Poniedziałek, 14 września 202614/09/2026
690 680 960
690 680 960

Wjechał w tył Nissana. Twierdził, że to nie jego wina

Niezachowanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego auta jest wstępną przyczyną zderzenia dwóch pojazdów, jakie miało miejsce wczoraj późnym wieczorem. Sprawca uznał jednak, że nie widzi tu swojej winy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 13 września, na al. Kraśnickiej w Lublinie. Po godzinie 22, przy skrzyżowaniu z ul. Konstantynów, zderzyły się dwa samochody osobowe: Mazda i Nissan. Na miejscu interweniowała policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż oba auta poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Konopnicy. Kierująca Nissanem kobieta dostrzegła pieszą, które szybkim krokiem zbliżała się do przyjścia. Obawiając się, że może ona wtargnąć na jezdnię, zaczęła hamować choć miała zielone światło.

Zaskoczyło to jadącego za nią kierowcę Mazdy. Młody mężczyzna nie zdołał wyhamować i wjechał w tył Nissana.

Podróżujące autami osoby nie potrzebowały pomocy medycznej. Funkcjonariusze jako winnego kolizji wskazali kierowcę Mazdy. Ten jednak nie przyznał się do winy wskazując, iż kobieta nie powinna się zatrzymywać. W tej sprawie prowadzone będą dalsze czynności wyjaśniające.

Wjechał w tył Nissana. Twierdził, że to nie jego wina

Wjechał w tył Nissana. Twierdził, że to nie jego wina

Wjechał w tył Nissana. Twierdził, że to nie jego wina


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

2 komentarze

  1. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 1

    Młody znaffca 😉 on już wie… 😉

  2. Może jechać ktoś mu kazał w tedy to nie jego wina 🤣to na pewno wina Tuska 😂

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia