Czwartek, 29 lutego 202429/02/2024
690 680 960
690 680 960

Cofając po deptaku przejechał po pieszej, 47-latka nie przeżyła. Kierowca niebawem stanie przed sądem

Cofając wjechał w idącą w stronę Bramy Krakowskiej kobietę. Ta upadła, zaś pojazd po niej przejechał. Kiedy przechodnie zaczęli krzyczeć, mężczyzna zatrzymał auto, a następnie ruszył do przodu ponownie przejeżdżając po 47-latce. Życia kobiety nie udało się uratować.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce pod koniec kwietnia na lubelskim deptaku. Pod kołami samochodu dostawczego zginęła wówczas 47-letnia pracownica lubelskiego ratusza. Kobieta udawała się do pracy, kiedy to została potrącona a następnie przejechana przez pojazd, którego kierowca dowoził zaopatrzenie do jednego z okolicznych lokali.

Jak wynika z ustaleń śledczych, kierujący pojazdem 25-latek nie zachował szczególnej ostrożności poruszając się samochodem w miejscu przeznaczonym dla ruchu pieszych. W wyniku tego nie ustąpił pierwszeństwa idącej w tym samym kierunku kobiecie. Piesza na skutek zdarzenia doznała licznych, bardzo ciężkich obrażeń ciała, które skutkowały jej zgonem.

Mężczyznę oskarżono o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. W trakcie przesłuchania przyznał się on do winy, potwierdził też poczynione na miejscu wypadku ustalenia. Kierowcy grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności. Jego sprawą zajmie się Sąd Rejonowy Lublin-Zachód.

55 komentarzy

  1. Ten bandzior w BMW co zabił całą rodzinę na autostradzie zakladam się że dostanie zawiasy, a proces bedzie sie toczył 10 lat a on bedzie na wolności.

    • Każdy sprawca czuje się na tyle odpowiedzialny, na ile nie ma znajomości i oszczędności. Nie masz szerokich pleców, to się boisz, bo zgnoją cię, nawet jeżeli to był nieszczęśliwy wypadek. Jeżeli masz kasę, to masz w ręku władzę, a ta gwarantuje ci nawet po zamordowaniu całej rodziny, że będziesz mógł spokojnie wyjechać z kraju, uciec na drugi koniec świata, a jednocześnie twój mecenasik napisze wniosek o list żelazny. To jest k*** godne kary śmierci.

  2. To oskarżenie kierowcy może być na wyrost dlatego że babsko mogło być w tzw martwej strefie i kierowca naprawdę jej nie widzial a baby jak to baby leza jak leci myśląc że są niezniszczalne

    • Za ten komentarz powinieneś dostać z liścia w twarz. Trzeba nie mieć za grosz empatii, żeby tak wypowiadać się o zmarłej, wiedząc że jej bliscy będą to czytać

      • A jak inaczej dać do zrozumienia że na drogach trzeba uważać a nie zasłaniać się przepisami?

      • Jest w polsce zasada, że pieszy ma zawsze pierwszeństwo. Nawet jak potrąci na ulicy nieoświetlonego to policja wskazuje kierowcę samochodu. Bo gdyby jechał wolniej to zauważyłby pieszą na ulicy. Tu był deptak. Tam samochodu nie powinno być. Jak juz jest to powinien mieć pilota, który będzie zabezpieczał niebezpieczne manewry jak cofanie lub skręcanie.

    • Poczytaj Prawo o Ruchu Drogowym i naucz się szacunku do ludzi. Wstyd, żeby ktoś tak się wypowiadał o innej osobie, tym bardziej o nieżyjącej. Co się dziwić, jak się z domu tego nie wyniosło. O swojej matce też mówisz „babsko” i „baba’?

    • 1. Po chodniku (deptaku, itp.) każdy (nawet babsko) może sobie chodzić jak chce. To nie pieszy ma schodzić z drogi pojazdom, lecz pojazdy (o ile w ogóle mogą w danym miejscu się poruszać) mają omijać pieszych.
      2. Przy cofaniu kierujący jest zobowiązany zapewnić sobie pomoc innych osób jeżeli nie widzi, czy może bezpiecznie cofać.

      • no spoko, podpisałeś się, a jakiś komentarz?

        • Skoro nie jesteś w stanie zrozumieć prostego słowa to tym bardziej głąbie każdy komentarz będzie dla ciebie również niezrozumiały.
          I nie wychodź z domu.
          Bo gdy spadnie na ciebie coś ze źle zabezpieczonych prac na dachu to kolejni idio*i stwierdzą, że nie zachowałeś ostrożności i częściowo ponosisz winę za zdarzenia.

    • Gregor dobrze piszesz, na Czechowie kiedyś karetka przywiozła babcię, ta tak się gramoliła od tyłu, że karetka po niej przejechała. Babcia przeżyła, druga na targu nie. To nie empatia, to życie i tyle. Radość dla ZUSu

    • Zacznijmy od tego, że tego dostawczaka w ogóle nie powinno tam być. Tam jest zakaz ruchu, możesz dostać tam mandat za jazdę na rowerze

    • Ty patusiarzu jeden. Cofał na deptakuna którym nie miał prawa się znajdować.

  3. Szkoda obu stron. Dramat obu rodzin.

  4. Szkoda obu stron bo ten kierowca wykonywał swoją pracę i nie może przewidzieć, kto umyślnie lub nieumyślnie dostanie się w strefę braku jego widoczności. Osobie pieszej łatwiej zauważyć duży samochód niż odwrotnie. Dlaczego teraz doszło do tragedii to trudno osądzać a tym bardzie przypisywać wielką winę. Bądźmy wszyscy ostrożniejsi a takie przypadki będą się zdarzać rzadziej.

    • Przejechana dwa razy kobieta szła do pracy. Była na chodniku czyli tam gdzie miała prawo i obowiązek być. Fakt wykonywania dostawy przez kierowcę nie zwalnia go z obowiązku przestrzegania PoRD. Pomyśl aby piesi ustępowali pojazdom na chodniku jest przejawem twojej pogardy dla pieszych. Nie jesteś lepszy od pieszych bo jedziesz autem. Jeśli nie jesteś w stanie przewidzieć obecności pieszych na chodniku to nie powinieneś siadać za kierownicę auta.

      Do tej tragedii doszło bo kierowca sądził, że to inni mają na niego uważać. Poczytaj o obowiązkach kierujących względem pieszych bo masz w tej wiedzy poważne braki.

      • Madralo poczytaj co to martwe strefy i miej szacunek dla osób które pracują w tak odpowiedzialnym trudnym i ciężkim zawodzie jak kierowca.

        • A ty poczytaj o różnych niepełnosprawnościach.
          Ludzie z problemami ze wzrokiem, słuchem czy z problemami w poruszaniu się mają pełne prawo do korzystania z miejsc przeznaczonych dla pieszych.
          Od sprawnych będziesz wymagał aby na chodniku co kilka sekund oglądali się za siebie sprawdzając czy jakiś de*il nie wjedzie im za chwilę w plecy?
          Z twoim „myśleniem” za chwilę będziesz kolejnym bandytą za kierownicą.

          • Wiesz co to jest nieszczęśliwy wypadek czy lubisz karanie dla samego karania?

            • Poczytaj pajacyku o obowiązkach kierowcy wykonującego manewr cofania, w tym również po chodniku. Nieszczęśliwy wypadek to jest jak zbrzuchacisz laskę po dyskotece. Tu jest działanie z premedytacją… I więcej szacunku do ludzi chodzących po chodniku bo NIE jesteś od nich ważniejszy bo ty jedziesz autem a oni idą.

    • Problemem nie jest to, że kierowca wykonywał swoją pracę (bo to bardzo dobrze, że pracuje), lecz to, że wykonywał on swoją pracę w nieumiejętny sposób. W wyniku jego błędu doprowadził do śmierci niewinnej osoby. Osoby, która w żaden sposób się do swojej śmierci nie przyczyniła.
      Jeżeli ktoś pisze, że ofiara mogła bardziej uważać, to tak jakby zgwałconej kobiecie napisać, że nie musiała sama iść tą ulicą, albo zaźganej osobie, że mogła biec szybciej, to by uciekła przed nożownikiem.

