Wtorek, 30 czerwca 202630/06/2026
690 680 960
690 680 960

Niezwykłe odkrycia w dawnym klasztorze bernardynów w Lublinie. Zabytek ujawnia kolejne tajemnice

W dawnym klasztorze oo. bernardynów w Lublinie trwają prace konserwatorskie i budowlane, które przynoszą kolejne ważne odkrycia. Badacze natrafili m.in. na relikty dawnych murów, polichromie oraz prawdopodobne kanały grzewcze i odprowadzające wodę. Wcześniejsze ustalenia wskazują, że na terenie klasztoru mogła znajdować się jedna z najstarszych murowanych budowli w Lublinie.

Dawny klasztor oo. bernardynów w Lublinie ponownie znalazł się w centrum zainteresowania historyków, konserwatorów i archeologów. Jak przekazał Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków:

– Dawny klasztor oo. bernardynów w Lublinie odkrywa kolejne tajemnice.

W 2026 roku rozpoczęły się prace konserwatorskie oraz roboty budowlane prowadzone w obrębie przyziemia dawnego klasztoru. Już teraz wiadomo, że badania przynoszą nowe informacje o historii jednego z najważniejszych zespołów zabytkowych Lublina.

Historia sięgająca XV wieku

Według dotychczasowych ustaleń historycznych początki zabudowy klasztornej w tym miejscu sięgają drugiej połowy XV wieku. Pierwsze zabudowania klasztorne wznoszono w latach 1460–1469. W 1470 roku rozpoczęto budowę murowanej świątyni, którą ukończono w 1497 roku.

Do tej pory przyjmowano, że najstarsze murowane skrzydło klasztorne powstało na przełomie XV i XVI wieku. Po pożarze zespół odbudowano w latach 1557–1569. Wtedy do klasztoru dobudowano dwa nowe skrzydła: wschodnie i zachodnie.

Kolejny pożar, który miał miejsce w 1602 roku, doprowadził do odbudowy kościoła w stylu późnego renesansu. Najnowsze badania pokazują jednak, że historia tego terenu może być jeszcze bardziej złożona, niż dotychczas sądzono.

Średniowieczna budowla poza murami miasta?

W 2022 roku, podczas prac ziemnych prowadzonych w zakrystii kościoła oraz w korytarzu pomiędzy zakrystią a prezbiterium, odkryto relikty murów wykonanych z kamienia wapiennego na piaskowo-wapiennej zaprawie.

Relikty układają się w rzut prostokątnej budowli o wymiarach 7,5 na 8,5 metra. Od strony wschodniej i zachodniej obiekt posiadał po trzy przypory o wymiarach 1,5 na 1,5 metra. Szerokość ścian fundamentu wynosi od 1,5 do 1,7 metra.

Już wstępna analiza stratygraficzna wykazała, że odkryta budowla jest starsza niż wschodnie skrzydło klasztorne oraz prezbiterium kościoła, które powstały po pożarze z 1602 roku.

Rzut obiektu, jego rozmiary oraz zastosowany budulec pozwoliły wysunąć przypuszczenie, że podczas prac remontowych natrafiono na nieznaną wcześniej średniowieczną budowlę wieżową. Co szczególnie istotne, miała być ona zlokalizowana poza murami obronnymi miasta.

Jeden z najstarszych murowanych obiektów Lublina?

Analiza dostępnych źródeł historycznych dotyczących początków obecności bernardynów w Lublinie nie przyniosła informacji o wcześniejszej zabudowie na tym terenie. Opisy nieruchomości darowanych zakonnikom przez mieszczan nie wspominają o takim obiekcie.

To właśnie dlatego pojawiło się przypuszczenie, że odkryte relikty mogą należeć do jednego z najstarszych obiektów architektury murowanej w Lublinie.

Dodatkowych informacji dostarczyło badanie drewna znalezionego w zasypisku w obrębie rzutu budowli. Materiał przebadany metodą C14 wydatowano na przedział od 1363 do 1425 roku. Ponieważ metoda ta określa czas, jaki upłynął od obumarcia organizmu, w tym przypadku drewna, wieża mogła powstać po 1425 roku.

Polichromie, kanały i kolejne relikty

Obecnie prowadzone badania architektoniczne i konserwatorskie przyniosły następne odkrycia. W pomieszczeniach klasztornych ujawniono kolejne ślady przeszłości tego miejsca.

Wstępnie wskazano m.in. na polichromie, które najprawdopodobniej zdobiły dawną furtę klasztorną. Odkryto także struktury interpretowane roboczo jako kanały grzewcze oraz kanały służące do odprowadzania wody deszczowej, znajdujące się pod podłogą pomieszczeń klasztornych.

Badacze natrafili również na relikty zabudowy starszej niż obecna nadziemna część klasztoru. To oznacza, że historia tego miejsca może wymagać dalszej, pogłębionej analizy.

Na pełne wyniki trzeba poczekać

Konserwatorzy podkreślają, że badania wciąż trwają, a na ostateczną interpretację odkryć trzeba będzie jeszcze poczekać. Dotyczy to również bardziej precyzyjnego datowania ujawnionych reliktów.

Już teraz jednak wiadomo, że prace prowadzone w dawnym klasztorze oo. bernardynów mogą mieć duże znaczenie dla poznania średniowiecznej historii Lublina. Skala i charakter odkryć wskazują, że zabytek nadal skrywa informacje, które mogą zmienić dotychczasowe spojrzenie na początki zabudowy w tej części miasta.

Jak zaznaczono w komunikacie Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków:

– Na ostateczne wyniki badań (to z całą pewnością nie koniec) i ich interpretację, łącznie z bardziej precyzyjnym datowaniem – trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Niemniej jednak – z uwagi na rangę zabytku – dzielimy się tymi szczątkowymi na razie informacjami i serwisem fotograficznym.

Źródło: LWKZ

2 komentarze

  1. Ale to wszystko ciekawe.. ile jeszcze takich tajemnic sie skrywa w Lublinie? Wiecej takich artykułów!

  2. I dobrze, wiernych praktykujących ubywa więc zrobta tam pizzerie albo kebab

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia