We wtorkowy wieczór na terenie Lublina zorganizowane zostało spotkanie miłośników motoryzacji, którego celem była zbiórka środków finansowych oraz zabawek na rzecz Domu Dziecka im. Janusza Korczaka. Na parkingu centrum handlowego przy ul. Turystycznej zebrało się kilkaset pojazdów. Uczestnikom udało się zgromadzić wiele maskotek, artykułów sportowych i innych przydatnych dzieciom gadżetów. Dodatkowo zebrano ponad tysiąc złotych, za które to będą kupione rzeczy dla wychowanków domu dziecka. W przesłanych do nas informacjach z tego wydarzenia uczestnicy wyjaśniają, że swoją inicjatywą chcieli wesprzeć potrzebujące dzieci.
Po publikacji artykułu związanego z akcją policji „Stop Agresji w Ruchu Drogowym”, jaka została przeprowadzona właśnie we wtorkowy wieczór oraz noc, wielu uczestników spotkania zarzuciło nam, że nie wspomnieliśmy o ich wydarzeniu. Organizatorom jednak nie zależało na jego promocji, gdyż nikt nie poinformował, że tego typu akcja charytatywna będzie się odbywała. Otrzymaliśmy za to kilka informacji zarówno od okolicznych mieszkańców, jak też pracowników sklepów zlokalizowanych w tym rejonie. Zarzucają oni uczestnikom wydarzenia zorganizowanie nielegalnej akcji, która zakłócała spokój, jak też zaśmiecanie całej okolicy.
– Proszę zainteresować się sprawą organizowanych, co jakiś czas zlotów miłośników m.in. stuningowanych samochodów, jakie odbywają się na parkingu Leclerca przy ul. Turystycznej. Mieszkamy tuż obok, podobnie jak kilku naszych sąsiadów mamy małe dzieci i za każdym razem do późnych godzin nocnych zakłócany jest nasz spokój. Wciąż słuchać pisk opon, ryk silników z przerobionych układów wydechowych, a także niejednokrotnie krzyki i wrzaski. Za każdym razem dzwonimy na policję interweniowaliśmy też w Leclercu. Tam nas poinformowano, że zloty te są nielegalne, a sklep nie ma z nimi nic wspólnego – napisała do nas jedna z naszych czytelniczek.
Kolejna z informacji dotyczyła bałaganu pozostawionego na parkingu centrum handlowego. Po północy, kiedy pojazdy opuściły ten teren, zarządca zastał ogrom śmieci. Oprócz licznych opakowań po alkoholu pełno było puszek po piwie, a także różnego rodzaju odpadów. Do tego sporo szkieł z potłuczonych butelek, a nawet wymiociny. Jak pisze nasz czytelnik, podobnie jest za każdym razem, nie raz podczas sprzątania pracownicy natrafiają też na fekalia. W tym przypadku również powiadamiana była policja.
Skontaktowaliśmy się z właścicielem tego terenu. Jak zapewnił nas Tomasz Czerniawski, wtorkowa impreza, jak też poprzednie były zorganizowane nielegalnie. Nikt bowiem nie kontaktował się z siecią handlową w tej sprawie. Leclerc ani razu nie wyrażał zgody na przeprowadzanie na ich terenie tego typu wydarzeń. Z przekazanych nam informacji wynika również, że pierwsi uczestnicy przyjeżdżają, kiedy sklepy są jeszcze czynne, a ich brawurowa jazda po parkingu stanowi zagrożenie dla klientów i pracowników. Ci ostatni po skończonej pracy mają zaś problemy z wyjazdem oraz są narażani na ciągłe kontrole policji.
– Organizatorzy prosili o zachowanie porządku, ale bydło zrobiło swoje – skomentował nam jeden z uczestników spotkania.