      „trudno osądzać a tym bardzie przypisywać wielką winę” – NIE. To jest prosta sprawa. Widomo, kto jest winny tej tragedii.

  5. Kierowca niech ma za swoje. Zamiast siedzieć na socjalu i nic nie robić to zachciało mu się pracować dla dobra społeczeństwa.
    Niech to będzie przestroga dla innych.

    • Jak dostawę towarów zapewnia się w cywilizowanych krajach? Ile metrów musiałby kierowca przeciągnąć paletę laweciakiem z parkingu przy ulicy? Ile jest metrów do najbliższej ulicy 20, 50 metrów?
      Byłeś kiedyś na starym mieście we Włoszech, Chorwacji, Hiszpanii? Kto tam Ci podjedzie półcieżarówką z windą pod same drzwi?

    • Dobrze, że człowiek pracuje.
      Ale prace trzeba wykonywać prawidłowo. Szczególnie pracę odpowiedzialną, jak choćby taką, która wiąże się z kierowaniem maszyn.
      Tutaj człowiek źle wykonał swoją pracę, bo cofając pojazdem którym kierował, nie upewnił się co do możliwości bezpiecznego wykonania tego manewru.
      Jeżeli ktoś nie radzi sobie w swojej pracy – to niech ją zmieni na inną. Taczką na budowie nikogo nie rozjedzie.

      • Na czym polegał błąd kierowcy? Że nie widział nie widocznego obiektu w martwej strefie. Ciężko tu przypisać winę.

        • Na tym pajacyku polega jego błąd, że zdając sobie sprawę z czegoś takiego jak martwe pole ma OBOWIĄZEK zapewnić sobie wsparcie innej osoby. Masz ty w ogóle pajacyku PJ? Widziałeś KD na oczy i ile z niego zrozumiałeś?

        • Zamiast kolejny raz robić z siebie głu*ka poproś kogoś mądrzejszego aby wytłumaczył ci nie tylko problem ale i obowiązujące przepisy.

        • Odpowiedź na twoje pytanie jest przecież w artykule.
          Jesteś aż tak głupi, że nie potrafisz samodzielnie przeczytać i zrozumieć?
          Czy może gówniarz w trakcie nauczania początkowego, który swoją głupotą chce się popisać.

    • Rozejrzyj się gdzie wypadł ci mózg. A teraz wbij sobie do głowy, że wykonywanie jakiejkolwiek pracy autem NIE ZWALNIA Z ODPOWIEDZIALNOŚCI! Na deptaku to patałach w aucie ma ustąpić pieszym a nie odwrotnie. Ty chory jesteś czy zwyczajnie głupi, że tego nie pojmujesz.

  6. My tu sobie gadu-gadu, a tymczasem w Lublinie właśnie setki pojazdów: rowerów, samochodów: osobowych, dostawczy) jadą sobie CHODNIKAMI przez nikogo nieniepokojeni, a Strażnicy Miejscy i Policjanci udają, że tego nie widzą.

  7. Kierowca przed sądem, zakaz wjazdu na deptak, a dzisiaj i tak kwadrans przed godziną 8 ktoś wjechał dostawczakiem. I nie mówię tu o czyścicielach ulic.

  8. Wina kierowcy. Jak wjeżdża na deptaku nie można jeździć. Dobrze że płokułatuła poradziła sobie ze zebraniem dowodów. Myślałem ze juz umorzą ze względu na przeterminowanie sprawy. Ciekawe czy są jeszcze nagrania, czy się skasowały.

  9. No i będzie siedział za pieniądze podatników!kara śmierci powinna być

  10. Tak to jest jak ludzie nie mają pojęcia że kierowca ciężarówki nie zawsze wszystko widzi! Szkoda kierowcy i poszkodowanej

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo