Coraz tłoczniej na ścieżkach rowerowych. Są już pierwsze wypadki

null
Piękna wiosenna pogoda sprawiła że miłośnicy dwóch kółek wyruszyli na pierwsze przejażdżki. Na ścieżkach rowerowych, a przede wszystkim tej, która prowadzi wzdłuż Bystrzycy zrobiło się tłoczno od rowerzystów. Doszło już do kilku wypadków.

Najczęściej są to zderzenia rowerzystów, choć także występują kolizje pomiędzy cyklistami a pieszymi. Pogotowie ratunkowe już kilka razy interweniowało w takich zdarzeniach. Do ostatniego z nich doszło w piątek po godzinie 19, gdzie w okolicach LKJ ranna została młoda kobieta.

Pomimo coraz większej świadomości społeczeństwa, wciąż dużo jest osób, które podczas korzystania ze ścieżek rowerowych doprowadzają do niebezpiecznych sytuacji. Nie wszyscy pamiętają, że na ścieżce obowiązują zasady ruchu drogowego takie same jak w przypadku innych pojazdów. Tymczasem na każdym kroku można zaobserwować jak rowerzyści owe przepisy łamią. Najczęstszym przewinieniem jest rodzinna jazda całą szerokością trasy, kiedy to kilka rowerów jedzie sobie powoli obok siebie, zaś wszyscy są zajęci rozmową. Inni użytkownicy wymijają ich z każdej strony, co również skutkuje ryzykiem wystąpienia wypadku.

Rowerzyści narzekają także na rodziny, które biorą ze sobą na przejażdżkę małe dzieci, które nie opanowały jeszcze jazdy w stopniu nie zagrażającym innym. Dochodzi wtedy do niebezpiecznych sytuacji, taki maluch dokonuje nagle skrętu o 90 stopni, staje w poprzek drogi lub też bez ostrzeżenia zawraca. Opiekunowie nie zdają sobie sprawy że zderzenie dorosłego z dzieckiem kończy się najczęściej tragicznie. Dla tego ostatniego.

W miejscach gdzie ścieżka rowerowa sąsiaduje z chodnikiem konflikty występują najczęściej. Piesi skarżą się, że rowerzyści jeżdżą zbyt szybko, a cykliści narzekają, że spacerowicze wchodzą im prosto pod koła. Do tego dochodzą spacerowicze z psami, które często wbiegają na ścieżkę pod jadące rowery. Na ścieżkach jest tłoczno a kiedy jeszcze trafi się kilku ścigających się rowerzystów, co wcale nie jest rzadkością, łatwo wtedy o wypadek. Zwłaszcza że sporo osób nie korzysta z kasków bezpieczeństwa, a to znacznie zwiększa ryzyko doznania poważnych obrażeń kiedy już dojdzie do zderzenia.

Innym problemem, który niestety również bardzo często występuje, to kierujący pod wpływem alkoholu. W ubiegłych latach licznie dochodziło do przypadków, kiedy uczestnikiem wypadku była właśnie osoba nietrzeźwa, wielokrotnie też sprawca zderzenia uciekał, co również może dowodzić, że nie był do końca trzeźwy. W weekendy nietrudno zaobserwować sytuacje, kiedy rowerzysta jedzie jedną ręką trzymając kierownicę, zaś drugą puszkę z piwem. A według polskiego prawa, za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu grozi odpowiedzialność karna.

Mamy tylko nadzieję, że rowerzyści baczniej będą zwracali uwagę na swoje bezpieczeństwo korzystając ze ścieżek rowerowych, co z kolei zaowocuje mniejszą ilością wypadków podczas rozpoczynającego się właśnie sezonu rowerowego.
null
null