Niedziela, 13 września 202613/09/2026
690 680 960
690 680 960

Mieszkańcy Lubelszczyzny chętnie wybierają ten kierunek. Bieszczady wcale nie opustoszały

Bieszczady od lat przyciągają mieszkańców Lubelszczyzny, którzy chętnie wybierają ten kierunek na weekendowe i kilkudniowe wyjazdy. Jeszcze niedawno pojawiały się jednak głosy, że w tym sezonie turyści zaczęli omijać góry, a jednym z powodów miały być obawy przed spotkaniem z niedźwiedziem. Wakacyjne statystyki pokazują, że prawda jest nieco inna.

Bieszczady od lat są jednym z popularnych kierunków wybieranych przez mieszkańców Lubelszczyzny, szczególnie w przypadku krótszych, kilkudniowych wyjazdów. Bliskość regionu sprawia, że na południowy wschód Polski można wybrać się nawet na zwykły weekend, bez konieczności planowania długiego urlopu.

Dużym zainteresowaniem cieszą się zarówno najbardziej znane bieszczadzkie szlaki, jak i spokojniejsze miejsca z dala od największych atrakcji. Jesienią szczególnym magnesem są połoniny, które o tej porze roku przybierają charakterystyczne złote, rude i czerwone barwy. Dla wielu turystów to właśnie jesień jest najlepszym momentem na odwiedzenie Bieszczad.

Jeszcze na początku sezonu głośno było na temat odwracania się turystów od tej wyjątkowej krainy. Sugerowano, że wiele osób rezygnuje z wyjazdu w Bieszczady ze względu na coraz częstsze doniesienia o niedźwiedziach pojawiających się w pobliżu szlaków, miejscowości i zabudowań. Na brak klientów skarżyli się też właściciele obiektów noclegowych.

Okazuje się jednak, że Bieszczady wcale nie przestały przyciągać turystów. Statystyki Bieszczadzkiego Parku Narodowego rzeczywiście wskazują na mniejszy ruch niż przed rokiem, ale trudno na ich podstawie mówić o turystycznej katastrofie. W lipcu i sierpniu 2026 roku park odwiedziło łącznie około 244,7 tys. osób. To o około 38 tys. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Największa różnica widoczna była w lipcu. Wówczas liczba wejść na teren parku była niższa o około 14,5 proc. W sierpniu ruch również osłabł, ale skala spadku była nieco mniejsza i wyniosła około 12,7 proc. Oznacza to, że Bieszczady faktycznie odwiedziło mniej osób, jednak nadal mówimy o setkach tysięcy turystów, którzy w ciągu zaledwie dwóch wakacyjnych miesięcy pojawili się na terenie parku.

Ciekawie wyglądają przy tym statystyki dotyczące Tarnicy, czyli jednego z największych magnesów Bieszczad. W lipcu liczba turystów wchodzących na najwyższy szczyt polskich Bieszczad była wręcz minimalnie wyższa niż rok wcześniej. Dopiero w sierpniu odnotowano wyraźniejszy spadek – na Tarnicę weszło wówczas około 49,7 tys. osób.

Podobny trend widać w przypadku ruchu samochodowego. Automatyczne pomiary wskazały, że w obu wakacyjnych miesiącach na teren parku wjechało mniej pojazdów niż rok wcześniej. Spadek był jednak zdecydowanie mniejszy niż sugerowały najbardziej pesymistyczne przekazy – w lipcu wyniósł około 3,4 proc., a w sierpniu 7,1 proc.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia