Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Pod dyskoteką skatowali znajomego na śmierć. Niebawem staną przed sądem

Nie za zabójstwo lecz za pobicie ze skutkiem śmiertelnym odpowiedzą dwaj 19- latkowie, którzy pod dyskoteką w Siedliskach skatowali na śmierć swojego znajomego. Prokuratura zmieniła kwalifikację czynu.

Zakończyło się śledztwo w sprawie śmierci Rafała R., który zginął przed dyskoteką Kometa w Siedliskach Pierwszych w powiecie krasnostawskim. Oznacza to skierowanie dokumentacji do sądu, który teraz wymierzy obu oskarżonym karę. Za śmierć 31-latka odpowie dwóch 19-latków: Patryk F. i Robert K. To oni brutalnie skatowali swojego znajomego, który w następstwie pobicia zmarł. Obaj w trakcie dochodzenia przyznali się do winy jak też ze szczegółami opowiedzieli przebieg wydarzeń feralnej nocy. Do tej pory przebywają w areszcie. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Ciało Rafała R. w niedzielę 10 stycznia odnalazł w pobliżu dyskoteki jeden z mieszkańców. Zwłoki leżały na terenie jednej z posesji, około 100 metrów od dyskoteki. Natychmiast powiadomiona została policja. Już wstępne oględziny wskazywały, że ofiara nie zginęła z przyczyn naturalnych. Mężczyzna był skatowany, posiadał liczne obrażenia na całym ciele, zaś twarz była zmasakrowana. Ustalenia wskazywały, że 31-latek przebywał przed śmiercią na terenie pobliskiej dyskoteki. Tam też skierowano pierwsze kroki. Niewiele jednak to pomogło, gdyż w lokalu nie działał monitoring.

Jednak ustalenia policjantów szybko doprowadziły do zatrzymania czterech podejrzanych. Po przesłuchaniach okazało się, że tylko dwóch z nich brało udział w zdarzeniu. Śledczy ustalili, że Patryk P. oraz Robert K. spotkali swoją ofiarę przed lokalem. Doszło pomiędzy nimi do kłótni, gdyż podejrzewali Rafała R. o intymne kontakty z gimnazjalistką, siostrą Roberta K. Gorącą atmosferę nienawiści potęgował również fakt, że chodziły plotki o tym, iż w przeszłości Rafał R. miał brać udział w zbiorowym gwałcie na małoletniej dziewczynie, która potem popełniła samobójstwo.

Po pewnym czasie oprawcy odciągnęli go w ustronne miejsce i zaczęli okładać pięściami. Później 31-latek przewrócił się na ziemię a oprawcy kopali go po głowie. Gdy przestał się ruszać tracąc przytomność, ciężko rannego zostawili na pewną śmierć. Ponieważ miejsce to było rzadko uczęszczane, skatowany 31-latek został odnaleziony dopiero po wielu godzinach. W tym czasie udusił się własną krwią. Początkowo śledczy postawili Patrykowi F. i Robertowi K. zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Potem zamieniono go na zarzut zabójstwa. Jednak prokuratura stwierdziła, że nie zamierzali oni pozbawić życia 31-latka, dlatego też odpowiedzą za pobicie w wyniku którego nastąpiła śmierć ofiary.

18 komentarzy

  1. Zwykłe-śmierdzące patologiczne śmieci na utrzymaniu opiekuńczego państwa !!!!.

  2. dożywocie dla morderców .znowu w łape sędzia wzioł ()….c prawo polskie

  3. Za zabicie gwałciciela i pedofila jeszcze medal powinni dostać