Wtorek, 04 sierpnia 202604/08/2026
690 680 960
690 680 960

Zmiany na problematycznym rondzie w Maryninie. Kierowcy odetchną z ulgą

Od lat kierowcy kłócą się o pierwszeństwo, dochodzi do gwałtownego hamowania i kolizji, a mieszkańcy niemal codziennie słyszą pisk opon oraz klaksony. Problematyczne rondo w Maryninie koło Lublina doczekało się wreszcie zmian. Nowe oznakowanie ma zakończyć chaos i znacząco poprawić bezpieczeństwo.

Rondo zlokalizowane przy wiadukcie kolejowym w Maryninie od dawna sprawia kierowcom sporo problemów. Niemal każdego dnia słychać tam pisk opon i klaksony, a co kilka dni dochodzi do kolizji lub niebezpiecznych sytuacji. Wszystko wskazuje jednak na to, że wkrótce ruch w tym miejscu stanie się znacznie bardziej uporządkowany.

Jak relacjonują okoliczni mieszkańcy, rondo od lat jest źródłem nieporozumień pomiędzy kierowcami. Wielu z nich błędnie interpretuje zasady pierwszeństwa, a po kolizjach uczestnicy są przekonani o swojej racji.

Problem wynika przede wszystkim z nietypowej konstrukcji skrzyżowania. W przeciwieństwie do większości rond, które łączą cztery drogi, rondo w Maryninie obsługuje aż pięć wlotów. Dodatkowo do tej pory nie było tam wyznaczonego oznakowaniem pionowym i poziomym sposobu poruszania się po pasach ruchu.

Brak strzałek kierunkowych oznaczał, że kierowcy mogli zgodnie z przepisami poruszać się zewnętrznym pasem wokół całego ronda. W praktyce prowadziło to do częstego przecinania się torów jazdy z pojazdami zjeżdżającymi z pasa wewnętrznego, które musiały ustępować pierwszeństwa samochodom jadącym pasem zewnętrznym.

Na większości rond dwupasowych obowiązuje zasada, że z prawego pasa kierowcy jadą na wprost lub skręcają w prawo, natomiast z lewego mogą jechać na wprost lub skręcać w lewo. Takie rozwiązanie jest jednak każdorazowo wskazane odpowiednim oznakowaniem poziomym i pionowym. W Maryninie przez długi czas takich oznaczeń brakowało, co powodowało liczne nieporozumienia.

Teraz sytuacja ma się zmienić. Na głównym ciągu komunikacyjnym, a więc z al. Kraśnickiej do drogi wojewódzkiej nr 747, pojawiło się już nowe oznakowanie poziome. Wyznaczona została linia ciągła, która sprawia, że zewnętrzny pas umożliwia jedynie skręt w prawo. Rozwiązanie przypomina rondo turbinowe, w którym kierunki jazdy są prowadzone w taki sposób, aby ograniczyć przecinanie się potoków ruchu.

Dzięki nowej organizacji ruchu kierowcy jadący różnymi pasami nie będą już wjeżdżać sobie w drogę podczas opuszczania ronda. To powinno znacząco zmniejszyć liczbę kolizji oraz poprawić płynność przejazdu przez jedno z najbardziej problematycznych skrzyżowań w okolicach Lublina.

Pozostaje mieć nadzieję, że po zakończeniu prac i pełnym wdrożeniu nowej organizacji ruchu rondo to przestanie być miejscem codziennych niebezpiecznych sytuacji, a kierowcy szybciej przyzwyczają się do nowych zasad poruszania się.

5 komentarzy

  1. Ocena: 4

    Tam nie oznakowanie było problemem tylko kierowcy z papierami zrobionymi w niewyjaśnionych okolicznościach.

  2. Strzałki strzałkami, a przy kolizji sprawcą i tak będzie kierowcą na wewnętrznym pasie bo tak jest określone pierwszeństwo w KRD. Kierowca na zewnętrznym pasie dostanie mandat 300 czy 400zł za niezastosowanie do strzałek, a winy to nie zmieni.

  3. proponuje położyć tory i szlabany będzie zawsze zamknięte i nie będzie wyladkòw tylko „tudu” bezprzerwy xD

  4. Ocena: -1

    Czyli jednak coś było do poprawki – pora teraz na „rondo” z pniakiem

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia