Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dzikie zwierzęta w Lublinie to codzienność, ale też zagrożenie (wideo)

Widok dzikiego zwierzęcia w Lublinie to już niemal codzienność. W ostatnim czasie przesyłacie do nas informacje dotyczące m.in. łosi, saren, czy dzików.

Postępująca urbanizacja, budowy dróg przecinające szlaki migracyjne dzikich zwierząt, czy kolejne tereny zabudowywane budynkami mieszkalnymi sprawiają, że dzika zwierzyna coraz częściej jest bohaterem zdjęć i filmów nadsyłanych do naszej redakcji. Niestety jest także przyczyną wielu groźnych zdarzeń drogowych.

W ostatnich dniach na ulicach Lublina doszło do kilku kolizji m.in. z sarnami i dzikami. Wczoraj zaś trwały poszukiwania łosia spacerującego ulicami miasta. Najpierw zwierzę widziane było na ul. Nowy Świat, następnie przemieściło się w rejon os. Nałkowskich. Po południu otrzymaliśmy sygnał, że łoś spacerował nieopodal Zalewu Zemborzyckiego.

Dużą ilość dzikiej zwierzyny można również napotkać w rejonie Górek Czechowskich, a także…w centrum na terenie ogródków działkowych przy al. Unii Lubelskiej. Tam nasz Czytelnik nagrał dzisiaj spacerującego pośród altanek koziołka sarny. Jak pisze pan Marek, w centrum obecność dzikich zwierząt niesie ze sobą zagrożenie zderzenia z przejeżdżającymi pojazdami. Nasz Czytelnik widywał również lisy, które w rejonie ul. Wodopojnej chodziły wieczorami pić wodę z Czechówki.

Nagranie pochodzi z dzisiaj, z ogródków działkowych przy al. Unii Lubelskiej.

(fot. wideo nadesłane Marek – DZIĘKUJEMY!)

16 komentarzy

  1. Mietek Dziebota
    Odpowiedz

    Mje homiki z Gurek Czechoskich wygryżli całe marchewke na działce. Jakby nie nasz dobroczyńca z co chce to zacementować i park zrobić to bym nawet nie wiedział kto mnie w szkode lezie i że te szcury z poligonu żro mi wszysko że nawet gryla nie zrobisz. Wytruć i wybić to dziadostwo i exmitować won do ZOO rzeby niczego nie było. Całe szczenście że tam cywilyzowany park bedze i wszskkie nowe bloki ogrodzenie siatkom i płotem, to żadna zgaga sie nie prześliżnie na działke.

  2. fhg
    Odpowiedz

    wiecej blokow nastawiajcie to beda chodzic po centrum

  3. Robert
    Odpowiedz

    A kiedy w końcu Nadzór Budowlany zajmie się płotami z ostrymi zakończeniami ?
    Od 2002 roku wg prawa nie wolno takich płotów motować o wysokości do 180cm.
    A w marketach to dziadostwo ciągle się sprzedaje bez żadnych informacji.

  4. Ja
    Odpowiedz

    Byłem w sierpniu w Chorwacji. W każdym kraju przez który jechaliśmy wzdłuż dróg były siatki porozciągane. Tam można i zwierzętom krzywda się nie dzieje. Nie mam pretensji do zwierząt tylko do zarządców dróg. Postawią znak i uważają sprawę za załatwioną. Mnie sarna wyszła na drogę w nieoznakowanym terenie. Cały przód był zniszczony. O odszkodowaniu nie ma mowy. Zdarzenie tak nagłe że żadne znaki nie pomogą.

  5. rpm
    Odpowiedz

    Kiedyś rozwaliłem auto o jelenia, on nie przeżył, ja klepałem blachę.Wynik? jakby nie patrzeć 1:0 dla mnie. Ja żyję.
    Nie hamowałem, nie omijałem, w ostatniej chwili złapałem jak najmocniej kierownicę by jechać prosto.
    Tak się dzieje i dziać będzie ze zwierzęta mogą nam wyskoczyć pod koła, może to być dzik, jeleń, a może to być kot lub pies sąsiada. Nie przewidzimy tego. Tak jak z uderzeniem pioruna. Nic na to nie poradzimy. Noga z gazu i nie kombinować.

  6. s.o.s
    Odpowiedz

    Tak, wybić wszystko, żeby można było zapier…. 120 na ogr. do 50.

  7. asf
    Odpowiedz

    Lisy to prawie jak dzikie psy łażą po łęgach i się gryzą z miejscowymi kotami o żarcie w śmietnikach, nic nowego. Ludzi się nie boją, żeby tylko mieć jakiegoś smakołyka w garści, to przyjdzie jak pies, nieraz tak miałem w wąwozie:)

  8. andrzej
    Odpowiedz

    tępić , tępić i jeszcze raz tępić ! w mojej hondzie blachy są cienkie jak papier i wiadomo jakich szkód może narobić sarna lub nie daj Boże dzik. Strzelać , gonić to , łapać , straszyć śmiercią , likwidować , topić , wysadzać w powietrze i ostatecznie na wieki wieków amen rozwiązać tą kwestię !!!

    1. jaskółka
      Odpowiedz

      jedz żwir kamienie i piach, popijaj to świeżą wodą z Bystrzycy najlepiej czerpiąc źródło tuż za granicami miasta..
      ciekawe gdzie są ekolodzy? Powinni przejść się wzdłuż rzek i cementować każdą rurę odprowadzającą do niej ścieki, wysoko karać właścicieli tych rur, „dzikim” leśnym zwierzakom pomagać robiąc paśniki. No ale lepiej pokazać się przywiązanym do drzewa w tv, nie orobi się a zarobi..

  9. Adam
    Odpowiedz

    Wypadki z dzikami dość często zdarzają się na ulicy Janowskiej. Niestety wina za to ponoszą też kierowcy którzy tam zapier%&&%# ile fabryka dała. A że policji tam jak na lekarstwo tu hulaj dusza piekła nie ma. . A później płacz bo dzik rozbił Zenkowi z tablicą Lxx samochód i co teraz tatuś powie??? Nic nie powie. Nogi z d@#$ powyrywa…

  10. rewor
    Odpowiedz

    „lisy, które w rejonie ul. Wodopojnej chodziły wieczorami pić wodę z Czechówki” no a gdzie mają pić wodę, jak nie na Wodopojnej?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia