Czwartek, 22 lutego 202422/02/2024
690 680 960
690 680 960

Domki dla pszczół funkcjonują pomyślnie. Ratujemy nasze zapylacze (zdjęcia)

W różnych punktach kampusu UMCS rozstawione są domki dla owadów zapylających. W ten sposób, choć nie jest to jedyny projekt, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej włącza się w akcję ratowania szeroko rozumianych „zapylaczy”.

Pomysł zakupu domku dla owadów zapylających zrodził się już w 2018 roku. Wówczas Uniwersytet Dziecięcy UMCS i Fabryka Cukierków „Pszczółka” podpisali porozumienie, w ramach którego UD realizował projekt pn. „Pszczółka ratuje pszczoły dziko żyjące”. Dodatkowo, w 2022 r., przed Biblioteką Główną UMCS, został utworzony także tzw. ogródek dla zapylaczy.

– Gdy słyszymy słowo “zapylacze” – czytamy na portalu internetowym „Łąki kwietne” (lakiwietne.pl) –  to pierwsze zwierzęta, o których myślimy, to pszczoły – głównie miodne, jak również trzmiele – tak, trzmiele to też pszczoły! Na myśl mogą przyjść także motyle. Jednak świat zapylaczy jest znacznie bardziej rozbudowany. Do grona zapylaczy należą m.in.: mrówki, muchy, muchówki, bzygi, pająki, biedronki, osy, szerszenie, chrząszcze oraz wiele innych owadów, pajęczaków czy nawet mięczaków. Zapylaczami mogą być również płazy, gady, ptaki i ssaki. Aby zostać zapylaczem, trzeba przenieść pyłek pomiędzy roślinami tego samego gatunku. Mało kto się nad tym zastanawia, ale zapylacze żyją właściwie nie po to by zapylać. Głównym celem życiowym zapylaczy, jak wszystkich zwierząt, jest zapewnienie przetrwania swojemu gatunkowi. To, że zapylacze są zapylaczami, wynikło przypadkowo w trakcie koewolucji, czyli współzależnej ewolucji, która trwa od prawdopodobnie 200 milionów lat. Na przykład motyle zapylają rośliny “przypadkiem”, podczas pobierania nektaru kwiatów. Siadając na kwiatach, do ich skrzydeł i odwłoków przykleja się pyłek, który gubią w czasie odwiedzania innych kwiatów.

Wówczas na Placu Marii Curie-Skłodowskiej postawiono pierwszy ul dla dzikich zapylaczy sfinansowany przez Fabrykę Cukierków „ Pszczółka”.

– Warto dodać, że – kontynuując szczytne idee projektu – Uniwersytet Dziecięcy UMCS co roku organizuje dla dzieci warsztaty edukacyjne „Domki dla zapylaczy – ratujemy pszczoły”, a w Ogrodzie Botanicznym Uczelni przygotowywane są specjalne warsztaty z okazji „Dnia pszczół” – informuje rzecznik prasowy uczelni Aneta Adamska. – Uczelnia sukcesywnie kupuje kolejne domki dla owadów zapylających. Aktualnie jest ich 11 i są one rozmieszczone w różnych punktach kampusu uniwersyteckiego:

  1. za pomnikiem Marii Curie-Skłodowskiej (plac MCS)
  2. na placu MCS – rabata
  3. Akademickie Centrum Kultury i Mediów „Chatka Żaka” – rabata pod kładką
  4. pl. Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata – rabata jeżówki
  5. „Korty” – rabata Miasteczko Akademickie
  6. nieopodal Stołówki Akademickiej „Trójka”
  7. nieopodal DS „Helios”
  8. nieopodal obiektu „Dużej Chemii” – od strony ul. Akademickiej
  9. nieopodal Wydziału Biologii i Biotechnologii – od strony ul. Akademickiej
  10. nieopodal Wydziału Artystycznego
  11. nieopodal Wydziału Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej

– Należy zaznaczyć – uzupełnia Aneta Adamska – że naszą inicjatywą zainteresowała się i wspiera ją Liga Ochrony Przyrody. Domki dla owadów zapylających zostały wykonane przez Marcina Hmielewskiego z Różopola. Zakup małego domku to kwota rzędu 200,00 zł, dużego – około 400,00 zł.

Owady zapylające przyczyniają się do zwiększenia plonów krzewów i drzew owocowych oraz innych upraw.

– Idea zakupu i rozmieszczenia domków dla pożytecznych owadów żyjących w przestrzeni miejskiej stanowi więc wsparcie działań na rzecz ochrony bioróżnorodności i edukacji przyrodniczej – podsumowuje rzecznik prasowy UMCS. – Jako fragment małej architektury, domki te są nie tylko estetycznym, ale też istotnym elementem uzmysławiającym, że nie tylko ludzie, ale także owady są mieszkańcami miejskich aglomeracji.

tekst: Leszek Mikrut

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo