Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Chciał pobić instruktora nauki jazdy. Otrzymał wysoki mandat i dużo punktów karnych (foto)

Policjanci z grupy zajmującej się przypadkami agresji drogowej rozliczyli kierowcę volkswagena, który groził pobiciem instruktorowi nauki jazdy. Wszystko zaczęło się od zwróconej uwagi.

Jest ciąg dalszy sprawy, o której informowaliśmy we wtorek. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce na ul. Krańcowej w Lublinie. Kilka minut przed godziną 16 pojazd nauki jazdy zjeżdżał z ronda przy Makro w stronę Drogi Męczenników Majdanka. Kursantka widząc wchodzącą na przejście dla pieszych kobietę zatrzymała się tuż przed pasami na prawym pasie jezdni. Wtedy instruktor dostrzegł we wstecznym lusterku nadjeżdżające auto, którego kierowca nawet nie zwalniał. Postanowił więc użyć klaksonu.

– Zatrzymaliśmy się zgodnie z przepisami. Kobieta minęła już nasz samochód wchodząc z prawego pasa na lewy w kierunku chodnika. Wtedy we wstecznym lusterku zauważyłem i usłyszałem pędzący wprost na pieszą samochód. Zacząłem trąbić, żeby ostrzec kobietę będąca na przejściu dla pieszych i jadący pojazd. Kierowca auta ledwo wyhamował zatrzymując się w połowie przejścia dla pieszych – relacjonował nam instruktor nauki jazdy.

Kobieta widząc, co się dzieje zdołała odskoczyć, dzięki czemu uniknęła potrącenia. Wtedy instruktor zwrócił uwagę kierowcy volkswagena na temat niebezpieczeństwa, jakie stworzył. To wywołało u niego agresję. Mężczyzna zajechał pojazdowi nauki jazdy drogę, wysiadł po czym zaczął grozić instruktorowi pobiciem. Miał też prowokować go do bójki. W takim samym tonie zwracał się do pieszych, którzy również wyrazili swoją opinię na temat stylu jego jazdy. Ponieważ wszystko działo się tuż obok przystanku komunikacji miejskiej, znajdujące się tam osoby wyciągnęły telefony i zaczęły nagrywać całą sytuację. Wtedy agresor wskoczył do auta i odjechał.

O wszystkim powiadomiona została policja. Jak nam przekazano, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Na miejsce skierowany został patrol, kiedy jednak dojechał, agresora już nie było. Sprawę przejęli policjanci z grupy zajmującej się przypadkami agresji drogowej. Następnego dnia mężczyzna sam zgłosił się na komisariat. Jak wyjaśniał, stracił nad sobą kontrolę. Został ukarany dwoma mandatami karnymi, otrzymał też 15 punktów karnych.

(fot. nadesłane)

42 komentarze

  1. pan_policjant
    Odpowiedz

    Gdzie nagranie? Pokazujecie zdjęcie z nagrania a nie udostępniacie go. Wracając do sprawy, to ten psychopata powinien zostać skierowany do Chorąszczy i to w trybie natychmiastowym co najmniej na pół roku. Na obserwacje.

  2. Kajfasz
    Odpowiedz

    Ta kara to kpina. Powinien mieć postawione zarzuty z kodeksu karnego (chociażby za groźby karalne), a nie kodeksu wykroczeń. Punktami i mandatami to sobie można karać wykroczenia typu zmiana pasa ruchu bez użycia kierunkowskazu albo niezatrzymanie się na zielonej strzałce. Ale za umyślną agresję drogową automatycznie powinny być zatrzymywane uprawnienia, a sprawa kierowana do sądu.

    Tak czy owak, niezrównoważony psychicznie cham, który ma tendencje do wpadania w niekontrolowane ataki wściekłości i agresji nie tylko nadal pozostaje na wolności, a zachował prawo bycia uzbrojonym w kupę 1-tonowego żelastwa.

    1. BB
      Odpowiedz

      popieram w całej rozciągłości

  3. Poncki
    Odpowiedz

    A taki był kozak

  4. Fotograf Amator
    Odpowiedz

    Prawidłowo, trzeba eliminować patologię z ulicy.

  5. niejestemcebulakiem
    Odpowiedz

    taki był bandziorno, a pokornie zgłosił się na komisariat. takich to mi nie żal

  6. g
    Odpowiedz

    Trzeba będzie paseratti sprzedać hahaha ze wsi przyjechał i kozaczy. Wyrwać chwasta.

  7. Jarus
    Odpowiedz

    Konfitura z instruktorka

    1. niejestemcebulakiem
      Odpowiedz

      raczej z tego bandziorno, przecież sam doniósł na siebie

  8. Franio
    Odpowiedz

    Gdyby nie nagranie, upubliczniony wizerunek to problemu/wykroczenia/agresji zdaniem Policji nie było by. Dobrze, że takie sprawy trafiają do „gazet” bo niebiescy popracują przynajmniej tą godzinę dziennie.

  9. Ewa33
    Odpowiedz

    tysiaka mu dali? serio? to sobie z kolegami jedną imprezkę będzie musiał odpuścić… ojej… zapamięta do końca życia…
    tysiak
    żenada

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy