Prezydent podpisał ustawę łańcuchową. Koniec trzymania psów na uwięzi, ale z wyjątkami
21:34 24-07-2026 | Autor: redakcja
W piętek, 24 lipca, prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, potocznie nazywaną „ustawą łańcuchową”. Nowe przepisy wprowadzają zakaz stałego trzymania psów i kotów na uwięzi, jednocześnie uwzględniając realia pracy rolników, hodowców oraz właścicieli zwierząt wykorzystywanych m.in. w służbach czy pasterstwie.
Prezydent, informując o podpisaniu ustawy, podkreślił, że wcześniejsze weto wobec pierwszej wersji przepisów było – jego zdaniem – potrzebne, ponieważ pozwoliło na przygotowanie bardziej wyważonych regulacji.
– Decyzja o odmowie podpisu pod tą ustawą zmusiła rząd i parlament do lepszej pracy. Dzięki temu powstało prawo rozsądniejsze, skuteczniejsze i bliższe codziennemu życiu obywateli – wskazał Karol Nawrocki.
Przypomniał, że w 2025 r. zawetował pierwszą wersję tzw. ustawy łańcuchowej. Według prezydenta projekt był źle przygotowany, nadmiernie regulował życie obywateli i nakładał obowiązki, których wiele osób nie byłoby w stanie spełnić.
– Cel ochrony zwierząt jest słuszny, ale prawo musi być możliwe do wykonania. Państwo nie może troski o dobrostan zwierząt zamieniać w kolejną finansową karę dla obywateli – mówił prezydent.
Nowe przepisy zakazują stałego trzymania zwierząt na uwięzi
Podpisana ustawa wprowadza generalny zakaz stałego trzymania psów i kotów na uwięzi. Zwierzęta mają mieć zapewnione odpowiednie warunki bytowania, możliwość codziennego ruchu oraz właściwe schronienie.
Przepisy przewidują jednak wyjątki. Uwięzienie zwierzęcia będzie możliwe m.in. podczas transportu, udziału w wystawie, wykonywania zabiegów czy w innych krótkotrwałych i incydentalnych sytuacjach – poza miejscem stałego bytowania zwierzęcia i pod warunkiem, że nie będzie to powodowało naruszenia jego dobrostanu.
Oznacza to, że w określonych przypadkach dopuszczalne będzie np. krótkotrwałe przypięcie psa przed sklepem.
Kojce będą dozwolone, ale na określonych zasadach
Nowelizacja nie wprowadza całkowitego zakazu utrzymywania psów w kojcach. Będzie to możliwe pod warunkiem spełnienia określonych wymagań.
Kojec musi zapewniać psu możliwość swobodnego poruszania się oraz realizacji naturalnych potrzeb. Konstrukcja powinna być trwała i stabilna, a co najmniej dwa jego boki mają zawierać prześwity zapewniające dostęp światła oraz odpowiednią wentylację.
Szczegółowe wymagania dotyczące kojców – w tym minimalnej powierzchni – zostaną określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa. Przy ustalaniu tych norm mają być brane pod uwagę m.in. wielkość psa, liczba zwierząt utrzymywanych w jednym kojcu oraz szczególne potrzeby suk karmiących szczenięta.
Pies w kojcu będzie musiał mieć codzienny ruch
Nowe przepisy nakładają również obowiązek zapewnienia psom przebywającym w kojcach codziennej aktywności poza kojcem. Zakres ruchu ma być dostosowany do wieku zwierzęcia, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
Właściciel psa utrzymywanego w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni będzie musiał także zapewnić odpowiednie schronienie. Buda powinna być wykonana z materiałów zapewniających izolację cieplną, chronić przed warunkami atmosferycznymi oraz mieć wielkość dopasowaną do rozmiarów psa.
Przepisy uwzględniają sytuację rolników i hodowców
Prezydent zaznaczył, że obecna wersja ustawy różni się od wcześniejszego projektu i bierze pod uwagę praktyczne potrzeby różnych grup społecznych.
– Dzisiaj otrzymujemy ustawę lepszą, z pozytywnym głosem takich podmiotów jak rolniczy samorząd. Uwzględnia ona realia pracy rolników, hodowców, służb, schronisk oraz właścicieli psów pasterskich – przekazał Karol Nawrocki.
Według prezydenta nowe regulacje mają być kompromisem między ochroną zwierząt a możliwością ich realnego stosowania.
Rok na dostosowanie się do nowych zasad
Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt nie zacznie obowiązywać od razu. Przepisy wejdą w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy.
Prezydent podkreślił, że podpisanie nowych regulacji jest dowodem na to, że wcześniejsze weto spełniło swoją funkcję.
– Złe prawo zostało zatrzymane, a w jego miejsce powstało rozwiązanie skuteczne i optymalne – zaznaczył Karol Nawrocki.