Środa, 10 czerwca 202610/06/2026
690 680 960
690 680 960

Lublin: Matka całą noc koczowała w aucie pod szpitalem, z dala od umierającego dziecka

Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy dramatyczny apel od osób z całej Polski. – Pomóżcie matce, którą wyproszono z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Gębali. Kobieta koczuje teraz w aucie, kiedy jej dziecko umiera – brzmiały słowa w nadsyłanych wiadomościach.

291 komentarzy

  1. Wystarczy zadać sobie pytanie,czy jakby to było dziecko kogoś z personelu lub rodziny,czy też by stosowali swoje przepisy ?

  2. We Włoszech trzeba być w szpitalu w nocy z dzieckiem niepełnoletnim obowiazkowo…

  3. w tamtym szpitalu na normalnych oddziałach można zostać z dzieckiem, na OIOMie nie wolno, rozumiem troche zasady, ale faktycznie Pani rzecznik to jakas totalna porazka, znam ten szpital na szczescie tylko z opowiadan i faktycznie jest dziwny i ponoć bardzo średni, ale mialam okazje odwiedzac mojego brata ciotecznego w Centrum Zdrowia Dziecka, lezal na onkologii, rehabilitacji i neurochirurgii, w dwoch pierwszych rodzice są ciagle z dziecmi na neurochirurgi rodzice muszą nocować poza szpitalem zdaje sie ze mają wyjsc o 22 i wrocić rano, ale zaraz obok szpitala jest niezadrogi hotel, rodzice pod telefonem, nie wiem dokladnie jak jest na OIOMie ale procedura przypuszczam ze tez jest jakas wypracowana (wiem ze jak Krzys byl na OIOMie to ciocia mogla tam chodzić ale nie mogla być cały czas…) jestem pewna, że na onkologii rodzice mogą być z dziećmi do konca, ale najczęsciej już na koncu odsyła się dzieci do domu badz do hospicjum… na onkologii i rehabilitacji pielęgniarki nie kazą wychodzić w czasie zabiegów z sali i są bardzo fajni, szczególnie na onkologii gdzie i lekarze i pielegniarki starają się jak mogą a kazdy pacjent jest w podobnej tragicznej sytuacji…Problem w tym szpitalu w Lublinie jest taki, że albo za malo informacji, albo brak miejsca, albo brak dobrej woli żeby się dogadać, ja myślę ze w tak tragicznej sytuacji trzeba zrozumieć obie strony, lekarze nie są odpowiedzialni za to ze wyprosili rodziców jezeli mają z góry narzucony ostry regulamin, w takiej sytuacji mysle ze nalezaloby wypracować jakąś szczególną procedurę, na wyjątkowe przypadki, właśnie takie, a Lublin nie słynie z nowoczesności w mysleniu. Natomiast Pani rzecznik szpitala napisała żeniujące oswiadczenie, i bardzo się ośmiesza no ale cóż…

    • Ocena: 0

      Byłem w tym szpitalu na chirurgi 3 miesiące temu i można wykupić sobie łóżko za chyba 30 pln za cały pobyt ( ceny już dokładnie nie pamiętam ). My nocowaliśmy żoną we 2 przy 3 letnim dziecku nie było żadnych problemów.

  4. Ocena: 0

    Przy szpitalu jest hotel, gdzie matka może wynając sobie łózko. Moja siostra ostatnio leżała razem z synem po operacji, żadnych problemów nie było.

    Moja Żona i Ja też po urodzeniu naszego pierwszego Syna leżeliśmy z nim przez całą noc na kardiologii, tak jak i inni rodzice, którzy spali na ławka dla odwiedzających bądź by łozkach dzieci na fotelach w salach.

    Nie wiem skąd Pani ma problem….

  5. Naród z Polska
    Ocena: 0

    Nie ważne w jakim wieku kończy się życie bo w większości nie od nas to zależy, ale proces umierania jest ważnym aspektem w naszej egzystencji tu na ziemi. Jest to moment może prócz narodzin ważny w życiu każdej rodziny i nikt nie powinien żegnać się z życiem w samotności zdala od swoich bliskich . W XXI wieku w takim szpitalu klinicznym powinna być sala w której rodzice mogliby towarzyszyć swojemu dziecku w ostatniej drodze.

  6. mam nadzieję, że w końcu ktoś się zajmie tym szpitalem i jego dziwnymi przepisami. Spędziłam w nim tydzień z moim noworodkiem, co prawda mogłam był przy dziecku, bo karmiłam, ale te ich przepisy pozostawiają wiele do życzenia np:
    1. Sprzątaczka jedną ścierką wyciera kosz na śmieci, półki, wagę i wanienkę, w której potem kąpią się dzieci, a następnie idzie z tą samą ścierą do następnej sali, w której mogą być dzieci np z rotawirusem itd.
    2. matka karmiąca nie ma gdzie umyć (nie mówiąc o sterylizacji) butelek, laktatora, czy smoczków dla dziecka. Ciągle brakuje butelek na mleko, brakuje ręczników, ubranek, prześcieradeł, itd.
    3. nie wiedzieć czemu opiekunom nie wolno nic jeść przy dziecku, bo tak jest w regulaminie.
    Z uwagi na bezpieczeństwo mojego dziecka przestawiłam wagę, która stała wcześniej nad wanienką, wtedy pielęgniarka zrobiła wielką aferę, że tak nie można, więc pytam ją gdzie to jest w regulaminie?
    Wiele było takich głupich przepisów, teraz już wiele zapomniałam, ale mógłby się ktoś tym w końcu zainteresować.

  7. Nikt by mnie nie wrzucił że szpitala w takiej sytuacji

    • Ocena: 0

      @Patrycja Krukowska

      Mnie też nikt by nie wyrzucił! Zagryzłbym, ale nie pozwolił wyrzucić się od łóżka umierającego dziecka!

  8. Ocena: 0

    Ludzi na izbie przyjęć z małymi dziećmi traktują skandalicznie. Łącznie z obraźliwymi tekstami lekarzy do rodziców zwłaszcza jak się im w nocy przeszkadza spać. 2krotnie mi się zdarzyło być tam z niemowleciem w nocy i czułem się jak śmieć… Dramat

  9. Ocena: 0

    Dziennikarz, który napisał ten ” news ” jest taką bezgramotną owieczką, że głowa mała. Kto cię uczył zawodu dziennikarza? Kto wydrukował ten chaotyczny wpis?

  10. Ocena: 0

    Ja sie pytam do czego to dochodzi że dziecko umiera samo nie trzymane za ręke ,w samotności to juz zgroza

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia