Po roztopach niektóre lubelskie ulice są w opłakanym stanie. Miejscami można trafić na takie dziury, że wpadnięcie w nie samochodem lub rowerem niesie ze sobą ryzyko utraty zdrowia albo życia.
W sobotę ulicami Lublina, podobnie jak w innych miastach Polski, przeszedł "Marsz o Wolność". Uczestnicy manifestacji sprzeciwiają się wprowadzonym obostrzeniom, szczepieniom, sanitarnej segregacji oraz zamykaniu gospodarki.
Tylko w tym momencie na al. Witosa i Tysiąclecia w Lublinie stoi osiem pojazdów mających uszkodzenia w wyniku wjechania w wyrwę w jezdni. Sześć z nich znajduje się w jednym miejscu.
Już po raz czwarty, tym razem w edycji zimowej, zorganizowana zostanie Lubelska wymiana roślin. Będzie można wymienić się roślinami, kupić je, lecz także adoptować.
W Lublinie odbywa się Marsz o Wolność. Zgromadzeni domagają się zatrzymania akcji szczepień, gdyż ma ona być nielegalna. Do tego dochodzi zakończenie lockdownu.
Kierowca seata wybrał sobie trawnik przed blokiem na to, aby trenować swoje umiejętności. Mieszkańcy widząc co się dzieje, zaalarmowali o wszystkim policję.
Niezachowanie ostrożności w trakcie włączania się do ruchu było przyczyną zderzenia dwóch aut, jakie miało miejsce po południu w Lublinie. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
W sobotę rano na jednym z lubelskich skrzyżowań doszło do zderzenia dwóch pojazdów. W rejonie kolizji występują utrudnienia z przejazdem.
Wczoraj w Dąbrowicy odbyło się otwarcie nowej siedziby Domu Dziecka "Dworek". W placówce może zamieszkać 14 wychowanków.
Jest bezbarwny oraz bezwonny i stanowi śmiertelne zagrożenie. Kolejne osoby zatruły się tlenkiem węgla. Wśród nich jest troje dzieci.
Po wypadku, jaki miał miejsce na jednym z lubelskich skrzyżowań równorzędnych otrzymaliśmy sygnały, iż podobne sytuacje w tym miejscu są bardzo częste. Chodzi o wymuszanie pierwszeństwa przejazdu.
O ile kierowcy opla udało się uniknąć zderzenia, tak po chwili w jego auto wjechał kierowca fiata. Mężczyźni nie mogli wyhamować na oblodzonej jezdni. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Trzy młode osoby podróżujące oplem są w ciężkim stanie po tym, jak auto, którym podróżowały, zderzyło się z kią. Kobieta z drugiego pojazdu, wyszła ze zdarzenia bez szwanku.
Miał problemy z wyjechaniem z parkingu, taranował też stojące w pobliżu auta. Świadek zaczął podejrzewać, że kierowca audi jest pijany. Badanie alkomatem wykazało, że miał rację.
W piątek po południu na rondzie przy Gali doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.