Zmiany na problematycznym rondzie w Maryninie. Kierowcy odetchną z ulgą
16:24 04-08-2026 | Autor: redakcja
Rondo zlokalizowane przy wiadukcie kolejowym w Maryninie od dawna sprawia kierowcom sporo problemów. Niemal każdego dnia słychać tam pisk opon i klaksony, a co kilka dni dochodzi do kolizji lub niebezpiecznych sytuacji. Wszystko wskazuje jednak na to, że wkrótce ruch w tym miejscu stanie się znacznie bardziej uporządkowany.
Jak relacjonują okoliczni mieszkańcy, rondo od lat jest źródłem nieporozumień pomiędzy kierowcami. Wielu z nich błędnie interpretuje zasady pierwszeństwa, a po kolizjach uczestnicy są przekonani o swojej racji.
Problem wynika przede wszystkim z nietypowej konstrukcji skrzyżowania. W przeciwieństwie do większości rond, które łączą cztery drogi, rondo w Maryninie obsługuje aż pięć wlotów. Dodatkowo do tej pory nie było tam wyznaczonego oznakowaniem pionowym i poziomym sposobu poruszania się po pasach ruchu.
Brak strzałek kierunkowych oznaczał, że kierowcy mogli zgodnie z przepisami poruszać się zewnętrznym pasem wokół całego ronda. W praktyce prowadziło to do częstego przecinania się torów jazdy z pojazdami zjeżdżającymi z pasa wewnętrznego, które musiały ustępować pierwszeństwa samochodom jadącym pasem zewnętrznym.
Na większości rond dwupasowych obowiązuje zasada, że z prawego pasa kierowcy jadą na wprost lub skręcają w prawo, natomiast z lewego mogą jechać na wprost lub skręcać w lewo. Takie rozwiązanie jest jednak każdorazowo wskazane odpowiednim oznakowaniem poziomym i pionowym. W Maryninie przez długi czas takich oznaczeń brakowało, co powodowało liczne nieporozumienia.
Teraz sytuacja ma się zmienić. Na głównym ciągu komunikacyjnym, a więc z al. Kraśnickiej do drogi wojewódzkiej nr 747, pojawiło się już nowe oznakowanie poziome. Wyznaczona została linia ciągła, która sprawia, że zewnętrzny pas umożliwia jedynie skręt w prawo. Rozwiązanie przypomina rondo turbinowe, w którym kierunki jazdy są prowadzone w taki sposób, aby ograniczyć przecinanie się potoków ruchu.
Dzięki nowej organizacji ruchu kierowcy jadący różnymi pasami nie będą już wjeżdżać sobie w drogę podczas opuszczania ronda. To powinno znacząco zmniejszyć liczbę kolizji oraz poprawić płynność przejazdu przez jedno z najbardziej problematycznych skrzyżowań w okolicach Lublina.
Pozostaje mieć nadzieję, że po zakończeniu prac i pełnym wdrożeniu nowej organizacji ruchu rondo to przestanie być miejscem codziennych niebezpiecznych sytuacji, a kierowcy szybciej przyzwyczają się do nowych zasad poruszania się.
Tam nie oznakowanie było problemem tylko kierowcy z papierami zrobionymi w niewyjaśnionych okolicznościach.
Strzałki strzałkami, a przy kolizji sprawcą i tak będzie kierowcą na wewnętrznym pasie bo tak jest określone pierwszeństwo w KRD. Kierowca na zewnętrznym pasie dostanie mandat 300 czy 400zł za niezastosowanie do strzałek, a winy to nie zmieni.
proponuje położyć tory i szlabany będzie zawsze zamknięte i nie będzie wyladkòw tylko „tudu” bezprzerwy xD
Czyli jednak coś było do poprawki – pora teraz na „rondo” z pniakiem
jak raz rondo 100lecia kulu dobrze zorganizowanie