PGE MKS El-Volt Lublin rozbił beniaminka. Mocne otwarcie sezonu
07:05 02-09-2026 | Autor: redakcja
Lubelski zespół przystąpił do ligowej inauguracji po triumfie w Superpucharze Polski. Choć rywalem był debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej zespół z Radomia, trener Paweł Tetelewski przestrzegał przed lekceważeniem przeciwniczek.
— To jest mecz piłki ręcznej i musimy do niego podejść w pełni skoncentrowanym. To dla zespołu z Radomia debiut i będzie się chciał pokazać z jak najlepszej strony — mówił przed spotkaniem szkoleniowiec lublinianek.
Lublinianki szybko przejęły kontrolę
Początek meczu był wyrównany. Po pięciu minutach gospodynie prowadziły 2:1, a następnie na tablicy wyników pojawił się remis 2:2. PGE MKS szybko jednak podkręcił tempo.
Dwa gole Sary Paulsen i Darii Monkielewicz, a następnie trafienia Aleksandry Rosiak oraz Jhennifer Lopes sprawiły, że po dziesięciu minutach przyjezdne wygrywały 6:2. Radomianki przez dłuższy czas nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną Paulinę Wdowiak.
Przewaga zespołu z Lublina systematycznie rosła. W pewnym momencie wicemistrzynie Polski prowadziły już 13:3, a Paulsen i Monkielewicz miały po cztery zdobyte bramki. Do przerwy PGE MKS wygrywał 19:8.

fot. mkslublin.pl
Pewna gra po zmianie stron
Po wznowieniu gry dwudziestą bramkę dla lubelskiego zespołu zdobyła Oliwia Domagalska. Gospodynie odpowiedziały trzema trafieniami Eleny Mitrović, jednak nie zdołały poważnie zagrozić prowadzeniu przyjezdnych.
Wprowadzone na skrzydła Dagmara Nocuń i Emilia Kowalik pomogły odbudować dziesięciobramkową przewagę. Na ostatni kwadrans spotkania PGE MKS wychodził przy wyniku 26:14.
Bardzo skuteczna była Daria Monkielewicz, która zakończyła mecz z ośmioma golami. Siedem trafień zanotowała Oliwia Domagalska i to właśnie ona została wybrana najbardziej wartościową zawodniczką spotkania. Ważne interwencje dołożyła także Nina Smelcerz, broniąc trzy rzuty karne.
W końcówce swoją pierwszą asystę w LOTTO Superlidze Kobiet zanotowała debiutująca Laura Puchacz. Ostatnią bramkę meczu zdobyła Domagalska, ustalając wynik na 36:23 dla PGE MKS El-Volt Lublin.
Zwycięstwo, ale także materiał do poprawy
Mimo wysokiej wygranej zawodniczki lubelskiego zespołu dostrzegały elementy wymagające dalszej pracy.
— Trener raczej nie jest zadowolony z naszej postawy. Nie wykorzystałyśmy wielu sytuacji jeden na jeden i straciłyśmy zbyt wiele piłek. Jeszcze nie pokazałyśmy, na co nas stać — powiedziała po meczu Dagmara Nocuń.
Skrzydłowa odniosła się również do swojego powrotu do gry oraz ambicji drużyny.
— Cieszę się, że wróciłam i mam nadzieję, że wróci też złoto — dodała zawodniczka PGE MKS.
ELMAS-KPS APR Radom – PGE MKS El-Volt Lublin 23:36 (8:19)

fot. mkslublin.pl