Poruszająca relacja i zdjęcia pojawiły się na profilu Krzysztofa Szlęzaka, który wraz z kolegą ruszył pomagać podopiecznym Domu Pomocy Społecznej przy ul. Głowackiego w Lublinie.
Jest kilka minut po 2 w nocy… Wracamy z Maćkiem ze Świdnika do Lublina po odwiedzinach u znajomych gdzie spędziliśmy mocno radosny wieczór. Wjeżdżamy na obwodnicę i nagle zauważamy łunę nad miastem i kłęby dymu. Zaciekawieni ruszamy w stronę pożaru. Mija nas wóz strażacki, jak się potem okazuje – pierwszy na miejscu zdarzenia. Nie do końca możemy się zorientować gdzie się pali więc ruszamy za nim. Gdy zbliżamy się do miejsca Maciek rozpoznaje płonący budynek i zaczynamy się pocić – to Dom Opieki Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie – miejsce pełne starszych, niepełnosprawnych osób. Wysiadamy z samochodu, na miejscu rozkłada się pierwsza ekipa strażacka, pali się nowa część budynku, w pozostałych częściach widzimy ludzi stojących w oknach. Robię zdjęcia ale po chwili orientujemy się, że ogień roznosi się piekielnie szybko a na miejscu jest jeszcze bardzo mało ekip ratunkowych. Rzucam aparat pod krzak obok wejścia i wchodzimy do środka, zaczynamy wynosić ludzi z budynku razem ze strażakami i policją. Niektórych nie ma gdzie usadzić więc wbiegamy z powrotem i znajdujemy stołówkę, zaczynamy wynosić krzesła, z pierwszego piętra ktoś zaczyna wyrzucać koce. Zaczynają podjeżdżać autobusy do ewakuacji. Kobieta, którą okrywam kocem pyta mnie co teraz z nimi będzie. Jest to jedna z najsmutniejszych rzeczy jakie widziałem w życiu. To także jeden z tych momentów kiedy zastanawiasz się czy w ogóle powinieneś robić zdjęcia… Ale gdy na miejscu jest już wystarczająca ilość osób a ja jestem w autobusie i wraz z policjantem, w którym rozpoznaje tajniaka, który parę lat temu przeszukiwał mnie i Maćka oraz dogłębnie samochód, którym zatrzymaliśmy na placu zamkowym, trzymamy w rękach sparaliżowaną starszą kobietę dochodzę do wniosku, że muszę kontynuować. Wtedy właśnie robię zdjęcie numer 1 z tej galerii… Na miejsce dojeżdża już nawet wojsko. Policja zaczyna usuwać osoby postronne z miejsca zdarzenia. Wsiadamy do samochodu. Myślałem, że minęło pół godziny tymczasem na zegarze jest 4:30…
Wracam do domu, siadam do komputera, zgrywam zdjęcia, piszę ten tekst…
W chwili obecnej działania strażaków na miejscu zakończyły się. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia oraz szacowanie strat.
(fot. Krzysztof Szlęzak)
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żuki i tułajewy maja ważniejsze sprawy na głowie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Akcja bardzo utrudniona przez brak wody w hydrantach! Susza!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W każdym drzemie mały bohater, nie każdy pozwala mu się obudzić. Gratulacje za postawę!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przykre ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie Jest pierwszy ministrant Lublina Tu…ew ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wlaśnie. Gdzie Tułajew? Gdzie Soboń? Juz powinni wrzucać zdjecia jak pomagaja, wreczajac ulotki…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z was to są jednak zwykli s……le normalnie podli ludzie z was
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Świdniku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie jest prezydent miasta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co wy mu d…. zawracacie jakąś spaloną budą gdy na głowie ma zjazd ,,Wielkiej Promocji Homoseksualizmu”!