Wtorek, 18 sierpnia 202618/08/2026
690 680 960
690 680 960

Kolejny uskok nawierzchni na trasie S17. Ruszają prace naprawcze, jedna jezdnia jest zamknięta

Kierowcy ponownie mogą korzystać z obu jezdni drogi ekspresowej S17 w miejscowości Żerdź. Jednak teraz drogowcy przenieśli się w okolice Woli Osińskiej, gdzie również pojawiła się nierówność nawierzchni.

W czwartek przed południem zakończyły się utrudnienia w ruchu na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa w miejscowości Żerdź. Trzeba przyznać, że wykonawca bardzo szybko poradził sobie z naprawą uszkodzonej nawierzchni. Zakres prac obejmował rozbiórkę zniszczonej nawierzchni, wykonanie nowej podbudowy oraz ułożenie nowej warstwy nawierzchni na całym naprawianym odcinku.

Robotnicy pracowali dniem i nocą, co przyniosło wymierny efekt. Kierowcy mogą już korzystać z obu jezdni. Zlikwidowano także ograniczenie prędkości.

W międzyczasie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podjęła działania prewencyjne i przeprowadziła kontrolę wszystkich miejsc na tej trasie, gdzie nawierzchnia betonowa styka się z obiektami inżynierskimi. Na wysokości Woli Osińskiej natrafiono na niewielki uskok nawierzchni.

Drogowcy podkreślają, że od razu podjęli działania zapobiegawcze, zanim sytuacja mogłaby się pogorszyć. W pierwszej kolejności wprowadzono kaskadowe ograniczenie prędkości do 90 i 60 km/h. Obecnie na około 3-kilometrowym odcinku ruch został przełożony na jezdnię w kierunku Warszawy.

Podobnie jak w poprzednim przypadku, trasa objęta jest gwarancją, dlatego wszystkie prace na własny koszt realizuje wykonawca inwestycji. Tutaj naprawa nawierzchni również potrwa kilka dni.

Jak przekazują nam kierowcy, nie ma poważniejszych problemów z przejazdem. Na kilkukilometrowym odcinku ruch jest spowolniony, jednak odbywa się na bieżąco. Warto jednak śledzić komunikaty drogowe, gdyż w czasie zwiększonego natężenia ruchu, mogą zacząć tworzyć się korki.

9 komentarzy

  1. Może niech sie Ukraina dorzuci. Transport sprzętu tez swoje zrobił. Ciekawe jaka firma budowała 🫪

  2. Może niech sie Ukraina dorzuci. Transport sprzętu tez swoje zrobił. Ciekawe jaka firma budowała

  3. Ocena: 1

    kto budował tę drogę i w jaki sposób dostał ten kontrakt?

    • Ocena: 1

      Oooo Ty byś zapewne to lepiej zrobił, geniuszu 🤣

      Obiekt tego typu, wbrew twoim wyobrażeniom, jest niesamowicie skomplikowaną i złożoną budowlą. W dodatku s17 w dużej części wykonana była w nietypowej jak na Polskę konstrukcji betonowej z nawierzchnią asfaltowa w obrębie obiektów inżynierskich. Technologia była narzucona przez inwestora i prawdopodobnie był to wynik jakiegoś lobbingu – w tej chwili nowe Ski mają znowu konstrukcje asfaltowe. Cały projekt od początku do końca został zatwierdzony i zaakceptowany przez GDDKiA a droga po wybudowaniu przeszła szereg odbiorów. Taka sytuacja z którą mamy do czynienia to choroba wieku dziecięcego niestosowanej na taką skalę technologii, nietypowych rozwiązań i ekstremalnych warunkow jakie wystąpiły. Oczywiście następnym razem do wykonania projektu i robót zgłosisz się Ty, geniuszu, i pokażesz wszystkim jak to się robi.

  4. Ocena: 1

    Osobiście zmieniłbym określenie „robotnicy” na pracownicy wykonawcy. To brzmi podobnie jak „chłop/chłopi” zamiast rolnik. Do rozważenia przez redakcję na przyszłość. Powiało dawnymi, minionymi czasami jak to przeczytałem.

  5. Osoba komentująca J
    Ocena: 0

    Asfalt za długi melepety położyly i nadmiar się zwija jak dywan.

  6. Ocena: 0

    Nic dziwnego, asfalt szedł drugiego gatunku z dodatkiem większej ilości smoły , droga robiona w pośpiechu

  7. Ocena: -1

    Jak zwykle dziadostwo i partyzantka.

  8. Ocena: -2

    Ciekawe co na takie nieprzewidziane sytuacje drogowe mają do powiedzenia zwolennicy jazdy 150, 200km/h, czy jeszcze szybszej?
    Pewnie nic. Bo dzisiaj by już wąchali kwiatki od spodu, gdyby trafili na taką awarię jezdni.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia