Piątek, 02 października 202602/10/2026
690 680 960
690 680 960

Skręcał na parking, nie zauważył motocyklisty. Kierowca jednośladu został ranny

Wypadek z udziałem motocyklisty w rejonie Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Na miejscu pracują policjanci. Droga jest całkowicie zablokowana.

Do wypadku doszło w środę, 12 sierpnia, na ul. Żeglarskiej w Lublinie. Po godzinie 22, w rejonie pętli autobusowej, zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i motocykl. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Seatem mężczyzna poruszał się od strony ul. Zemborzyckiej. Wykonywał manewr skrętu w lewo, na parking.

Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdów nadjeżdżającemu z naprzeciwka motocykliście. W wyniku tego zajechał mu drogę i doprowadził do zderzenia.

W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę jednośladu przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują funkcjonariusze drogówki, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenie. Ul. Żeglarska jest całkowicie zablokowana.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

12 komentarzy

  1. Ocena: 1

    Wszystkie jednoślady powinny być zdelegalizowane.

  2. Ocena: 0

    jedno niebieskie jeep subaru w osiedlu nie zauważa znaku do 30 km/h lub ***

  3. Jak się wyjeżdża z Nałkowskich w lewo pod górkę w żeglarską są potężne zarośla i nic nie widać a z górki pędzą na tych różnych motorach,zamiast zwolnić i uważać, oczywiście wiem, że wypadek był ze 200 metrów dalej

  4. Spowodowanie wypasku z motocyklista powinno byc traktowane jako proba zabojstwa tak samo jak potrącenie

  5. ile jechal motor?

    • Ocena: 0

      Z uwagi na bliskość skrzyżowania na którym tylko mógł skręcać w miarę wolno.

  6. Ostatnio też nie zauważyłem moto na S-ce. Jechałem spokojnoe ile fabryka 125, a moto lekko miało 200. Pytanie kto byłby winny w przypadku koalicji?

  7. Bez śmigła się nie liczy , teraz nawet do biegunki leci śmigło .

  8. Ferdek Kiepski (bo kiepski)
    Ocena: -9

    Poszkodowanego zabrało pogotowie, a reszta ekip ratowniczych, powolutku, pomalutku, tapu-tapu i „chu”, a co tam niech się kierowcy martwią jak nas ominąć (przez 2-3 godziny).
    Po polsku.

    • Użyj rozumu, może zrozumiesz, jak wygląda wypadek i prowadzone na miejscu działania.

      • Ocena: 0

        Franiu, Ferdkowi chodzi o to, że te działania trwają zdecydowanie zbyt długo, po polsku.
        Ty się przypatrz (jak masz okazję), jak takie sprawy załatwiają np. Anglicy, Szkoci…

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia