Największe zawody spinningowe wracają do Lublina. 24-godzinny maraton wędkarski już w ten weekend
22:10 15-06-2026 | Autor: redakcja
W najbliższy weekend, 20–21 czerwca, Lublin ponownie stanie się centrum wędkarstwa spinningowego. Nad Zalewem Zemborzyckim odbędzie się kolejna edycja Lublin Predator Cup – uznawanych za największe zawody spinningowe po tej stronie Wisły. To wydarzenie, które co roku przyciąga najlepszych zawodników, ponownie zaoferuje wyjątkową, bezkompromisową formułę 24-godzinnego maratonu wędkarskiego.
Start zawodów zaplanowano na sobotę 20 czerwca o godzinie 14:00, a zakończenie dokładnie dobę później – 21 czerwca o 14:00. Przez całą noc i dzień drużyny będą rywalizować z jednostek pływających, testując nie tylko swoje umiejętności spinningowe, ale także wytrzymałość, koncentrację i determinację.
To nie jest zwykły turniej – to prawdziwy maraton, w którym każdy rzut może zdecydować o końcowym wyniku, a zmienne warunki na wodzie potrafią w jednej chwili odwrócić losy rywalizacji.
Pięć gatunków, jedna strategia
W klasyfikacji zawodów liczą się ryby pięciu gatunków: okoń, boleń, szczupak, sandacz oraz sum. Drużyny muszą nie tylko łowić skutecznie, ale także umiejętnie dobierać strategię pod konkretne gatunki i warunki łowiska. Wszystkie złowione ryby są natychmiast wypuszczane, co podkreśla sportowy i etyczny charakter imprezy.
Lublin Predator Cup to nie tylko rywalizacja, ale także ogromny prestiż i atrakcyjne nagrody. Zwycięska drużyna wróci do domu z nową aluminiową łodzią marki Brema, wyposażoną w nowoczesną elektronikę GARMIN.
Drużyny z podium otrzymają również nagrody od takich marek jak Tokarex, Abu Garcia, Berkley oraz Shimano. Dodatkowo przewidziano wyróżnienia za największe ryby („Big Fish”) w poszczególnych gatunkach oraz nagrodę dla zespołu, który jako pierwszy skompletuje pełną listę gatunków.
Podczas ceremonii zakończenia odbędzie się również losowanie nagród specjalnych – w tym tygodniowego pobytu nad rzeką Ebro oraz sprzętu wędkarskiego renomowanych marek.
Impreza odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Lublin Krzysztof Żuk, Marszałka Województwa Lubelskiego oraz Starosty Lubelskiego, we współpracy z Wydziałem Sportu Urzędu Miasta Lublin. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Klub Sportowy Polska Akademia Wędkarska.
Rodzinny Piknik Wędkarski – atrakcje dla każdego
Równolegle z zawodami odbędzie się Rodzinny Piknik Wędkarski nad Zalewem Zemborzyckim, zlokalizowany przy Playa Marina. Organizatorzy przygotowali bogaty program atrakcji dla dzieci i dorosłych. Zaplanowano bezpłatną szkółkę wędkarską dla najmłodszych, gry, zabawy i konkursy rodzinne, skakanki i aktywności sportowe, a także przejażdżki motorówkami i skuterami wodnymi. To doskonała okazja, by wprowadzić dzieci w świat wędkarstwa i spędzić aktywnie czas na świeżym powietrzu.
Portal lublin112.pl jest patronem medialnym wydarzenia.
Sprzętu więcej jak talentu , zalew zbiornik blat ok 2 metry głębokości ,jakby w Polsce nie było ambitniejszych zbiorników, tylko śnięte ryby po was zostaną
Maraton męczenia ryb. Taka ryba złowiona, siłą wyciągana z wody, z poranionym przełykiem, wrzucona ponownie do wody, by stare chłopy z nadmiarem czasu miały rozrywkę. Każdą z tych ryb powinni na miejscu zjeść, to by im się odechciało tortur.
co z tego że ryby po złowieniu wrócą do wody jak 3/4 z nich zaraz padnie
… wyczerpane morderczą walką o życie, poranione, z ubytkami skóry i łusek szybko łapią infekcje bo woda zanieczyszczona ściekami i niestety zdychają
takie skutki tej pasji i „zabawy”
nie życzę sukcesów
Płacą składki to co ci do tego
Powinni sobie założyć haczyk za warge i na wzajem niech sie ciągnął wędką. Wtedy poczują to samo,co te ryby które męczą. Wedkarze to tacy sami szkodnicy co Koła Łowieckie
Patronat haratania ryb dla rozrywki przsz amatorów którzy nie potrafią zrobic porzadnego węzła i później takie ryby giną w męczarniach z kotwicą lub hakiem w przełyku albo i bez bo poharatane wracają z powrotem do tej zielonej kałuży. Macie się czym chwalić.
Jak dla mnie to chore zawody w ranieniu ryb tylko po to by cyknąć sobie fotkę, a może jakiś puchar dostać. Banda spasłych leniuchów, którzy regularnie wyłażą z chaty z nudów albo żeby im stara nad głową nie brzęczała.
Złowić, poranić, cyknąć fotę, wypuścić. No super kurna zabawa. Ha tfu!
fajna nazwa zawodów.
Komentarze zielono-brunatnych faszystów.
To akurat komentarze obywateli prawidłowo reagujących na kolejną, zorganizowaną akcją znęcania się nad rybami.