Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kolejne problemy lubelskiego salonu Nissana. Firma straciła autoryzację (zdjęcia)

Lubelski salon i serwis Nissana stracił autoryzację. Podobnie jak należący do tej samej firmy obiekt w Radomiu. Powodem miało być niewypełnianie standardów i obowiązków.

Od ponad dwóch tygodni w Lublinie nie ma autoryzowanego przedstawicielstwa Nissana. Mieszcząca się przy Drodze Męczenników Majdanka firma Autoniss straciła bowiem autoryzację na sprzedaż oraz serwis samochodów tej marki. Jak ustaliliśmy, powodów tej sytuacji miało być kilka, jednak strony nie chcą w ten temat się zagłębiać.

Jak wyjaśniała nam Dorota Pajączkowska z przedstawicielstwa Nissana na Polskę, każda umowa biznesowa wiąże się z określonymi zobowiązaniami obu stron. W tym przypadku lubelska firma nie wypełniała ich należycie, dlatego też obie strony zadecydowały o zakończeniu współpracy. Na początku marca umowa dealerska została rozwiązana.

Jeden z naszych czytelników obawia się, co z klientami, którzy zamówili w firmie auto oraz wpłacili na nie zaliczkę. Jak ustaliliśmy, firma Autoniss funkcjonuje i ma w pełni odpowiadać za złożone zamówienia. Przedstawiciele Nissana tłumaczą, że centrala będzie na bieżąco monitorować sytuację i podejmować niezbędne działania mające na celu zminimalizowanie wpływu tej zmiany na klientów.

Obecnie najbliższe autoryzowane salony i serwisy Nissana znajdują się w Warszawie, Kielcach i Rzeszowie. Z Lublina do każdego z tych miast jest ok 170-180 km więc dla klientów jest to dość znaczne utrudnienie. Wcześniej istniał też salon z serwisem w Radomiu, jednak on także należał do firmy Autoniss i również utracił autoryzację.

– Robimy wszystko, by jak najszybciej zminimalizować niedogodności dla naszych Klientów z tego regionu. W trosce o nich Nissan podejmuje kroki, aby możliwie jak najszybciej znaleźć partnera i ponownie otworzyć autoryzowany salon i serwis, zarówno w Lublinie, jak i w Radomiu – zapewnia Dorota Pajączkowska.

To kolejne problemy lubelskiego przedsiębiorcy. Na początku listopada 2016 roku w salonie samochodowym na Majdanku zawalił się dach. Zdarzenie miało miejsce około godziny 3 w nocy, kiedy obiekt był zamknięty. Dzięki temu w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dach runął na części wystawienniczej salonu, zniszczone zostało wyposażenie obiektu oraz pięć fabrycznie nowych samochodów.

Już na początku, za prawdopodobną przyczynę zdarzenia podawano przeciążenie konstrukcji dachu. Feralnej nocy występowały opady deszczu, gromadząca się na dachu woda sprawiła, że ten pod coraz większym obciążeniem w końcu runął. W toku śledztwa ustalono, że nieprawidłowości miały występować już na etapie projektowania budynku. Dokonano bowiem błędnych obliczeń, które sprawiły, że konstrukcja nie miała odpowiedniej wytrzymałości.

Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty sześciu osobom. Oprócz projektanta budynku i architekta, są to też miejscy urzędnicy, wśród których jest m.in. były dyrektor Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej Urzędu Miasta Lublin. Zatwierdził on bowiem wadliwy projekt, bez jego wnikliwej kontroli. Zarzucono im m.in. nieumyślne sprowadzenie katastrofy budowlanej.

(fot. nadesłane)

29 komentarzy

  1. konkretny
    Odpowiedz

    Wiecie już dlaczego nie można patrzeć na ręce mechanikom w „salonach”? …Bo niektórzy „Mechanicy” nie robią tego za co biorą pieniądze, czyli okradają właścicieli aut nie wymieniając oleju, filtrów i itp. itd? Salony przestają nimi być po zasadnych skargach Klientów. Skala patologii jest jak widać ogromna.

