Sobota, 24 lutego 202424/02/2024
690 680 960
690 680 960

Byli pierwsi na miejscu, gaśnicami stłumili płomienie. Wartość ocalonego mienia to 700 tys. złotych (zdjęcia)

W środę w nocy w miejscowości Borki doszło do pożaru naczepy przewożącej bydło. Radzyńscy policjanci jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia i rozpoczęli akcję gaśniczą. Dzięki ich szybkiemu działaniu udało się stłumić płomienie.

Policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego radzyńskiej komendy sierż. szt. Przemysław Całuch oraz post. Paweł Pożarowszczyk jeszcze przed przybyciem straży pożarnej znaleźli się na miejscu pożaru naczepy ciężarowej, którą przewożono 29 sztuk bydła. Jak już informowaliśmy, do zdarzenia doszło w minioną środę w nocy, kilka minut przed godziną 2.00 w miejscowości Borki w powiecie radzyńskim.

– Funkcjonariusze natychmiast chwycili za gaśnice i zaczęli walczyć z ogniem. Użyli do tego gaśnicę znajdującą się na wyposażeniu radiowozu, a także gaśnic przekazanych przez osoby będące na miejscu zdarzenia. Dzięki szybkim działaniom policjantów udało się stłumić płomienie. Na miejsce wezwana została straż pożarna, a ogień został dogaszony przez strażaków – relacjonuje podkomisarz Piotr Mucha z radzyńskiej Policji.

W zdarzeniu na szczęście nikomu nic się nie stało. Dzięki reakcji policjantów nie doszło do rozprzestrzenienia się ognia na całą naczepę. Tym samym nie ucierpiały również przewożone zwierzęta. Wartość ocalonego mienia przedstawiciel firmy oszacował na kwotę niemal 700 tysięcy złotych.

Byli pierwsi na miejscu, gaśnicami stłumili płomienie. Wartość ocalonego mienia to 700 tys. złotych (zdjęcia)

fot. Policja Radzyń Podlaski

 

Byli pierwsi na miejscu, gaśnicami stłumili płomienie. Wartość ocalonego mienia to 700 tys. złotych (zdjęcia)

fot. Policja Radzyń Podlaski

7 komentarzy

  1. Przepraszam, z ostatnim zdaniem artykułu jest coś nie tak.

  2. Taka to PiS owska Policja. Za 3 miesiące pewnie nie zdążą.

  3. No cóż takie transporty powinny być zabronione

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo