Koniec z jednym alertem RCB na wszystko. Zmieniono zasady ostrzegania mieszkańców
19:26 17-09-2026 | Autor: redakcja
Po tym, jak 30 lipca w miejscowości Tarnawa-Kolonia spadła rosyjska rakieta, a także m.in. w Lublinie uruchomiono syreny alarmowe, oburzenie społeczeństwa wywołał fakt, że nikt tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje. Po sporej krytyce, jaka wówczas spadła na rządzących, ogłoszono, że w przypadku pojawienia się zagrożenia mieszkańcy będą otrzymywać SMS-y. Dokładnie chodzi o Alert RCB, za pomocą którego prowadzone są działania informacyjne.
Do tej pory był on już wielokrotnie uruchamiany. Za każdym razem mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymywali wiadomość o treści:
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.
W ostatnim czasie również to zaczęło być mocno krytykowane. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów w rodzaju: „Co mnie obchodzi, że Rosja atakuje Ukrainę?”. Wiele osób zaczęło też sugerować, że blokuje w swoich telefonach otrzymywanie alertów, ponieważ te „nie dotyczą naszego kraju”.
Dziś jednak, kiedy zagrożenie było — jak podkreśliły służby — realne, mieszkańcy otrzymali wiadomość o zupełnie innej treści. Systemy radarowe wykryły poruszający się ze znaczną prędkością w kierunku polskiej granicy obiekt. Jak się później okazało, eksplodował on tuż przed granicą. Tym razem mieszkańcy otrzymali komunikat:
„UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Jednocześnie uruchomione zostały syreny alarmowe. To właśnie w takich sytuacjach mieszkańcy mają otrzymywać komunikat jednoznacznie wskazujący, że zagrożenie może dotyczyć już bezpośrednio Polski, a nie jedynie sytuacji za wschodnią granicą.
Później wiceszef MON Cezary Tomczyk wyjaśniał w Sejmie, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wprowadziło zmiany w systemie alertów. Teraz mieszkańcy mogą otrzymać jeden z trzech komunikatów, których treść będzie zależała od poziomu zagrożenia. Jak wskazał Tomczyk, zmiany mają być efektem wyciągnięcia wniosków po ostatnich incydentach związanych z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty wlatujące od strony Ukrainy.
Pierwszy z komunikatów dotyczy sytuacji, kiedy zagrożenie jest niskie. Wówczas nadal będzie obowiązywała treść:
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.
W przypadku wysokiego zagrożenia mieszkańcy otrzymają wiadomość:
„UWAGA! Trwa zmasowany rosyjski atak powietrzny na Zachodnią Ukrainę. Oczekuj dalszych komunikatów. Reaguj na sygnały alarmowe”.
Kiedy natomiast będzie istniało już realne zagrożenie atakiem z powietrza, treść alertu będzie taka sama jak dziś:
„UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Wprowadzenie trzech poziomów komunikatów ma przede wszystkim pozwolić na lepsze rozróżnienie sytuacji, w których występuje zagrożenie, od tych, w których służby jedynie monitorują wydarzenia za wschodnią granicą.
Dotychczasowy, powtarzający się komunikat mógł być przez część mieszkańców odbierany jako informacja dotycząca wyłącznie działań wojennych na Ukrainie. Nowy system ma jasno wskazywać, kiedy sytuacja przechodzi na kolejny poziom i kiedy konieczne jest podjęcie konkretnych działań.
Najważniejsza zmiana dotyczy więc nie samego faktu wysłania SMS-a, ale jego znaczenia. Treść komunikatu ma być dla mieszkańców sygnałem, jak poważna jest sytuacja i czy należy jedynie śledzić dalsze informacje, reagować na sygnały alarmowe, czy też natychmiast szukać bezpiecznego miejsca.
W sytuacji zagrożenia z powietrza liczy się bowiem nie tylko szybkość wykrycia obiektu, ale również czas potrzebny mieszkańcom na właściwą reakcję.
Już myślałem, że będzie mniej spamu, ale jednak nie. Tyle samo. Dzięki, ale nadal będę blokował komunikaty RCB. Nie będę budził się w nocy. Co wy myślicie? Że będę co drugą noc się zrywał, a w dzień będę niewyspany, przemęczony? Jak będę jechał autem to co? Na trawnik i biegiem do pobliskiego budynku? Jest wojsko to niech zestrzeliwuje jak coś wleci. Od tego są i za to biorą pieniądze z naszych podatków.
Wszystko pięknie tylko, tylko u mnie najbliższe syreny są 4-5 kilometrów bo tam najbliższe OSP. W TV najwyżej coś na pasku napiszą. A w radiu gra sobie muzyka mogliby chociaż właśnie jakieś informacje podawać pomiędzy piosenkami czy coś. Niech wezmą przykład z Japoni nawet w tv sobie dziennikarze smieszkuja w swoich zabawnych programach itp ale gdy jest zagrożenie trzęsieniem poważna mina spokój i podanie informacji i kolejne komunikaty. U nas kłótnie albo tłumaczenie którejś gorszy od kogo nijak mamy myśleć o kim. Może warto by było skoro pojawiają się informacje o zagrożeniu zająć się tym a nie dalej prowadzić w tv rozmowę z osobą X i jakie ona ma ciekawe czy smutne życie tylko właśnie zająć się komunikatami dla społeczeństwa bo obecnie poza smsami i innymi portalami – co przez szereg reklam też trudno znaleźć informacje.
Zazdroszczę. U mnie remiza 300m
Pierwsze dwa nie powinno być żadnego alertu bo to się dzieje co kilka dni od 4 lat, a „leci w kierunku Polski” też bez sensu, każdy pocisk ma swój cel a nie jest puszczony „w kierunku” że nie wiadomo gdzie spadnie i to jeszcze mierzone w setkach kilometrów, żeby Polskę dotyczyło.
Aha…
Czyli dwa pierwsze będą wysyłane w trybie całodobowym na zasadzie newsa, kiedy nie ma REALNEGO zagrożenia, jak pomysłodawcy sami przyznają…
Ktoś się dziwi, że ludzie to blokują?
15 Sierpnia Warszawa. Wielka defilada jaka to my jetesmy potęgą. Czolgi samoloty rakiety drony wszystko aj waj aj waj. 17 Września Lublin. Wyją syreny , dzieci w szkolach płaczą , wyjezdzaja karetki do starszych ludzi którzy pod wplywem stresu źle się poczuli. Gdzie ta potęga z defilady. Po co setki tysiace ludzi stresowac skoro jestesmy taką potegą to zestrzelmy drona na granicy i potem krótkie info w wiadomosciach wieczornych
Ujmę to tak mogę sobie wprowadzać i 300 poziomów nie zmieni to faktu że nastąpiła odporność spoleczna a i także to że mało to to czyta inni mają poblokowwane a inni nawet nie zaglądają jaki mają alert więc to jedynie sianie zamętu nic więcej A efekt swej głupoty z alertami i syrenami było widać dziś na ulicach wsi miast gdzie nikt na to niereagowal Tak wygląda głupota rządu
„Dziś jednak, kiedy zagrożenie było — jak podkreśliły służby — realne, mieszkańcy otrzymali wiadomość o zupełnie innej treści. Systemy radarowe wykryły poruszający się ze znaczną prędkością w kierunku polskiej granicy obiekt.”
Czyli jak pojawi się 100 obiektów to od razu się poddamy, skoro jeden obiekt, który nawet nie doleciał do granicy, postawił na nogi całe województwo i doprowadził do nieracjonalnych działań?!
„Wprowadzenie trzech poziomów komunikatów ma przede wszystkim pozwolić na lepsze rozróżnienie sytuacji, w których występuje zagrożenie, od tych, w których służby jedynie monitorują wydarzenia za wschodnią granicą.”
Co nie zmienia faktu, że te komunikaty dalej nie mają sensu, bo wprowadzają tylko zamieszanie. Szczególnie ten o szukaniu bezpiecznego miejsca, tzn. jakiego? W kraju brakuje schronów z prawdziwego zdarzenia, zagrożenie nie jest poprawnie zidentyfikowane, zaś sms który nawołuje do śledzenia komunikatów to tylko puste hasło, bo tych komunikatów nigdzie nie ma. To wszystko powoduje, że ludzie mają dość tego „spamu” i albo totalnie olewają rcb albo blokują numer…
Wy serio myślicie, że ludzie mają dosyć alarmów? Tu chodzi bardziej o to, że tej władzy nikt nie wierzy. PiS straszył wirusem a platforma straszy wojenką. Ludzie mają dosyć POPiSu i tyle!
A jak kiedyś niebyło telefonii komórkowej i smsow , to na co ludzie zarzekali ? Może , że syreny były za głośne albo za ciche ?
Myśle że jedno UWAGA to zdecydowanie za mało. Nawet te 3 co do tej pory były to też mało. Tak z 5 to byłoby ok