  2. mam_dosc
    Odpowiedz

    Ja za ASO forda podziękowałem, gdy dostałem fakutrę za geometrię zawieszenia w nowym samochodzie (od wyjazdu z salonu). Auto ściągało a winne były niewyważone koła. Później byłem jeszcze raz zrobić przegląd olejowy.

  3. jun
    Odpowiedz

    niedługo i tak wszystko będzie chińskie, już jest volvo całkowicie chińskie, mercedesa pomału wykypują, no może kia i hyundai zostać koreańskie, ale generalnie zobaczycie co będzie

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      Honda, Toyota, Subaru też? 😉

      1. guru
        Odpowiedz

        Z hondziną od lat. Jeśli chodzi o serwis autoryzowany na Roztocze… nie mam uwag ;-P

  4. aga
    Odpowiedz

    Czas konia zaprzęgać. Mylił się ten co powiedział:,, Koń to przeżytek”

  5. Andrzej
    Odpowiedz

    Kto normalny kupi w dzisiejszych czasach nissana . To była świetna marka ale kiedyś , zanim wykupili ją Francuzi.

    1. Paolo
      Odpowiedz

      Przecież Nissan jest cały czas japoński!! Tylko współpracują ściśle z Renault.

      1. Tomek
        Odpowiedz

        Andrzej ma rację. Nissan pozostaje japoński z nazwy. Produkcją na Europę zajmuje się Renault, ktory Nissany montuje w Anglii. Porażka.

  6. Cybervampir
    Odpowiedz

    Szanowna Redakcjo, marnie się w rynku orientujecie. Bliżej niż do Rzeszowa, czy Warszawy, chcący kupić lub serwisować Nissana mają do położonej o 125 km Białej Podlaskiej. Tu od wielu lat funkcjonuje ASO Nissana. Nie trzeba Jechać do Warszawy.

    1. guru
      Odpowiedz

      Szanowny sajber…. cośtam… miała być kryptoreklama? No to marnie wyszło, hehe

  7. kicha
    Odpowiedz

    jako klient Nissana wcale się nie dziwię, ceny usług i części wywalone w kosmos, a czas oczekiwania dla wyjątkowo cierpliwych. Z drugiej strony Nissan Polska powinien robić wszystko by autoryzowany salon został bo klienci zostali na lodzie, co z pewnością zmniejszy sprzedaż Nissana.

  8. Andrzej
    Odpowiedz

    Podejście lubelskich stacji ASO do klientów to jedna strona ale Nissan chyba nie powinien podejmować takich decyzji bez przygotowanej alternatywy. Mało tego, że dziś nawet nie wiem jakie modele proponuje ta marka to takie postępowanie nie skłania mnie do zainteresowania ich ofertą.
    Kto kupi auto z którym na zwykły przegląd będzie śmigał do W-wy? Przecież jak znajdzie się nowy dealer to jeśli coś zawali znowu historia się powtórzy. Przynajmniej podejście Nissana do klientów na to wskazuje.

    1. aa
      Odpowiedz

      mam nissana i za takie aso jak w autoniss to ja dziękuję, po paru wizytach przerzuciłem się na „niemarkowy” serwis i samochód jeździ dużo lepiej.

  9. benzz driver
    Odpowiedz

    Opel, Ford, teraz Nissan. Lubelska jakość dilerska

    1. J.M.
      Odpowiedz

      Ale co Opel, Ford???

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        No co Opel i Ford gó… o wort.

        1. Qwe
          Odpowiedz

          VW bmv audi i ford gó..no wort też pasuje

  10. Turysta
    Odpowiedz

    Tak głupoty L112 napisało. Ważne że kościoły i synagogi ”odrestaurowane”.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia