Środa, 21 lutego 202421/02/2024
690 680 960
690 680 960

Altanka na działkach cała w ogniu. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych (zdjęcia)

Mieszkańcy pobliskich bloków dostrzegli ogień na ogródkach działkowych. Po raz kolejny w płomieniach stanęła tam altanka. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.

Pożar na terenie ogródków działkowych u zbiegu ulic Zemborzyckiej i Wolińskiego w Lublinie został zauważony w sobotę około godziny 18. Płonęła jedna z drewnianych altanek. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał i w momencie przyjazdu strażaków, budynek w całości był objęty płomieniami.

Jak wyjaśnia nam asp. Bartłomiej Pytka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, na miejscu interweniowały dwa zastępy strażaków. Altanka spłonęła jednak doszczętnie. Działania trwały godzinę. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.

Tym razem na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W lutym w podobnym pożarze zginął 49-latek bez stałego miejsca zamieszkania. Przebywająca z nim kobieta zdołała uciec z płomieni.

Altanka na działkach cała w ogniu. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych (zdjęcia)

fot. nadesłane Jakub

Altanka na działkach cała w ogniu. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych (zdjęcia)

Altanka na działkach cała w ogniu. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych (zdjęcia)

fot. nadesłane – Aleksander

Altanka na działkach cała w ogniu. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar śmiertelnych (zdjęcia)

fot. nadesłane – Aleksander

8 komentarzy

  1. Rozpoznanie: Deweloperoza. Przyczyna: Bieda. Leczenie: Brak danych.

    • Raczej nie, za dużo tam tych bud, prędzej menele zaprószają ogień.

    • Matka Polka (nie mylić ze stadem boskich)

      O jakiej ty biedzie wspominasz ? Każdy z tych bezdomnych „biedaków” ma przynajmniej rentę socjalną (już oni, s syny zadbali o to), Caritas toto ubierze, a do michodajni pana Brata Alberta po zagrychę jeżdżą

  2. ale podalek

  3. spalić komisyjnie wszystkie budy, nie będzie ofiar śmiertelnych

  4. Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Mieście Inspiracji

    A może z pożarem tej altanki było podobnie jak z pożarem mojej (przed kilku laty)…
    Kierowany odruchem empatii, użyczyłem swojej dobrze wyposażonej altanki, „biednemu” bezdomnemu.
    Kiedy po tygodniu sąsiedzi zaczęli się skarżyć na pijackie burdy urządzane na terenie mojej działki, pojechałem i wywaliłem na tzw, zbite pysie całe pijackie towarzystwo. Pewnie z czystej „wdzięczności” w kilka dni później, altanka dostała samozapłonu.
    To mnie wyleczyło z nadmiaru empatii.

  5. Jan Chryzostom Piasek

    Deweloper nie daje za wygraną. Powolutku aż do skutku.

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo