym. Niewiele jest chwil, w których po niemal 300 latach społeczność lokalna może uczestniczyć w pogrzebie osoby tak ważnej dla dziejów Rzeczypospolitej Obojga Narodów i ziem włodawskich.
To wydarzenie przypomniało, że pamięć historyczna nie jest jedynie zapisem przeszłości, ale także elementem budującym współczesną tożsamość mieszkańców. Godny pochówek Ludwika Konstantego Pocieja stał się wyrazem szacunku wobec historii, tradycji i dziedzictwa regionu.
Galeria zdjęć
Ten człowiek był pozbawiony wszelkich skrupułów moralnych. CIemięzył chłopów, prowadził gospodarkę rabunkową. Całą karierę zrobił opierając się na poparciu Piotra I, który potrzebował Pocieja do rozgrywek z Augustem II. Car załatwił mu urząd hetmański. Jako jedyny dowódca Rzeczypospolitej zgodził się wysłać posiłki Rosjanom szykującym się do wojny z Turcją. W historii zachowała się o nim opinia jako zdrajcy, alkoholiku i pospolitym złoczyńcy. Skąd te zaszczyty???
Czyli nie odstawał od magnackich standardów tego okresu. Typowy protoplasta dzisiejszej, sprzedajnej klasy politycznej. Oj szanowni Włodawianie, nie kreujcie sobie autorytetów według standardów ukraińskich. Swoją drogą to tłumaczy dlaczego zapomniano o jego trupie.
Skąd wiadomo, że poprzedni pochówek nie był godny? Jeśli to był magnat, to kiedyś pochowali go z pompą dziś niewyobrażalną.
Nie ma żadnego powodu abyśmy czcili pamięć jednego z ciemiężycieli olbrzymiej większości naszych przodków.
300 lat ? Trochę długo. Ciekawe ile zapłacili za kostnicę. Pewnie i tak więcej niż pisuarowa Witek za OIOM mężulka .