690 680 960

Konstruował bomby, miał pistolety i granaty, znęcał się nad żoną. 80-latek twierdzi, że to kłamstwa

W areszcie poczeka na zakończenie śledztwa 80-latek z jednej z miejscowości koło Kraśnika. Przedstawiono mu zarzuty, do których się nie przyznał. Tymczasem dotychczas zebrane dowody mają być jednoznaczne.

Trwa śledztwo w sprawie 80-latka, u którego w domu w ubiegły piątek odkryto arsenał broni i niebezpiecznych przedmiotów. Jak ustalili wtedy nasi reporterzy, mężczyzna
odwiedził Urząd Gminy w Kraśniku. Usilnie nalegał na spotkanie z wójtem. Został jednak poinformowany, że wójt Mirosław Chapski jest nieobecny. Wtedy pracownik urzędu usłyszał słowa o zakupionym bagnecie oraz, że mężczyzna jest już przygotowany. Chwilę później dziwnie zachowujący się petent wyszedł.

Po pewnym czasie urzędnicy postanowili poinformować o nietypowym interesancie policję. Funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania mężczyzny. W trakcie przeszukania pomieszczeń jednorodzinnego domu, w zajmowanym przez niego pokoju odkryli niebezpieczne przedmioty. W tekturowym pudełku schowanym pod łóżkiem 80-letniego mężczyzny znajdował się granat oraz dwa metalowe pakunki z lontem. Natychmiast zapadła decyzja o ewakuowaniu domowników, na miejsce wezwano antyterrorystów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Pirotechnicy potwierdzili, że znaleziony przedmiot to uzbrojony granat bojowy.

Podczas przeszukania kolejnych pomieszczeń znaleziono kilka sztuk broni, w tym pistolety, rewolwery, karabin i ponad 140 sztuk amunicji oraz kolejny granat. Największe zagrożenie stanowiły domowej produkcji bomby. Pirotechnicy z uwagi na niebezpieczeństwo wybuchu, postanowili zneutralizować niebezpieczne przedmioty na miejscu. Wstępne oględziny wykazały, że zabezpieczona broń była sprawna i gotowa do użytkowania. Część pistoletów była przerobiona z broni gazowej.

Policjanci ustalili również, że 80-letni Eugeniusz P. miał znęcać psychicznie i fizycznie się nad swoją małżonką. Mężczyzna został zatrzymany, a sprawą zajęła się prokuratura. Wyszło też na jaw, że to nie pierwszy incydent z jego udziałem. W połowie 2010 r. udał się do Warszawy, gdzie słoikiem pełnym fekaliów rzucił w umieszczoną na Pałacu Prezydenckim tablicę upamiętniającą katastrofę smoleńską. Eugeniusz P. został natychmiast zatrzymany a prokuratura zakwalifikowała zdarzenie jako akt wandalizmu. Sprawa została jednak umorzona gdyż stwierdzono, że mężczyzna był niepoczytalny.

Teraz śledczy przedstawili mu zarzuty związane z kierowaniem gróźb wobec wójta gminy Kraśnik, nielegalnego posiadania broni oraz znęcania się nad żoną. W trakcie przesłuchania 80-latek nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów. Pomimo dowodów zapewniał, że kierowane przeciwko niemu oskarżenia są kłamstwem. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wcześniej jednak biegli psychiatrzy muszą zbadać stanu zdrowia Eugeniusza P. Sprawdzane jest również pochodzenie znalezionej u niego broni oraz to, czy przypadkiem nie była ona wykorzystywana do przestępstw. Jak nas poinformowano, jednym z pistoletów mężczyzna miał grozić swojej żonie.


(fot. lublin112, policja)

18 komentarzy

  1. zwolennicy PiS mają ból głowy (czy też du*y), że tyle niezrównoważonych jednostek mają w swoich szeregach… niedługo sami siebie wszyscy powsadzają do więzień i psychiatryków….

    • facet rzucał fekaliami w tablice smoleńską, pisowiec z niego że hoho

      jak nie umiesz czytać to i pisać komentarze odradzam

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas