Wojewoda lubelski spotkał się z plantatorami i rolnikami poszkodowanymi po gradobiciu (wideo, zdjęcia)
15:09 20-05-2024 | Autor: redakcja
Trwające kilkanaście minut intensywne opady gradu w regionie spowodowały znaczne straty w rolnictwie i sadownictwie. Niedzielne gradobicie wyrządziło największe szkody na terenie trzech powiatów województwa lubelskiego – kraśnickiego, opolskiego i lubelskiego. Podobne straty zostały zarejestrowane w dwóch innych powiatach regionu, mianowicie chodzi o powiat kraśnicki oraz janowski. Wojewoda lubelski zapowiedział, że w pierwszej kolejności zostaną oszacowane straty wywołane opadami gradu, a następnie będę wybierane formy wsparcia plantatorów.
Już w tej chwili wiadomo, że żywioł zniszczył uprawy w co najmniej 20 miejscowościach. Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, Jacek Czerniak zapewnił, że rolnicy nie pozostaną bez wsparcia. Przy wojewodzie lubelskim została powołana komisja, która oszacuje straty. Wstępnie wiadomo, że jedną z form pomocy ma być wsparcie w formie kredytów niskooprocentowanych.
Wojewoda zaznaczył, że narzędzia wsparcia muszą być dostosowane do sytuacji poszkodowanych plantatorów i rolników. Krzysztof Komorski udał się też na plantacje, aby w terenie ocenić straty. Tam też spotkał się z rolnikami oraz plantatorami. W niektórych miejscach nadal zalega warstwa niedzielnego gradu. Są miejsca, gdzie gradobicie zniszczyło 100% upraw.
Galeria zdjęć
Wniosek wojewody po obserwacji pól – zdjąć więcej Krzyży
Sama prawda.
Będą dotacje
Mi ostatnio zalało lokal i wojewoda nie przyjechał wystarczy ubezpieczać i tyle w temacie
A może by tak jaśnie Państwo plantatorzy zaczęli ubezpieczać swoje uprawy, a nie jeśli coś się wydarzy wyciągać ręce po różnego rodzaju zapomogi. Zwykły człowiek jeśli nie ubezpieczy swojego mienia- nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc od Państwa, a tutaj…..
Co tam Twój lokal przy takich zniszczeniach. Lokal osuszysz a z plantacjami owoców co zrobisz ?
K0morra, a nie było wam lepiej na stołku w mosirze, gdzie można było spędzić ćwierć dnia na solarium, a drugie ćwierć na drzemce, a resztę na flirtowaniu z załogą? P0 co było się pchać na wojewodzinę?
Co tam Twój lokal przy takich zniszczeniach. Lokal osuszysz a z plantacjami owoców co zrobisz ?
Ubezpieczone jest . Nie martw się Mariuszku
Ogląda te uprawy z taką miną, jakby faktycznie się tym przejmował… Przyjdzie pozwolenie z centrali, to rzuci po parę groszy, a jak nie to nie. Taniej by wyszło sfinansować rolasom składki na ubezpieczenie upraw, w jakiejś zaprzyjaźnionej firmie, jeśli sami nie potrafią przewidzieć zagrożeń dla swoich pól.
W ogóle przywrócić centralne planowanie, dostarczyć rolnikowi nasiona/sadzonki, odebrać plon w zakontraktowanej cenie, tak żeby był tylko podwykonawcą fabryki, widocznie więcej nie ogarnie.
Myślę, że pierwszy raz z bliska widział kłosy zboża. Podobnie jak hetman zobaczył obornik pod swoim biurkiem,