Ostrzelał grupę osób przed blokiem, gdyż głośno się zachowywali. Chce się z nimi dogadać

Dzisiaj przed lubelskim sądem stanął mieszkaniec dzielnicy LSM, który w ubiegłym roku ostrzelał z wiatrówki grupę młodych osób, która miała głośno zachowywać się na placu zabaw. Jedną z nich trafił w okolicę oka.

We wtorek przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód rozpoczął się proces Adama W. oskarżonego o strzelanie z wiatrówki do ludzi. Sprawa dotyczy zdarzenia z nocy z 1 na 2 sierpnia ub. roku, kiedy to ostrzelał grupę osób siedzących na placu zabaw przed blokiem, w którym mieszkał. Mężczyzna został zatrzymany chwilę później przez policjantów.

Jak wynika z ustaleń śledczych nocą na jeden z osiedlowych placów zabaw przy ul. Skierki w Lublinie przyszła grupa siedmiu młodych osób. Wracali z baru i zaczęli się głośno zachowywać. Okoliczni mieszkańcy zaczęli upominać wesołe towarzystwo, aby byli ciszej i dali innym spać. Jednak nie przynosiło to skutku. Wtedy do akcji miał wkroczyć 25-letni Adam W.

Mężczyzna wziął wiatrówkę po czym wyszedł na balkon i zaczął strzelać do imprezowiczów. Jeden ze śrutów trafił Katarzynę F. powodując ranę w pobliżu oka. Wtedy młodzi ludzie zaczęli uciekać chowając się za pobliskie drzewa. Szybko też dostrzegli, skąd padły strzały. Doszło do awantury z mężczyzną oraz jego ojcem, którzy słysząc jak wzywana jest policja i pogotowie ratunkowe, schowali się w domu.

Tam oprócz wiatrówki, funkcjonariusze znaleźli jeszcze broń i 85 sztuk amunicji. Adam W. usłyszał zarzut narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do tego odpowie za posiadanie broni i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Mężczyzna przyznał się do winy i wyjaśniał, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy, a jedynie przestraszyć hałasujące osoby.

W tracie rozprawy mężczyzna złożył wniosek o mediacje. Siedmioro poszkodowanych wyraziło na to zgodę. Jak nam wyjaśniała matka Katarzyny F., mają nadzieję, że oskarżony poniesie słuszną karę za czyn, który popełnił i zrozumie, że w tego typu sytuacjach wzywa się policję, a nie strzela powodując długotrwały ból i cierpienie. Poszkodowana musiała przejść bowiem operację i odbyła długie leczenie, co więcej, istniało poważne ryzyko, utraty wzroku.

(fot. lublin112.pl)

Zobacz również

37 komentarzy

  1. Przez takich o właśnie, opresyjne „państwo opiekuńcze” i na wiatrówki nałoży obowiązek posiadania zezwolenia ! Jeszcze noże kuchenne polikwidować będzie bezpieczniej, niech łyżkami kroją. !

  2. Dać mu dożywocie niech to będzie przykład dla innych.

  3. Komendant lubelskiej policji powinien odpowiadać za niedopełnienie obowiązków przez „stróżów prawa”, którzy nie reagowali na chołotę zakłócającą ludziom w nocy spokój. Było mnóstwo telefonów od różnych mieszkańców i co? Panie Adamie, jest pan bohaterem. A ci bandyci powinni karnie odpowiadać za kierowanie gróźb karalnych wobec wielu mieszkańców!!! Prokuratura i policja w Lublinie prowadzą wyłącznie działania pozorowane. Nie chronią nas, normalnych mieszkańców miasta przed tego typu marginesem społecznym. Niestety.

  4. Wg artykułu Adam W. posiadał jeszcze broń i 85 sztuk amunicji bez posiadania wymaganego zezwolenia. Następnym razem strzeli z prawdziwej broni, może do Was lub waszych dzieci. Bronicie zwykłego przestępcy!!!

  5. niech sad ukarze imprezowiczow, bo mysla ze wolno im wszystko. takich ludzi jak Pan Adam powinno byc wiecej

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7861zł -0.54%
    • GBP 5.272zł -0.36%
    • EUR 4.5764zł -0.14%
    • CHF 4.1723zł -0.21%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Klasyczne auta zjadą do puławskiej Mariny
    Zaproszenie I Turniej Lubelskiego Cebularza
    Noc Kultury – MOC Kultury!
    Tydzień Dni Otwartych z Kopernikiem
    Trwa akcja charytatywna w Parafii Matki Bożej Bolesnej w Kraśniku