Akcja zaraczania w naszym regionie. Kilkaset skorupiaków wpuszczono do rzek (zdjęcia)

Kontynuowana jest akcja odbudowy populacji raka szlachetnego w ekosystemach wodnych naszego regionu. Skorupiaki trafiły do rzek, w których żyły przed laty.

W ubiegłym tygodniu przeprowadzona została kolejna akcja, związana z programem wsiedlania raka szlachetnego do rzek naszego regionu. Jej celem jest odbudowa populacji tego gatunku. Raki wpuszczane są do rzek, w których przed laty już występowały. Dzięki temu mają zostać utrwalone zależności pokarmowe w ekosystemach wód płynących bardzo cennych przyrodniczo rzek. Co więcej, kiedy wypuszczone osobniki zaczną się rozmnażać, ich potomstwo może stanowić materiał do odbudowy populacji gatunku w wielu innych ekosystemach wodnych wschodnich regionów Polski.

Program prowadzony jest od ubiegłego roku przez Wody Polskie w Lublinie we współpracy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rzeki, do zasiedlania rakami zostały wybrane nieprzypadkowo. Wcześniej przeprowadzono ich ekspertyzę przyrodniczą i hydro-morfologiczną. Wówczas do rzek Włodawka i Krzemianka w powiecie włodawskim wypuszczono 300 raków szlachetnych. Były to zarówno młode, jak też dorosłe osobniki. Taka sama ilość raków trafiła do rzeki Liwiec w województwie mazowieckim.

Akcja okazała się sukcesem, dlatego też jest kontynuowana. W tym roku poszerzono ją o rzekę Uherkę w powiecie chełmskim. Łącznie wypuszczonych do wody zostało 900 raków. Pochodzą one z certyfikowanej hodowli, posiadającej atest weterynaryjny. Transport raków odbywał się w zamkniętych styropianowych pojemnikach z otworami umożliwiającymi ich napowietrzanie. W celu zachowania odpowiedniej temperatury, ich brzegi obłożono lodem. Dodatkowo włożono roślinność, umożliwiającą rakom miejsce kryjówki, co znacznie wpłynęło na ograniczenie im stresu behawioralnego.

Rak szlachetny jest największym i najcenniejszym rodzimym skorupiakiem, osiągającym 20-30 cm długości. Odznacza się też długowiecznością, dożywając ponad 20 lat. Żyje w czystych, chłodnych i dobrze natlenionych wodach, niezbyt bogatych w roślinność, z twardym dnem, w którym może kopać nory. Ze względu na jego dużą wrażliwość na zanieczyszczenia jest bioindykatorem, czyli wskaźnikiem czystości wód. Prowadzi nocny tryb życia, dzień spędza w ukryciu. Jako organizm wszystkożerny związany z dnem zbiorników pełni ważne funkcje sanitarne, nazywany jest czyścicielem wód. Odżywia się świeżą padliną, choć głównym składnikiem jego pokarmu są rośliny wodne.

(fot. Wody Polskie)

2 komentarze

  1. I takie akcje rozumiem, a nie wypuszczanie łosi czy bobrów.

  2. Idzie rak nieborak jak uszczypnie w taśka to bedzie znak.

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Zaproszenie na uroczystości upamiętniające poległych i pomordowanych mieszkańców wsi Obrocz
Akcja pomocy zwierzętom Kraśnickiego Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom TULIMY
Konkurs Etiud Cyrkulacje dostarczy wielu emocji i zachwytów w ten weekend
Weekend ze strachem na wróble na Farmie Dyń
Ireneusz Krosny „Mowa ciała” w amfiteatrze na Poczekajce