Poruszanie się po skrzyżowaniach z ruchem okrężnym, dodatkowo nie wyposażonym w sygnalizację świetlną, sprawia wielu kierowcom kłopot. O ile dla jednych są to najprostsze skrzyżowania, które upłynniają ruch i można je łatwo pokonać, inni mają z tym spore problemy. Przykładem są m.in. ronda: przy Makro, Mohyły czy też 100-lecia KUL w Lublinie, na których praktycznie każdego dnia dochodzi do zdarzeń drogowych.
Najczęściej kierowcy wymuszają pierwszeństwo przejazdu, jednak są też inne przypadki, jak np. poruszanie się niewłaściwymi pasami jezdni. Taka sytuacja spotkała naszego czytelnika na rondzie Berbeckiego w Lublinie, czyli skrzyżowaniu ul. Koryznowej, Lwowskiej oraz al. Andersa.
Jechał on motocyklem ul. Lwowską od strony centrum w kierunku ul. Koryznowej. Kiedy znajdował się na rondzie dostrzegł, że kierowca znajdującego się po lewej stronie auta, skręca w prawo. Gwałtowne hamowanie sprawiło, że motocykliście udało się uniknąć zderzenia z samochodem. Tymczasem jego kierowca, jak twierdzi nasz czytelnik, oddalił się bez słowa, prawdopodobnie przeświadczony o tym, że miał pierwszeństwo.
(wideo – nadesłane – Łukasz)
47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba wprowadzić obowiązkowe prawo jazdy na kierowanie samochodami i motocyklami to wtedy takie sytuacje nie będą miały miejsca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to nie ma obowiązkowego prawa jazdy? Dziwne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne, że nie zrozumiałeś o co chodzi.
W przypadku rowerzystów, którzy dopuszczają się wykroczeń drogowych (oraz tych poruszających się jak najbardziej prawidłowo) często pojawia się zarzut, że nie posiadają oni prawa jazdy, bo gdyby mieli to nie robiliby głupot na drodze.
W tym wszystkim najbardziej błędne jest przekonanie coniektórych, że rowerzyście nie mają praw jazdy a kierujący samochodami lub motocyklami mają je na pewno, a prawda jest taka, że po drogach (nie zaliczam do nich chodników) więcej porusza się kierujących samochodami bez prawa jazdy, niż rowerzystów bez prawa jazdy (w wartościach bezwzględnych,) bo procentowo tak nie jest.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
DO MARKA I KRZYSZTOFA W. JEŻELI MACIE PJ TO NATYCHMIAST JE ODDAJCIE ZANIM KOGOŚ ZABIJECIE – WASZA ZNAJOMOŚĆ KODEKSU DROGOWEGO TO TOT5ALNE DNO
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież są strzalki, osobówką chciał jechać prosto, a motocyklista z zewnętrznego objrzdzac rondo to jak wina osobówki? Motocykl miał nakaz zjechać pasem na którym się znajdował z ronda!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak chciała jechać prosto to powinna wjechać na rondo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Osobówka zignorowała znaki poziome przed wjazdem na rondo. Nawet gdyby ich nie było, to trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby przy zamiarze skrętu w prawo ustawiać się na skrajnie lewym pasie. Motocyklista znaków poziomych nie zignorował i jechał jak Pan Bóg przykazał. Przewidział też, że kierowca z lewej jest idiotą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oddaj prawo jazdy jeśli je masz..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty jesteś z kociej piczki gwizdek, a nie z koziej d. trąba, skoro nie widzisz, że żeby pojechać na rondzie prosto trzeba fizycznie jechać po łuku w lewo do drugiego zjazdu z ronda.
Gość z motocykla startuje ze środkowego pasa (do jazdy na wprost), gość z samochodu ze skrajnego lewego do jazdy na wprost w lewo.
Gość z motocykla powinien na rondzie zająć pas zewnętrzny, prawy i to robi.
Gość z samochodu wewnętrzny (lewy), ale zamiast tego ładuje się na prawy próbuje jechać na rondzie w prawo.
Ten manewr (skręt w prawo) wolno mu było wykonać WYŁĄCZNIE z pasa do skrętu w prawo, który nawet nie prowadzi na samo rondo, tylko od razu w prawo. On zaś zjeżdża w prawo z pasa o dwa pasy na lewo od właściwego.
Zobacz sobie na mapach Google.
Chyba prościej, mości gwizdku się już nie da.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuba masz rację. Mało tego ani osobówka ani motocyklista z tego pasa nie mogą skręcać w prawo na pierwszym zjeździe. Oba pasy prowadzą na rondo. A do skrętu w prawo na pierwszym zjeździe można skręcić z pierwszego pasa który znajduje się po prawej stronie motocyklisty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli na rondzie są dwa pasy ruchu przydzielone linia ciągłą i zjeżdżając z ronda mamy drogę z dwoma pasami ruchu to zjeżdżający z lewego pasa ma pierwszeństwo, gdyż prawy pas służy do zjazdu w prawo A nie jechania na wprost czy w lewo. Na niektórych rondach jest prawy pas oddzielony wysepka, właśnie by zanim wjedzie ktoś na rondo i jechać chciał na prostu czy w lewo musi zmienić pas na lewy przed wjazdem. Tak, że w tym przypadku wina byłaby po stronie motocyklisty, a kierowca samochodu miał prawo pojechać dalej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A mam nadzieję że nie masz prawka. Obejrzyj jeszcze raz powoli i dokładnie. Podpowiem ci nawet ze w pierwszych sekundach widać narysowane strzałki na jezdni kto z jakiego pasa w którą stronę pojechać może. A za motocyklistą istnieje oddzielny pas do skrętu w prawo. Wracaj do szkoly
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba inne przepisy znasz niż reszta. Na rondzie pierwszeństwo ma jadący prawym pasem (o ile są dwa pasy ruchu), nawet jak na zjeździe są dwa pasy. Jedynym wyjątkiem może być znak pionowy informujący z którego pasa jak możesz jechać (tzw strzałki). I tyle w temacie. Nie wsiadaj za kółko lepiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chwila, co tu sie odwaliło? Gość na motorze, wjeżdża z pasa na wprost, to dlaczego postanawia skręcać w lewo? Gość w samochodzi, wjeżdża z pasa na wprost lub w lewo, dlaczego zmienia pas na lewy i za chwilę wraca na ten wcześniejszy sygnalizując to kierunkowskazem? Przewywana to wolno jechac jak się chce? Drugi niezdecydowany, pierwszy niekonsekwentny, jeden i drugi winny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Naucz się przepisów.. Gość w samochodzie chciał pojechać w PRAWO z pasa do jazdy prosto/w lewo.
druga sprawa to nawet miał motocyklistę po prawej stronie więc są 2 przypadki dlaczego powinien mu tego pierwszeństwa udzielić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba widziałem inne nagranie niż ty bo u mnie kierowca jednosladu jechał prawidłowoza to kierowca jadąc lewym pasem może pojechać albo prosto albo w lewo a on chciał skręcić w prawo w Andersa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No nie fachowo to zrobił tym samochodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak uczą jeździć… będąc na rondzie, Turystyczna, Mełgiewska, Grafa nauka jazdy zmieniła sobie pas na lewy, bez kierunkowskazu, przekraczając ciągłą linię, zajeżdzając mi drogę i zmuszając do awaryjnego hamowania… i co nic, zero reakcji instruktora. Znajomemu kiedyś ktoś tak przerysował samochód a podczas rozmowy ze sprawcą usłyszal, że jak ma droższy ( niż poszkodowany) samochód to niech się pilnuje. Innym razem zostałam obtrąbiona przez kierowcę, który wjechał na rondo później niż ja, ustawił się na wyłaczonej z ruchu części ( to akurat mi nie przezkadza, bo więcej samochodów się mieści i inny stoją w korku krócej) po czym jak pojawiło się zielone to ruszył i mnie obtrąbił, bo chyba mu się wydawało, że zajechałam mu drogę. A to tylko 3 przykłady.Każdy ma takich doświadczeń na pewno dużo…niestety 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nauka jazdy to w ogóle ciekawa sprawa. Przechodziłem przez PDP na zielonym i nauka jazdy skręcała w prawo, byłem już na jednym pasie a tu przed nosem mi baba przejechała. Instruktor z ryjem w telefonie zero reakcji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozwaga motocyklisty zaprocentowała. Coś by się stało jakby kierowca samochodu zrobił kółeczko, żeby wjechać na właściwą drogę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co za baran, wysyłać na zgłośpirata i nie cackać sie z wiesniakami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nagranie w raz z numerami rejestracyjnymi poszło na stopagresjidrogowej@ to że tym razem nic się nie stało
nie oznacza że ten kierowca nie wpakuję się w innego motocyklistę, skuter czy matkę z dzieckiem przechodząca przez przejście dla pieszych. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z motocyklami i to tylko klasy 125 cc więc staram
się jeździć ze wzmożoną czujności i powoli, najgorszy w tej całej sytuacji był fakt że kierowca odjechał bez słowa gestykulując dając mi do zrozumienia że to ja jestem winny całemu zajściu…powinno się eliminować takich kierowców z ruchu.