16-latka zgłosiła, że została zgwałcona nad jeziorem. Teraz ma poważne problemy
16:33 06-10-2019 | Autor: redakcja
Zakończyło się prowadzone przez Prokuraturę Rejonową we Włodawie śledztwo w sprawie zgłoszenia gwałtu na 16-letniej dziewczynie. Jak już informowaliśmy, w niedzielę 28 lipca nastolatka złożyła na policję zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, do którego miało dojść wcześniejszej nocy w Okunince. Dziewczyna przyjechała nad jezioro ze znajomymi, wszyscy mieli się bawić w jednym z lokali i spożywać alkohol.
Po pewnym czasie nastolatka wraz z 22-letnim mężczyzną wyszli z baru i udali się na wspólny spacer brzegiem jeziora. Potem, w pobliskich zaroślach, miało dojść do stosunku seksualnego. Nastolatka twierdziła, że mężczyzna przemocą wprowadził ją w to miejsce, a następnie wbrew jej woli wykorzystał.
Policjanci zatrzymali 22-latka, a następnie został on przesłuchany. Jak ustaliliśmy, mężczyzna kategorycznie zaprzeczył zeznaniom nastolatki, przedstawił też zupełnie inny przebieg zdarzenia. Złożył w tej sprawie szczegółowe wyjaśnienia, w których dokładnie opisał jak przebiegał wieczór, a następnie spotkanie z 16-latką. Policjanci zaczęli więc podejrzewać, że dziewczyna wprowadziła ich w błąd. Dlatego też wobec 22-latka zastosowano jedynie dozór policji i zakaz kontaktowania się z 16-latką.
Aby rozwikłać sprawę, zabezpieczone zostały zapisy z zamontowanych w tym rejonie kamer monitoringu, jak również przesłuchano świadków. Funkcjonariusze zwrócili też uwagę, że zeznania nastolatki nie są spójne. W trakcie kolejnych przesłuchań również podawała ona rozbieżne informacje. W końcu okazało się, że do żadnego gwałtu nie doszło. Mężczyzna został oczyszczony z podejrzeń, zaś 16-latka odpowie przed sądem za zgłoszenie przestępstwa do którego nie doszło oraz składanie fałszywych zeznań.
To nie pierwszy tego typu przypadek nad Jeziorem Białym. W lipcu ub. roku policjanci z Włodawy zostali powiadomieni o próbie gwałtu na trzech nastolatkach. Jak później ustalono podczas postępowania, w trakcie dnia dziewczyny poznały trzech mężczyzn, z którymi udały się do wynajętego przez nich domku letniskowego. Tam przez kilka godzin trwała impreza. Wieczorem nastolatki złożyły zawiadomienie o przestępstwie.
Policjanci zadziałali błyskawicznie. Pod domek podjechało kilka radiowozów, a mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy. W trakcie przesłuchań każdy z nich zapewniał, że do niczego, o co są podejrzewani, nie doszło. Szybko okazało się, ze mówili prawdę. Nastolatki w końcu wyjaśniły, że był to tylko żart.
(fot. lublin112.pl – zdjęcie ilustracyjne)
Dobry żart… Zniszczyć całe życie, jakby policja i prokuratura nie uwierzyła w wyjaśnienia oskarżonych.
nawet w obecnej sytuacji facet żył przez 2 i pół miesiąca z oskarżeniem o gwałt – oby zasądzono mu duże odszkodowanie od gówniary lub jej rodziców…
Dziewczyne ktos porzucil i teraz w ramach zemsty chciala sie odegrac na pierwszym lepszym facecie. Dobrze ze juz wszystko sie wyjasnilo. Dziewczyna sie przyznala do klamstwa i bardzo zaluje swojej glupoty. Chlopaka juz przeprosila.
Medal jej jeszcze wręcz. Powinna odpowiedzieć i to z grubej rury. Przepraszam niech sobie wsadzi tam gdzie siedzi…
Aha. Przeprosiła, no to faktycznie po sprawia.
Chyba sobie Wojtek żartujesz. Oprócz sprawy o składanie fałszywych oskarżeń, facet niech weźmie adwokata i domaga się odszkodowania za zniesławienie. Jak ktoś głupi to będzie biedny.
Niech się w poduszkę wypłacze i misia rozpruje „w ramach zemsty”, a nie ludziom krew psuje i marnuje publiczne pieniądze.
Przez takie naciągaczki prawdziwe ofiary gwałtów boją się zgłaszać ze strachu ,że im policja nie uwierzy . Policja niestety musi pytać ,dlatego ofiara często musi udowadniać że została skrzywdzona .
Dokładnie tak się dzieje.
Fałszywe, zmyślone oskarżenia niektórych kobiet, a potem policja podważa te prawdziwe, bo oprawca faktycznie wie jak się wywinąć i co mówić aby podważyć wiarygodność ofiary, zmyśla, kłamie aby uniknąć odpowiedzialności.
A ofiara musi drżeć przesłuchiwana jak oprawca i od uznania funkcjonariusza zależy dalszy bieg sprawy, a kat jeszcze powie że ofiara sama jest sobie winna. I o odszkodowanie będzie chciał wystąpić!
Niezły, żart.
Powinna posiedzieć tyle co za gwałt.
Gówniara zasrana.
Dokładnie. Za fałszywe oskarżenie powinny być kary jakie by dostała osoba oskarżona
Nie spełniona miłość nastolatki. Ogrodnika pies, sama nie dostała komuś też nie da 🙂
Okuninka… Nad żadnym zbiornikiem wodnym w tym kraju nie dzieje się tyle i nie przyjeżdża tyle patologii co tam. Nikt rozsądny tam nie jedzie… Kupa bydła i i patoli
a co za ojce puszczają takie bździągwy gdzie kol wiek co jest matki ojca nie ma
To po pierwsze. Opiekunowie nie widza ze 16 lat dopiero i już w krzaki się marzy? A amant nie wie ze niepelnoletnia? I ten donos o gwalt. Oboje siebie warci.
Przecież „amant” nic jej nie zrobił. Pewnie wiedział że niepełnoletnia, chociaż 16 lat skończone, więc legalnie.
Żeby nie było, że mam mało empatii do takich oszustek… życzę im wszystkich stosunków płodnych – od zaraz
szkoda tylko dzieci, bo na nich by się to odbiło
Pewnie ona chciała, a on nie i to była jej „zemsta”.
Chlopak długo jeszcze będzie miał zszarganą opinię.
za bezpodstawne oskarżenie powinno się dostawać maksymalną karę za przestępstwo, o które się oskarża. przykładowo za gwałt 8 lat, to gówniara teraz idzie na 8 lat bezwzględnego do puszki… wrabiasz kogoś w morderstwo – masz dożywocie