Mieszkańcy gminy Niemce bez wody w czasie upałów. „Nie mamy czym umyć dzieci. Czujemy się porzuceni”
17:19 23-06-2026 | Autor: redakcja
Mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Niemce alarmują o poważnych problemach z dostępem do wody. Jak podkreślają, sytuacja nie jest incydentalna, lecz powtarza się od wielu lat i szczególnie nasila się podczas upałów. Najtrudniejsza sytuacja ma dotyczyć miejscowości Wola Krasienińska, Majdan Krasieniński, Krasienin, Dys, Stoczek-Kolonia, Jakubowice Konińskie-Kolonia oraz Kawka.
Według relacji mieszkańców w wielu domach z kranów nie płynie woda lub pojawia się jedynie pod minimalnym ciśnieniem. Problemy mają występować zarówno rano, jak i wieczorem, a podczas największego poboru wody część gospodarstw pozostaje całkowicie bez dostępu do bieżącej wody.
– Mamy zaledwie drugi dzień upałów, a u nas w kranach od rana sucho. Mam małe dzieci, nawet nie miałam jak zrobić im śniadania. To nie jest pierwszy raz – napisała jedna z mieszkanek.
Inni mieszkańcy podkreślają, że obecna sytuacja przybrała rozmiary kryzysu.
– W środku upalnego lata ludzie nie mają wody do picia, nie mają w czym się umyć, wykąpać dzieci ani jak zadbać o podstawową higienę. To stanowi zagrożenie dla zdrowia – alarmuje jeden z mieszkańców.
Jak twierdzą osoby zgłaszające problem, niedobory wody występują od kilku lat, a liczne skargi, pisma i interwencje kierowane do urzędu nie przyniosły dotychczas trwałego rozwiązania. Mieszkańcy zwracają również uwagę na problemy z komunikacją i brak wystarczających informacji dotyczących planowanych przerw w dostawach.
– Kiedy zgłaszamy problem, za każdym razem słyszymy, że to awaria. Ale ile razy mogą występować awarie? Od lat jesteśmy zwodzeni, a nic się nie zmienia – podkreśla kolejny mieszkaniec.
Niektórzy mieszkańcy wskazują również, że zdarzały się sytuacje, gdy dzieci nie poszły do szkoły z powodu braku możliwości zachowania podstawowej higieny.
Spotkanie mieszkańców z władzami gminy
W związku z pogarszającą się sytuacją doszło do spotkania przedstawicieli mieszkańców z władzami gminy. Jak relacjonują uczestnicy, samorząd poinformował o trwających działaniach mających zwiększyć wydajność systemu wodociągowego.
Według przekazanych informacji gmina wybudowała dwie dodatkowe studnie – w Krasieninie i Jakubowicach. Obecnie samorząd oczekuje na niezbędne decyzje i dokumenty ze strony Wód Polskich. Wniosek został złożony 15 czerwca, a minimalny czas oczekiwania ma wynosić 21 dni.
Następnym etapem mają być procedury związane z pozwoleniami budowlanymi oraz uzyskaniem zgody na zajęcie pasa drogowego. Konkretne terminy realizacji inwestycji nie zostały jednak podane.
Mieszkańcy pytali również o rozwiązania doraźne. Jak relacjonują, gmina dysponuje jedynie jednym beczkowozem i nie udało się pozyskać dodatkowego sprzętu. Jednym z rozważanych działań ma być czasowe ograniczanie ciśnienia w sieci i okresowe wyłączanie dostaw wody w celu napełniania zbiorników.
Zarzuty dotyczące komunikacji
Duże emocje podczas spotkania miała wywołać kwestia kontaktu władz z mieszkańcami. Uczestnicy spotkania twierdzą, że proponowali organizację otwartego zebrania dla mieszkańców, jednak – według ich relacji – wójt nie widzi takiej potrzeby.
Mieszkańcy apelują o publikowanie harmonogramów wyłączeń wody, wcześniejsze komunikaty oraz większą transparentność działań podejmowanych przez gminę.
Kontrowersje wzbudziły również słowa dotyczące konieczności przygotowania się mieszkańców na brak dostaw.
– Powinniśmy się domyślić, że skoro nie było wody w czwartek i piątek, to nie będzie jej również w weekend – relacjonują uczestnicy spotkania.
Część mieszkańców krytycznie ocenia również sposób prowadzenia rozmów przez przedstawicieli władz samorządowych, zarzucając im lekceważący stosunek do zgłaszanych problemów.
Problem znany od lat
Mieszkańcy podkreślają, że obecny wójt od wielu lat zna problemy związane z funkcjonowaniem wodociągów. Zanim objął stanowisko wójta, przez ponad dekadę kierował zakładem gospodarki komunalnej odpowiedzialnym za gminną sieć wodociągową.
Ich zdaniem problemy z wydajnością systemu wodociągowego oraz spadkami ciśnienia nie są nowym zjawiskiem i wymagają kompleksowych działań inwestycyjnych.
Dla wielu rodzin najważniejsze pozostaje obecnie jedno pytanie: kiedy dostęp do wody przestanie być problemem, z którym mieszkańcy muszą mierzyć się każdego lata.
Zwróciliśmy się do władz gminy z prośbą o odniesienie się do przedstawionych zarzutów oraz o informację, jakie konkretne działania i terminy przewidziano w celu rozwiązania problemu z dostępem do wody. Do tej pory nie otrzymaliśmy jednak żadnych odpowiedzi. W związku z tym zgłosiliśmy problem do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Tam zapewniono nas, że dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego osobiście zajmie się tą sprawą.
Specjaliści podkreślają, że brak wody w kranach to nie tylko niedogodność. Szczególnie podczas upałów, może prowadzić do poważnych konsekwencji sanitarnych. Dostęp do bieżącej wody jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka i warunkiem zachowania odpowiednich standardów higieny. Niemożność mycia rąk, kąpieli czy utrzymania czystości w domu zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych.
Jak byłem dzieckiem kochałem się nie myć, było coś takiego jak dzień brudasa we wakacje lazilo się do 22 były to wspaniałe lata 90🥰🥰🥰
Ja Wam wójta nie wybierałem – jak mawiał klasyk 😆😂🤪
Ale kasować 20 tysi za 1 ar działeczki to już jest Ok. Więcej działek nasprzedawajcie, więcej niech deweloperzy budują, Jakubowice przecież takie modne, w kierunku Warszawy. Miastowi muszą sobie zjechać na weekend, umyć samochód, napełnić basen dzieciakom, podlać trawnik, porządnie się wypluskać w wannie, przecież w Lublinie liczą im opłatę śmieciową od zużytej wody. Trochę zrozumienia, dobrze?
Kiedyś nie było wodociągów i ludzie żyli. Studni na wsi nie macie?
trzeba szybko wyrąbać resztę starych lasów, zasypać mokradła, osuszyć torfowiska i wystrzelać resztę bobrów a problem niedoboru wody zniknie
nie będą nam jakieś ekooszołomy i ekoterroryści mówić że planeta płonie
Wincyj węgla i starych TDI😁
Skoro taka sytuacja się powtarza to należy być zapobiegliwym, nałapać wody w baniaki i w co się da na zapas kiedy akurat pojawi się w kranie, zaopatrzyć się w wodę pitną butelkowaną, chusteczki nawilżane, odświeżające i do higieny intymnej, chusteczki uniwersalne do sprzątania, a nie siąść, narzekać i mieć pretekst do zarośnięcia brudem.
W Lublinie problem niedoboru wody nie występuje 🙂
Trza podlewać plantacje
Napiszcie, że w waszej gminie mieszka dużo Ukraińców i oni też nie mają czym umyć dzieci.
Reakcja będzie natychmiastowa.
Dewelo-Duce tam mieszka, ale on kąpie się ponoć tylko w szampanie albo w mleku wydojonym z chomic europejskich w ciąży.
To przeprowadźcie się do Polski 😉