Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Nadrybie: Policjanci zatrzymali cztery prawa jazdy. Powód? Nadmierna prędkość

Niespełna 90 minut wystarczyło policjantom z łęczyńskiej drogówki aby zatrzymać cztery prawa jazdy. Wszystko przez nadmierną prędkość kierujących w terenie zabudowanym.

Wczoraj czterech kierowców, trzech mężczyzn i jedna kobieta, oddało swoje prawa jazdy za nadmierną prędkość w obszarze zabudowanym. Łęczyńscy policjanci potrzebowali na to niespełna 1,5 godziny.

Kontrolę prędkości przeprowadzono w miejscowości Nadrybie w gminie Puchaczów. Jako pierwszy wpadł kierowca nissana. Zarejestrowana prędkość z jaką poruszało się auto w terenie zabudowanym wynosiła 102 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h. 36-letnia mieszkanka gminy Cyców musiała oddać funkcjonariuszom swoje prawo jazdy.

Kolejny był kierowca hondy, za kierownicą której siedział 29-letni mieszkaniec gminy Puchaczów. Auto poruszało się z prędkością 108 km/h. Po nim wpadł 47-letni mieszkaniec Lublina, kierujący volkswagenem. Mężczyzna poruszał się z z prędkością 104 km/h. Ostatni pirat drogowy jechał audi. 22-letni mieszkaniec gminy Siedliszcze poruszał się z prędkością 105 km/h.

Za popełnione wykroczenie kierujący zostali ukarani mandatami karnymi oraz nałożono na nich zgodnie z taryfikatorem 10 punktów karnych. W myśl nowych przepisów obowiązujących od 18 maja br., policjanci zatrzymali kierującym prawo jazdy na okres 3 miesięcy.

2015-12-21 12:46:29
(fot. ilustr. lublin112.pl)

21 komentarzy

  1. Jak ktoś chce to niech sobie jeździ i więcej . Głupotą jest ograniczanie prędkości pomyślcie z drugiej strony jedzie przed tobą tak zwany niedzielny kierowca 50 km/h a ty tylko się wkurzasz i czekasz jak go tu wyprzedzić . Im bardziej będziemy ograniczać prędkości tym więcej wypadków zapamiętajcie sobie to raz na zawsze . Głupotą jest jazda wolna , można jeździć przecież szybciej lecz z rozsądkiem a nie że tak powiem wlec sie jak ta ostatnia mameja …

    • Na cmentarzach pełno jest takich, którzy jeździli szybko ale bezpiecznie i z rozsądkiem. Do momentu kiedy się okazywało, że jednak nie było rozsądnie i bezpiecznie.

Z kraju