(fot. nadesłane)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta sama akcja miała miejsce w Kielcach i nikt nie smiecił, nie rzucał, ani brawurowo nie jeździł po parkingu i nie utrudniał, wyjazdu procownikom, po prostu Lublin to patologia i tyle w temacie. Pozdro
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytając wszystkie komentarze widzę, że Lublin to miasto zamieszkałe przez cebulki i pisowskie mochery. Rozumiem że głośno ale z jakiej racji udzoelacie się tutaj i wypowiadać ie się na temat którego nawet nie znacie. Piszecie że to Przykrywka żeby tylko się napić itp. ale który z was zorganizował taka akcje. Oczywiście najlepiej powiedzieć że ja to jak zbierali na dzień papieski to wrzuciłem złotówkę i proszę bardzo jaki wielce pomocny mieszkaniec. Po co się udzielacie, była zbiórka to była, tyle ile udało się zebrać to zostało przekazane. Liczą się chęci a nie kur…a że to przykrywką. Zajmijcie się własnym życiem. Każdy z was wyzywa ich a spójrzcie na siebie. Jeden lepszy od drugiego. Przez takie osoby większość młodych ludzi wyjeżdża za granicę. Polska Zaraz zostanie krajem emerytów. Piszecie po co im tor, równie dobrze można napisać a po co wam plac litewski, a po co wam jakieś inne rzeczy. Każdy ma potrzeby jakie ma. I lepiej spójrzcie na wasze hobby bo siedzenie przed telewizorem z piwem albo zbieranie znaczków to średni pomysł. Czytałem ten artykuł i moim zdaniem to śmiech na sali. Autor tego chyba próbował zrobić z nich tylko winnych. Oczywiście najlepiej wstawiać kilka zdjęć tego samego ale z różnych perspektyw żeby było więcej i od razu o proszę jacy śmieciarze. Pilnujcie lepiej swojego życia. #Lublin miasto emerytów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytac sie tych waszych komentarzy nie da xD
Jestescie zawistni, sami sie nie dolozycie nie pomozecie a tylko krytykowac potraficie. Nie znacie calej historii, wszystkich informacji i detali, to lepiej darujcie sobie takie komentowanie. Patologia to z was jest cebulaki xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie 🙂 potrafią tylko szczekać hahaha to społeczeństwo schodzi na psy…. Nie da jeden z drugim nawet grosza dla potrzebujących ale za to rozliczać innych umie i wywyższać się i pisać bajeczki jaki to on nie jest wspaniały i jak wiele o tym wszystkim wie hahahaha powodzenia dla tych co żyją w swoim świecie i jest od rzeczywistego odizolowany. Wyssane z palca historie sobie możecie 🙂 Prawda jest taka że ci wszyscy młodzi jak i starsi ludzie co przyjeżdżają na te zloty mają o wiele więcej kultury i chęci pomocy innym niż te buraki krytykujące przed monitorem bo tylko to umią robić i brać każdą złotówkę do swojej kieszeni a dla potrzebujących wara 😉 Piszcie dalej swoje teorie i się pogrążajcie 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czytam już nie pierwszy artykuł, kolejny komentarz i tak w sumie rozumiem i obie strony. Dochodzę do wniosku, ze ludziom to nie idzie dogodzić. Wiele jeszcze musi czasu minąć i żeby zmieniła się mentalność na tyle, aby można było organizować jakiekolwiek spoty, zloty czy inne spotkania miłośników motoryzacji. Z jednej strony „normalni ludzie”, którym bardzo przeszkadza, ze głośno, ze brudno, ze szybką jazda i jedźcie sobie na tor. I teraz po 1 jak wam głośno, to czemu niewprowadzisz się z miasta ze swoją rodziną i powietrze czyste i cisza spokój. Miasto jest głośne, jak nie jeden pracuje na jakimś zakładzie produkcyjnym czy przy innej działalności gdzie używane są maszyny i decybele nap… 🙂 mocno dają po uszach to jest ok albo na weekendzie puszczają sobie głośno muzykę przy spotkaniach ze znajomymi – nie ma tematu, babelka do dziadków czy cos i w koncu mozna… Więc albo się piszesz na życie w mieście i bierzesz pod uwagę plusy i minusy albo wyprowadzka. Druga sprawa, ze brudno. Dobra A ile razy jest brudno przy śmietnikach na osiedlach, skąd się biorą szczury, o których też co raz piszą na różnych portalach lokalnych jakby czysto było i nie miały gdzie się stolowac to by ich nie było w takich ilościach. Na pewno część z tych co przyjeżdżają to bydło, podrzec się, zachlac ryja to i śmieci zostawi, teraz pytanie ilu mieszkających na domkach wyjeżdżając do roboty, odwozac dzieci do szkoły czy ze szkoły jak ma możliwość podrzuca mam swoje śmieci do osiedlowych smietnikow, bo przyjanuszuje i nie będzie tyle płacił za wywóz. Jakby organizator/organizatorzy zebrali nawet po 10zl od auta, dla właściciela marketu za sprzątanie terenu też by było źle, bo ktoś kasę wzial podatku nie zapłacił i kolejne jazdy tym razem ze skarbówka. Co do toru, po primo rezerwacje są z góry ustalone na odległe terminy. Po secundo tory są daleko i mało kto ma czas i możliwości żeby jechać wieczorem +100km od Lublina pojeździć na torze i wrócić. Zwłaszcza, ze jazda na torze niejednokrotnie kończy się uszkodzonym pojazdem, jeśli dla kogoś samochód nazwijmy to „fun car” jest jednocześnie autem na codzień (wiadomo jakie są realia nie stać ludzi na kilka aut zwłaszcza tych młodych, którzy stanowią większość na takich spotkaniach) to ma od razu wykluczone auto ma dojazd do pracy, szkoły, uczelni itp. Podsumowując mój wywód pewnie mało obiektywny, bo sam mam swoje auto, które bardzo lubię, inwestuje w nie, co prawda nie bywam na żadnych zlotach Ale uważam się za miłośnika motoryzacji. Tak więc, wszystko ostatecznie obraca się wokoło tego samego czemu ludzie mieszkający w miastach nie wyjadą na wieś, a ludzie ze zlotów nie wynajma sobie prywatnie pasa lotniska. Bo ich na to nie stać, a w regionie zarabia się słabo ogólnie słabo. Jedynie co można zrobić to najwyżej niech organizator zrobi selekcję i nie wpuszcza najgorszych jeżdżących padlin i pijanych delikwentow. A mieszkańcy okolicy niech przemysla czy ich pasje nie irytują innych i raz w tygodniu chyba mogą troszkę odpuścić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
głośno ma być bo staruchy głuche
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
beemy w miasto i po garach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
stare ludzie do domów starców , powyciągać protezy bo się pozagryzają, wszystko im przeszkadza
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trochę nie rozumien zdziwienia Leclerc-a imprezą ?! Jak byłam tam po 16 to część parkingu była odgrodzona jakąś taśmą. Nikt się nie zainteresował kto i co to robi na ich własnym placu ?? Najpierw dają ciche pozwolenie a potem umywają ręce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
policja i idt też tam powinna być i zrobić zbiórke
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakie śmiecie ? swojego nie widzicie a cudze pod lasem. Nie takie brudy są dookoła, na każdym osiedlu, koło śmietników. Gdzie ma się młodzież podziać, gdy mają wspólne pasje ? w kółku różańcowym, kluby osiedlowe które są od lat porażką a może jechać ponad 100km na jakiś płatny tor ? wszystko wam przeszkadza bo warczą, najlepiej żeby pchali auta. Cieszmy się że wstali od pejsbuków, oczy im odpoczną. W każdym kraju unijnym młodzi na takich placach sobie warczą i nikt się nie czepia, wiem bo kimam w kabinie w takich miejscach. Porządni – jest taka książka o pani Dulskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, że na osiedlach jest syf, bo tam właśnie mieszka ten kwiat młodzieży, który zostawia za sobą syf na parkingu, syf po schadzkach pod lasem, po biwaku nad jeziorem i ogólnie wszędzie, gdzie się ruszą.