Nieszczęśliwy wypadek podczas prac na posesji. Kosząc trawę wjechał w drzewo a jedna z gałęzi przygniotła go do kierownicy. Mężczyzna stracił przytomność.
Wczoraj w miejscowości Plebania Wola doszło do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem rowerzysty. Nie żyje mężczyzna potrącony przez audi. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Wczoraj parczewscy policjanci prowadzili kontrole drogowe z użyciem sonometru. Miernik poziomu dźwięku pozwala policjantom zbadać poziom hałasu w kontrolowanych pojazdach i to czy mieści się on w dopuszczalnych normach. Kilku kierujących musiało oddać mundurowym swoje dowody rejestracyjne.
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej odpowie 30-latek. Mężczyzna jadąc oplem powodował zagrożenie w ruchu drogowym. Poruszał przeciwnym pasem do kierunku jazdy i lekceważył sygnały do zatrzymania. W trakcie pościgu zamienił się miejscami z pasażerem. Był nietrzeźwy, nie miał uprawnień, a pojazd, którym się poruszał nie był dopuszczony do ruchu.
W dniach od 26 do 28 sierpnia w Parczewie odbyły się ćwiczenia doskonalące pod kryptonimem „ROGATKI”, zorganizowane przez Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Parczewie we współpracy z PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Lublinie oraz Komendą Regionalną Straży Ochrony Kolei w Lublinie. Ćwiczenia miały na celu zwiększenie efektywności działań ratowniczych w przypadku zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych.
Wczoraj w miejscowości Nowy Orzechów doszło do poważnie wyglądającej kolizji z łosiem. 42-letnia mieszkanka Parczewa nie zdążyła zareagować, gdy z pobocza jezdni niespodziewanie na jej drogę wybiegł łoś.
24–latek z gminy Dębowa Kłoda nie zatrzymał się do kontroli drogowej i nie reagował na polecenia zatrzymania pojazdu wydawanych przez umundurowanych funkcjonariuszy. Został zatrzymany, kiedy przesiadał się na fotel pasażera. Miał ponad 2 promile alkoholu, a pojazd posiadał duże rozbieżności w stanie drogomierza. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy oraz zajęli mazdę, którą się poruszał.
Za wywołanie niepotrzebnej czynności służb ratunkowych odpowie 61-letni mieszkaniec gminy Sosnowica. Mężczyzna w trakcie rozmowy telefonicznej krzyczał -”pali się, ratunku, pomocy”, a następnie się rozłączał. Wkrótce mężczyzna za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Kierujący quadem nie zatrzymał się do kontroli drogowej, nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. W trakcie pościgu stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, popełniając szereg wykroczeń. Mężczyzna otrzymał mandat karny w łącznej kwocie 8700 zł oraz 42 pkt karne. 35-latek stanie wkrótce stanie przed sądem.
W nocy z czwartku na piątek w Pieszowoli doszło do pożaru budynku gospodarczego. Z ogniem walczyły cztery zastępy strażaków. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Mieszkaniec Parczewa usłyszał zarzuty kradzieży pieniędzy na szkodę swojego dziadka. Mężczyzna wykorzystując chwilową nieobecność pokrzywdzonego ukradł gotówką z leżącego na ławie portfela. Następnie mężczyzna skradzione pieniądze przeznaczył na alkohol.
Ponad tysiąc złotych stracił 31-latek, który za pośrednictwem serwisu ogłoszeniowego chciał kupić jacuzzi. Mężczyzna dokonaniu opłaty za przedmiot na wskazane przez sprzedającego konto bankowe. Płatność wykonał przy pomocą kodu BLIK. Jednak chwilę później kontakt ze sprzedającą się urwał, strona została usunięta, a 31 -latek nie otrzymał ani towaru, ani zwrotu pieniędzy.
Mieszkaniec Lublina za pośrednictwem komunikatora internetowego przesłał kody BLIK oszustowi podszywającemu się pod jego bratanicę. Miał tylko pomóc w opłacie paczki, a niestety stracił 1500 złotych.
W piątek na drogach powiatu parczewskiego policjanci prowadzili działania „Motocyklista”. Dodatkowo służbę mundurowych wspierał policyjny dron. Kontrolowano główne ciągi komunikacyjne, obserwowano skrzyżowania, przejścia dla pieszych. Informacje o ujawnionych wykroczeniach przekazywano znajdującym się na służbie patrolom drogówki, które zatrzymywały kierujących do kontroli.
W ostatnich dniach otrzymaliśmy informację o brutalnym pobiciu młodego mężczyzny nad Jeziorem Bialskim. Wśród mieszkańców rozeszła się wieść, iż zaatakowany nie przeżył. Okazuje się jednak, iż jest to na szczęście tylko plotka.