Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wjechał busem pod pociąg pośpieszny. Szlak kolejowy jest zablokowany (zdjęcia)

Wjechał na przejazd kolejowy tuż przed nadjeżdżający pociąg. Lokomotywa uderzyła w przód busa. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 9:40 w miejscowości Gródek Szlachecki w gminie Siemień w powiecie parczewskim. Na przejeździe kolejowym samochód typu bus zderzył się z pociągiem osobowym. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz straż ochrony kolei.

Jak wstępnie ustalono, kierujący pojazdem mężczyzna jechał lokalną drogą. Wjeżdżając na niestrzeżony przejazd kolejowy nie zachował szczególnej ostrożności. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z pociągiem TLK „Zamoyski” jadącym z Lublina do Kołobrzegu.

Samochodem podróżowały dwie osoby. Jedną z nich, kierowcę, przetransportowano do szpitala. Pasażerowi udzielono pomocy na miejscu. Nie odniósł on poważniejszych obrażeń ciała. Pasażerom pociągu nic się nie stało.

Na miejscu pracują policjanci oraz pracownicy PKP, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Ruch na szlaku kolejowym pomiędzy Lublinem a Parczewem jest całkowicie wstrzymany.

AKTUALIZACJA

Jeden z pasażerów pociągu trafił do szpitala, ale jego obrażenia okazały się powierzchowne.

(fot. Policja Parczew)

21 komentarzy

  1. Tomek mechanik
    Odpowiedz

    Lokomotywa ma włączone trzy światła na czole i świecą jak drogowe w aucie albo i lepiej. Znak stóp to chyba do czegoś zobowiązuje. Niektórym to i rogatek nie przeszkadzają żeby wjechać pod pociąg.

  2. Rafi
    Odpowiedz

    Lakierujcie lokomotywy na moro będą mniej widoczne dla kierowcy ,Szary tłuczeń , pogoda i lokomotywa ,
    sygnalizacji świetlnej brak bo po co -oszczędności , o zaporach nie wspomnę .Wszystko w temacie
    Współczuje temu kierowcy jak i osobom podróżującym w pociągu ,zbieg czasu i miejsca .

  3. zbyszek
    Odpowiedz

    Stanisław ,jak faktycznie jest tak jak piszesz ,czyli gosciu wjechał w „bok ” lokomotywy ,to ja nie mam wiecej pytań …prawo jazdy powinno być zabrane ,a gosciu skierowany do okulisty …bo jeszcze zrozumiem ze ktoś nie zauważył ,bo nie patrzył ..ale wjechac centralnie w bok ? …to trzeba być niewidomym

    1. Stanisław
      Odpowiedz

      Skierowanie do okulisty zamieniłbym na psychiatrę. W busie jechały dwie osoby i żaden nie zauważył nadciągającego pociągu? Przed uderzeniem maszynista widział busa i dawał w klakson ile sił, ale to nie pomogło. Po uszkodzeniach busa i lokomotywy widać, że to bus uderzył w bok pociągu.

  4. gelo
    Odpowiedz

    Widoczność do Chin , znak STOP a ten wjeżdza pod pociąg — zero mózgu !

    Tak może być ?

  5. mietek
    Odpowiedz

    ja nie rozumiem , maszynista miał go po prawej stronie czyli powinien mu ustąpić a oberwał mu zderzak a co gorsza chłodnicę to nie była wina kierowcy busa tylko pociąg wymusił pierwszeństwo !!!

  6. Gama do naprawy
    Odpowiedz

    Gostek naoglądał się Top Gear a tam Clarkson ciągle powtarza: nie opłaca sie hamować, to strata paliwa.

  7. nickt
    Odpowiedz

    0.1 s wczesniej i byłby uderzony centralnie.

  8. Tomek mechanik
    Odpowiedz

    Kierowca nie miał zamiaru zatrzymać się na stopie a gdy pociąg urusł mu przed oczami było za późno. Też jestem zdania że powinien stracić prawko.

    1. Fryta
      Odpowiedz

      Utrata PJ powinna być w takich przypadkach standardem. I na pewno na dłużej niż kilka miesięcy. To nie stłuczka, należy to potraktować jako próbę doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym czy czyn terrorystyczny. Głupotę ludzi trzeba piętnować i tępić. Kierujesz? – bądź odpowiedzialny i ponoś konsekwencje swoich czynów. Mam wrażenie, że polscy kierowcy w znacznej niestety części hamować zaczną przed pociągami dopiero wówczas gdy za uszkodzenia będą bulić z własnej kieszeni, a nie z OC. Jak dostanie taki rachunek na kwotę pięciocyfrową to przesiądzie się na trampki lub co najwyżej rower.

  9. Stanislaw
    Odpowiedz

    Najlepsze jest to że nie wjechał pod pociąg ale bezczelnie wbił się w bok lokomotywy uszkadzając przy okazji kolejne wagony. W busie jechały dwie osoby i żadna z nich nie widziała nadciągającego pociągu? Wygląda na to że francuski TGV może zazdrościć prędkości naszym rodzimym pospiesznym TLK.

  10. Stanislaw
    Odpowiedz

    Facet nie tyle wpadł pod lokomotywę co uderzył w jej tylną część, uszkadzając przy okazji cztery kolejne wagony. Przez naszego bohatera staliśmy ponad trzy godziny w polu, a duża część pasażerów rezygnuje z dalszej podróży i wracamy właśnie zastępczym autobusem do Lublina. Mam nadzieję że sprawca straci prawo jazdy, na zawsze.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia