690 680 960

Dwa odcinki drogi krajowej nr 74 po przebudowie. Nie ustaje protest mieszkańców wobec dalszych planów drogowców

Przebudowane zostały dwa kolejne odcinki drogi krajowej nr 74. W planach jest modernizacja całej trasy. Jednak nie wszędzie jest na nie zgoda.

Zakończone zostały prace związane z przebudową kolejnych dwóch odcinków drogi krajowej nr 74 w naszym regionie. Chodzi o ok. 4,3 km trasy między Jarosławcem a Miączynem, a dokładnie od Jarosławca do przecięcia drogi z Linią Hutniczą Szerokotorową oraz od miejscowości Karp do granicy gminy Miączyn. Oprócz nowej nawierzchni zbudowano również chodniki, bezpieczne skrzyżowania, przejścia dla pieszych, oświetlenie, odwodnienie oraz zatoki autobusowe. Nie zapomniano również o nasadzeniach drzew.

Jest to część większej inwestycji jaką jest modernizacja drogi krajowej nr 74 pomiędzy Janowem Lubelskim a przejściem granicznym w Zosinie. Cała trasa ma być dostosowana do standardów drogi głównej ruchu przyspieszonego, a nawierzchnia ma pozwalać na obciążenie 11,5 t/oś. Do tego dochodzi poszerzenie jezdni aby pasy ruchu miały po 3,5 metra szerokości a pobocza były umocnione.

Jak podkreślają drogowcy, wszystko to ma poprawić bezpieczeństwo na tej trasie, a poruszającym się nią kierowcom zapewnić większy komfort jazdy. Obecnie jednak pod znakiem zapytania stoi przebudowa jednego z kolejnych odcinków tej drogi. Mowa o ok. 14,7 km trasy między Klemensowem a Zamościem.

Mieszkańcy Płoskiego, Zawady, Wielączy i Bodaczowa uznali projekt za absurdalny oraz szkodliwy nie tylko dla mieszkających przy drodze osób, lecz także dla zlokalizowanych tam firm. Jak wyjaśniają, GDDKiA chce wybudować im pod oknami drogę szybkiego ruchu, choć od wielu lat istnieje koncepcja budowy obwodnicy, mającej się zaczynać w okolicach Sitańca, która biegnąć ma następnie przez tereny niezabudowane wzdłuż linii LHS do Zawady i omijałaby te wszystkie miejscowości.

Protestujący wskazują, że cały odcinek od Zamościa, przez Płoskie, Zawadę, Wielączę, Bodaczów i Klemensów to jedna wielka ulicówka, bardzo gęsto zabudowana domami mieszkalnymi, gospodarstwami rolnymi, a także budynkami publicznymi w postaci szkół, kościołów i sklepów. Ponadto posiada znaczną, bardzo gęstą sieć przecinających ją lokalnych dróg podporządkowanych oraz przejść dla pieszych. Odcinków niezabudowanych w zasadnie nie ma, a wszystkie miejscowości przechodzą jedna w drugą i stanowią jedną wielką ulicówkę.

Drogowcy nie zgadzają się z zarzutami mieszkańców, zorganizowali nawet spotkanie, gdyż jak tłumaczyli, pomimo przeprowadzonych w grudniu działań informacyjnych, jak też przekazaniu do gmin dokumentacji projektowej, pojawiło się wiele wątpliwości wśród lokalnej społeczności. Cały czas zapewniają, że nie będzie to żadna droga szybkiego ruchu a obecnie obowiązujące ograniczenia prędkości zostaną utrzymane. Większości osób to jednak nie przekonało.

(fot. GDDiK)

9 komentarzy

  1. Ciemny lud . Wozami drabiniastymi im jeździć .

  2. ciemny ten lud na wschodzie

  3. Potrzebna jest tu droga ekspresowa S74 omijająca te wszystkie miejscowości i łącząca z S17 to wtedy da rozwiązanie na wiele lat i bez wielkich konfliktów.

    • Ta i jeszcze co ?! Poco wiesniakom droga expresowa, w d…..się poprzewracalo. Zresztą ta wsiowa drogą krajową 3kategorii praktycznie ruch się nie odbywa.
      Tamtędy przejeżdża zaledwie kilka tysięcy aut na dobę

  4. No tak… najlepiej, żeby robili ale tam hen daleko, tu obok mnie nie !!!

  5. Poza tym kto to widział, żeby się budować z wjazdem na drogę krajową !!?? To kierowcy powinni protestować przeciwko wam i waszym stodołom, żeby je wyburzyć i skończyć wreszcie z terenem zabudowanym długości 15km choć tuż obok, 50metrow obok równolegle jest szczere pole !!!

  6. Wywłaszczyć i nie patyczkować się z chłopami!!!

  7. Coś tym Podzamojskim wieśkiom w głowach się pomyliło. Jaka drogę szybkiego ruchu? Jak tam ruchu prawie nie ma. Ta droga przyjeżdża może 5-8tys pojazdów na dobę

Kursy walut

  • USD 4.3252zł -0.24%
  • GBP 5.3505zł -0.34%
  • EUR 4.7076zł -0.35%
  • CHF 4.6961zł -0.38%

Polub nas