Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godzinny 16:00 na drodze prowadzącej z Puchaczowa do kopalni węgla kamiennego w Bogdance. Jeden z naszych czytelników jechał w stronę Bogdanki. Zbliżając się do przejazdu kolejowego, pomimo że rogatki były otwarte, postanowił zwolnić i rozejrzeć się, czy nie nadjeżdża żaden pociąg. To ograniczone zaufanie, a także refleks sprawiły, że udało mu się uniknąć wypadku.
Wszystko dlatego, że nagle na przejazd wjechał pociąg towarowy. Co więcej rogatki zaczęły się zamykać dopiero, kiedy pociąg już prawie opuszczał przejazd. Wtedy też uruchomiła się ostrzegawcza sygnalizacja świetlna.
Linia kolejowa, na której miało miejsce zdarzenie, łączy stację kolejową w Jaszczowie z kopalnią węgla kamiennego Bogdanka. Jej zarządcą jest spółka Lubelski Węgiel Bogdanka. Jak nas zapewniała przedstawicielka spółki, nieprawidłowość została szybko wykryta i natychmiast usunięta. Jeżeli zaś chodzi o przyczynę złego działania samoczynnej sygnalizacji przejazdowej, to wszystko wskazuje na to, że była to usterka czujnika załączającego przejazd.
Lubelski Węgiel Bogdanka zapewnia również, że na tym odcinku bocznicy kolejowej kopalni pociągi poruszają się z niewielką prędkością, widoczność jest bardzo dobra, a przejazd jest właściwie oznaczony.
(wideo – nadesłane)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie z powodu takich sytuacji mój instruktor nauki jazdy całą naukę 30h suszył mi że każdy przejazd bez stopu przejeżdżamy z prędkością 20 km/h i na 2 biegu, tylko w taki sposób albo całkowicie się zatrzymać możemy się upewnić czy nie jedzie pociąg.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarz kierowcy beznadziejny. Polska rzeczywistość – jakby w innych krajach wszystko zawsze działało. Najwięcej ma do powiedzenie ten, który nigdzie nie był. Ale narzekać to potrafi. Wypadki na rogatkach – to jak jeżdżą ryle z kopalni woła o pomstę do nieba. Na tym przejeździe normą jest omijanie rogatek, jeżdżenie na czerwonym świetle i wyprzedzenie. Górnicy także świetnie łamią przepisy o prędkości, wyprzedzają na przejściach, skrzyżowaniach i ciągłych. Wszystko na drodze do Lublina. A potem te LLE wjeżdżają do Lublina. Mam nadzieję, że ktoś wreszcie zrobi z nimi porządek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytelnik jest OK. Powinien to wykorzystać nawet. Ktoś teraz straci etacik, takich opóźnionych szlabanów jest dużo więcej,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Standard w tym miejscu. Nie raz jechałem tamtędy i dopiero po dojechaniu do rogatki zauważyć można było karteczkę A4 „Awaria Rogatki”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowce upraszam o oddanie PJ… niech doczyta KD, jak ma się zachować przy torowisku czy to z zaporami, pół zaporami lub ich braku… błazna z siebie zrobił i tyle w temacie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po ostatnich modernizacjach powstał mega niebezpieczny przejazd kolejowy w Wilkołaz Wieś, jadąc od strony kościoła z uwagi na wybudowany peron i jego barierki w ogóle nie widać torowiska po prawej stronie, a ja szlabanów nie wierzę do końca bo zawsze technika może zawieść. Podobnie jest na stacji Motycz (chyba Leśny). Kiedyś dojdzie do tragedi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zawsze możesz jeździć przez kraśnik…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak w ramach tematu o kolei, to mam kolejny absurd, a mianowicie na trasie Zaklików – Stalowa Wola, w Dąbrowa Rzeczycka 50°39’17.7″N 22°01’58.1″E jadąc od strony Radomyśla nad Sanem jakiś architekt jegomość moim zdaniem wybudował niebezpieczny przejazd kolejowy. Zapytacie, o co chodzi.
Jak już wspominałem jadąc od strony Radomyśla nad Sanem i dojeżdżając do tej miejscowości po prawej stronie znajduje się tuż przy drodze peron, który zasłania widoczność na tory w kierunku Stalowej Woli. Nikt nie pomyślał aby odsunąć peron parę metrów dalej lub postawić lustro drogowe skierowane w stronę Stalowej.
Może kierowcy większych pojazdów dobrze widzą czy nic nie jedzie po torze od Stalowej ale kierowcy mniejszych pojazdów (osobowych, jednośladów) mają już z tym problem.
Wiem, ze lublin112.pl dotyczy tylko i wyłącznie problemów z województwa lubelskiego.
A co będzie, gdy na tym przejeździe zepsuje się wszelka infrastruktura kolejowa ostrzegająca o składzie na torze a kierowca nie zobaczy pociągu jadącego w kierunku Kraśnika?
Do przemyślenia….i przeanalizowania.
PS Polecam się przewieźć i samemu zaobserwować ten fakt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżdżę tamtędy bardzo pierwszy raz słyszę że tam na pociąg nagle wtargnął.Tam pociąg na tej rogatce jadoc do Bogdanki to praktycznie jedzie z dziesięć na godzinę,i odwrotnie dopiero się rozpędza,tak dla jasności tak dla wiadomości redaktora,co nie oznacza że nie trzeba zachować ostrożności
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma co bić braw, po prostu człowiek zachował się tak jak przepisy nakazują i żyje tylko dlatego że ich nie olał. A tak poza tym… dla wielu kierowców jest sztuką zatrzymać się nie tylko przed otwartymi rogatkami, dla nich nawet sztuką jest zatrzymać się przez zamkniętymi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może da to do myślenia niektórym szybkim kierowcom, którzy potrafią nawet trąbić na hamujący przed strzeżonym przejazdem kolejowym samochód. Ja zwalniam zawsze.