Jest areszt dla kierowcy BMW, który doprowadził do tragicznego wypadku w Lublinie
20:14 02-07-2026 | Autor: redakcja
Sąd zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec kierowcy BMW, który jest podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku, do którego doszło we wtorek na ul. Lipowej w Lublinie. Decyzja zapadła na okres trzech miesięcy. Jak wskazano w uzasadnieniu, jednym z kluczowych powodów była obawa matactwa procesowego, a także realne zagrożenie surową karą – nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Patryk M. cały czas przebywa w szpitalu, gdzie jest dozorowany przez funkcjonariuszy. Ze względu na stan jego zdrowia, posiedzenie sądu było wyjazdowe i odbyło się właśnie w placówce, gdzie znajduje się 19-latek. Lekarze zezwolili na przeprowadzenie czynności procesowych. Podejrzany złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Tymczasowe aresztowanie będzie realizowane w warunkach szpitalnych.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący BMW poruszał się prostym odcinkiem drogi w centrum miasta, gdy nagle stracił panowanie nad pojazdem. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu miejskiego. Z analizy nagrań wynika, że nie było żadnego czynnika zewnętrznego, który mógłby wymusić gwałtowny manewr kierowcy.
W chwili zdarzenia nawierzchnia była mokra – po wcześniejszych opadach deszczu. To istotny element, który również będzie brany pod uwagę w opinii biegłych. Podobnie jak stan techniczny pojazdu. Na jednej osi miały znajdować się bowiem dwie różne opony. Dodatkowo ogumienie było w bardzo złym stanie – określanym wręcz jako skrajnie zużyte.
Nie bez znaczenia był fakt, iż 19-latek znajdował się pod wpływem alkoholu. Nie miał też uprawnień do kierowania pojazdami. Patrykowi M. przedstawiono dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy spowodowania wypadku drogowego wskutek umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości, którego następstwem była śmierć innej osoby.
Drugi zarzut obejmuje prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości.
Nie. Powinien odpowiadać za zabójstwo po prowadzeniu pod wpływem. Do tego spowodowanie kolizji pod wpływem. Tyle w temacie. 25 lat bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Nagle bedzie płakał, ze ma problem z alkoholem i zrobią z niego chorego, ktory zasługuje na rentę, a sąd oczywiscie wyda wyrok, ktory potwierdza bycie chorym zaslugujacym na taką. Wyjdzie z zawiasami, bo przecież dobry chłopak byl.
Mogli go póścić do Dubaju jak sebe majtczaka 😅
Cóż za nieprawdopodobna informacja, a mogło być inaczej?
Linia obrony powinna być taka,że poruszał się trumną na kółkach. A te kółka miały łyse opony.
A kierowca toyoty podobo złamany kręgosłup
się gnojek popisał
W tamtej okolicy kierowcy nagminnie pędzą od strony ul. Lipowej w dół ul. Piłsudskiego. Nie przepuszczają pieszych stojących na skraju pasów, tylko prują do przodu. Mokra nawierzchnia z kolei kusi niektórych nieśmiertelnych do driftowania. Nie raz po deszczu słychać, jak jeżdżą z piskiem opon. Oby zamknęli go i wyrzucili klucz, a jeszcze lepiej wszystkie takie klucze po zamkniętych nieśmiertelnych przetopić na miski dla psów.
Batyr ułaskawi jak poprzednik
Jakby przewodził Prince polo,to i pedryle z Kłodzka by biegały po wolności,w końcu to swoi
Tak tylko, że w polskim prawie jest chyba coś takiego, że jazda po alkoholu jest środkiem łagodzącym bo kierowca nie ma pełnej świadomości. Warszawscy adwokaci użyją karkołomnych argumentów żeby go wybronić.
A jaki cel ma ten areszt bo nie bardzo rozumiem,
Ehhh… Polecam nauczyć się czytac
Nie rozumiesz, bo czytać nie umiesz.
Poproś żeby ktoś ci przeczytał artykuł i wytłumaczył.
„jednym z kluczowych powodów była obawa matactwa procesowego, a także realne zagrożenie surową karą – nawet do 20 lat pozbawienia wolności.”
to było do przewidzenia, że nie rozumiesz