Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Już minęły dwa miesiące od wyborów do Sejmu, a bilbordy z niektórymi kandydatami nadal są obecne w przestrzeni miejskiej. Czy to legalne? 

Po 15 października br., a więc nazajutrz po tegorocznych wyborach do Sejmu i Senatu RP, poszczególne komitety wyborcze przystąpiły do usuwania bilbordów, plakatów i innych materiałów swych kandydatów z przestrzeni publicznej miasta. Jedni uporali się z tym bardzo szybko, inni potrzebowali więcej czasu. A jeszcze inni uśmiechają się z bilbordów do dziś.

Czy banery wyborcze polityków na bilbordach mogą jeszcze legalnie znajdować się w przestrzeni miejskiej tam, gdzie zostały one umieszczone przed wyborami? Niektórzy byli kandydaci nadal spoglądają ze swych materiałów wyborczych na wielkich tablicach, usytuowanych przy głównych ulicach, na kamienicach… I czy ma znaczenie, jeśli na bilbordzie doklejone zostało po wyborach słowo „dziękuję”?

– Umieszczanie oraz usuwanie plakatów i haseł wyborczych regulują przepisy kodeksu wyborczego – informuje Justyna Góźdź z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Jednak nie ma ograniczeń w kwestii eksponowania materiałów z wyborów na prywatnych nieruchomościach czy obiektach po upływie 30 dni od dnia wyborów, które umieszczane są na zasadach cywilno-prawnych. Miejsca przeznaczone na reklamy komercyjne np. pod tzw. billboardy znajdują się na dzierżawionym gruncie, zarządzanym przez podmioty prywatne, są zatem uznawane jako obiekty prywatne.

– Z kolei banery/plakaty wyborcze – doprecyzowuje Justyna Góźdź – które były zlokalizowane w pasie drogowym na terenie miejskim, na podstawie decyzji wydanych przez Zarząd Dróg i Mostów, zostały już usunięte.

Tak więc, jeśli rusztowanie bilbordu umieszczone zostało na prywatnej posesji lub na ścianie kamienicy będącej własnością prywatną, to bez względu na fakt, czy eksponowana zawartość jest widoczna z ulicy/z chodnika, czy nie, to fakt ten nie narusza przepisów przewidzianych obowiązującym prawem.

Już minęły dwa miesiące od wyborów do Sejmu, a bilbordy z niektórymi kandydatami nadal są obecne w przestrzeni miejskiej. Czy to legalne? 

fot. Leszek Mikrut

Tekst: Leszek Mikrut

64 komentarze

  1. Zdjęcie Czarnka może być oby żadnej pełowskiej patologii nie wisiało.

    • za PiS nie było tego problemu

      • Przecież PIS rządził do 13 grudnia, nie mieli biedactwa czasu od 15 października, bo trzeba było utylizować dokumenty. Szkoda że nie utylizowali swoich wizerunków z ulic.

  2. Ludzie się brzydzą dotykania wizerunków przetłuszczonych , Wsio Wych pisowików .

    • Ciebie menele dotykają lewackaparówo.

      • Śmieciorobie ! Posprzątaj się. Kup sobie flaszkę bo jedyne co możesz zrobić – na nic więcej cię nie stać.

    • Cóż może urodą nie grzeszy, ale ma jaja na swoim miejscu i nie zawaha się ich użyć. Milszy nam jego wizerunek niż pudrowanej cepelii.
      😉

  3. Barbara Lewacka została ministrą edukacji i jeszcze młodzi, nowocześni rodzice jak tylko dowiedzą się kto wejdzie do szkół ich dzieci i czego ich tam będzie nauczał to szybko zatęsknią za Czarnkiem. 😆

  4. Niech posprzątają tych pisiorów, bo myślę że ogromna większość ludzi chciałaby zapomnieć o tej partii, a tym bardziej o wizerunkach tych osób. Szanowny Pan Czarnek jakby zapłacił karę z własnej kieszeni, to może ubyłoby mu parę kilogramów.

  5. Ten to wyjątkowo niefotogeniczną gębę ma ?

    • To nie patrz w lustro.

    • A ty masz gębę lewacką którą można poznać na odległość tak jak dzisiaj w Leclercu starego dziada lewaka widziałam Odpowiedziałam mu Szczęśliwej drogi już czas

  6. Słojiki z farbą w dłonie, i do roboty Polki i Polacy ?

  7. Kto z Was ma taki układ.
    Moskalowi nic nie zrobicie to ten co się zaręczył w kopalni Bogdanka.

  8. Moskale do Moskwy!

  9. Zobaczcie co polityka robi z ludzi.

    Samych Karguli z Pawlakami na tych komentarzach widzę. Kłucicie się o politykę a i tak nic z tego nie ma.

Dodaj komentarz